|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Czy policjanci z Archiwum X rozwiążą sprawę zabójstwa w Szczucinie sprzed 18 lat?

Prokuratorzy i policjanci z krakowskiego Archiwum X są bliscy rozwiązania sprawy zabójstwa sprzed 18 lat. Wtedy w Szczucinie w brutalny sposób została zamordowana 17-letnia Iwona C. W środę na miejscu zbrodni przeprowadzano eksperyment procesowy.

Posłuchaj co mówi mówi prokurator Piotr Krupiński

Fot. PAP/Piotr Polak

Rozpoczęcie eksperymentu procesowego opóźniło się z powodu deszczowej i wietrznej pogody. Użyto do niego sprzętu technicznego udostępnionego przez Żandarmerię Wojskową, m.in. drona do skanowania terenu oraz naziemnego sprzętu do mapowania miejsc zdarzeń 3D (e-SURY). Obecni byli też świadkowie.

W zaplanowanych przez prokuraturę czynnościach brał udział biegły z zakresu poszukiwań zwłok ludzkich. Jego zadaniem jest m.in. ustalenie miejsca zabójstwa Iwony C., bowiem prowadzący śledztwo uważają, że zwłoki dziewczyny zostały najprawdopodobniej przetransportowane nad Wisłę. Biegły porównywał obecną topografię terenu z tą sprzed 18 lat na bazie dostępnych wojskowych zdjęć lotniczych z tamtego okresu.

"Śledztwo jest bardzo zaawansowane, miejscowa zmowa milczenia została złamana. Są świadkowie, którzy wskazują określone, konkretne okoliczności sprawy, one są weryfikowane. Można powiedzieć, że jesteśmy o krok od złapania zabójców" - mówi prokurator Piotr Krupiński.

Policjanci z archiwum X podkreślają, że niedawno pojawiły się też nowe istotne ustalenia Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ, które mogą być przełomowe dla śledztwa. Zwracają też uwagę na to, że po zabójstwie Iwony C., w Szczucinie przestało być spokojnie. Niedługo później pobito księdza, porwano i pobito nastolatków, aż wreszcie zginął mężczyzna, który twierdził, że wie kto zabił nastolatkę. Policjanci sprawdzają teraz czy te zdarzenia miały ze sobą związek.

Śledztwo w sprawie zabójstwa było umarzane 3 razy, ale dzięki uporowi rodziny było wznawiane. Prokurtor Krupiński przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, że jest wdzięczny rodzinie, że walczyła żeby wyjaśniać okoliczności tej okrutnej zbrodni.

"W mojej ocenie popełniono szereg błędów i zaniechań w tej sprawie. Natomiast aktualnie wykonywane są czynności procesowe zmierzają do weryfikacji dlaczego ta zmowa milczenia tak długo trwała i dlaczego ta zbrodnia nie było od początku właściwie wyjaśniona" - wyjaśniał Naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. 

Iwona C. została zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. w Łęce Szczucińskiej w woj. małopolskim. Jej ciało znalazł nazajutrz przy wale Wisły przypadkowy świadek. Sekcja zwłok wskazała jako przyczynę śmierci uduszenie. Ciało 17-latki było roznegliżowane, choć sekcja zwłok wykluczyła kontakt seksualny. Może to wskazywać – zdaniem śledczych – na próbę zmylenia organów ścigania co do miejsca i motywu zbrodni.

(Bartek Maziarz/PAP/jp)

95%
5%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 15

Ja

Piątek, 10 marca 2017, 00:51

@Marysia

Nie każdy, bo ja nie i jestem z tego bardzo zadowolona. A Ci co się szlajali niech powiedzą co wiedzą, bo na pewno mało nie wiedzą...

Odpowiedz

Moim zdaniem

Piątek, 10 marca 2017, 00:48

Obiektywnie patrząc to zajazd rzeczywiście nie był jakimś najlepszym miejscem dla młodych dziewczyn... Się chodziło, bo lepszej oferty nie było, ale czy opinia potem była taka dobra...?

Odpowiedz

Obiektywna

Piątek, 10 marca 2017, 00:43

@Bliski

Akurat tak obiektywnie patrząc, to po mimo, że lokalna młodzież tam regularnie ,,uczęszczała,, zajazd nie był odpowiednim miejscem dla dziewczyn. Z braku laku się chodziło, bo gdzie miał się człowiek podziac, lepszej alternatywy nie było. Jednak rodzice, którzy mieli pojęcie o takich miejscach nie byli chętni, by ich córki tam chadzały (o ile wiedzieli, gdzie idą).

Odpowiedz

obiektywistka

Piątek, 10 marca 2017, 00:32

@Bliski

Tak obiektywnie rzecz ujmując to,, mieszkaniec,, ma trochę racji... W tamtych czasach miałam jakieś 10 lat, ale doskonale pamiętam kilka lat później rodzice wogóle nie chcieli nas z siostrą puszczać do leśnej. Mówili że to nie jest miejsce dla nas, że jest niebezpieczne dla młodych dziewczyn z,, nieodpowiednim,, towarzystwem. A my chciałyśmy właśnie jak inna młodzież chodzić do leśnej i być cool. Ale zajazd nie cieszył się dobrą renomą, to trzeba przyznać. Wtedy byłyśmy za młode żeby to zrozumieć. Niestety innej alternatywy nie było, więc jak ktoś młody tam chodził to się cieszył. W końcu każdy nastolatek lubi się liczyć w swoim środowisku... A tak na marginesie, co innego być chłopakiem i chodzić w podobne miejsca, a co innego dziewczyną.

Odpowiedz

Bliski

Sobota, 8 października 2016, 08:29

@mieszkaniec

Co ty bredzisz człowieku, to że ty mając tyle lat po dobranocce chodziłeś spać to twój problem. Jestem z rocznika Iwony i w tych czasach też wychodziłem pod zajazd spotykać sie ze znajomymi. Nie pakuj wszystkich do jednego kosza. Obrażasz ją na podstawie wyssanych z twojej pustej łepetyny domysłów nie zdając sobie sprawy jak takimi głupimi komentarzami możesz ranić bliskich Iwony.Pieniądze jej w głowie były??? Widać w ogóle nie jesteś w temacie bo nie wiesz z jakiego domu pochodziła! A jak Cie stary lał kablem od żelazka to proponuje udział w programie Drzyzgi, tam się będziesz mógł wypłakać. Jedno ci przyznam , co do tego cwaniaka to masz racje, mam wielką nadzieje że już niedługo mu będzie dane stąpać na wolności.

Odpowiedz

Marysia

Piątek, 7 października 2016, 17:04

Do mieszkańca , Ty świnio ! Tak sie składa ,ze jestem z wieku Iwony, chodziłem do równoległej klasy. Wtedy każdy 17 latek urzędował na Fiuku, w zajeździe czy u Trabanta. Akurat w noc wszyscy bawili sie na dyskotece. Każdy sie szlajał wtedy na pozór w bezpiecznym Szczucinie.

Odpowiedz

smiech

Czwartek, 6 października 2016, 11:21

Troche nie rozumiem tego drona tam mozna dojechac tylko 2 drogami do tego miejsca no max trzema ale ta trzecia sie naklada w polowie, za malo dowodow nic nie znajda, nasze podatki w bloto, chlopak mieszka w Austrii co mu udowodnia? wsiadala do Ciebie do auta? To nie CIS miami on sie nie przyzna twardy chlopak.

Odpowiedz

mieszkaniec

Czwartek, 6 października 2016, 10:56

aaaa wcale nikogo nie zdziwi jak to bedzie pawelek, zawsze byl cwaniak, a zwloki raczej nie zostaly przewiezione tam raczej zawsze wszyscy jezdzili albo sie poruvhac albo postraszyc, bardziej mi sie wydaje ze poprostu chcieli ja nastraszyc i przez przypadek ja udusili, bo pierwsza wersja byla ze ona zmarla dopiero nad ranem z wycienczenia a teraz jednak sie okazuje ze zostala uduszona, trudno powiedziec tak czy inaczej najwiekszy cwaniak pawelek napewno wie co sie stalo i jesli nie on to kto ja zabil. Ps powiem tak ze ona taka swieta byc nie mogla bo w tamtych czasach do tych barow zadna normalna 17letnia dziewczyna nie chodzila bo tam byla sama patologia menele i cwaniacy noi stare chlopy, czyzby pieniazki jej byly w glowie? tak ze nie piszcie ze taka niewinna bo niewinne wtedy siedzialy w domu a nie pily z patologia! Co 17letnia dziewczyna robila w lesnej czy tam u macha w barze to nie te czasy co teraz nie bylo wieczoru bez mordobicia. Nikt nie zbadal czy miala alkohol we krwi jesli tak to ktos ladowal w nia wodke ona dac nie chciala albo i chciala skoro do auta wsiadla, pozniej sie rozmyslila bo jednak 17lat w tamtych czasach to bylo dziecko i chcieli ja nastraszyc to wszystko a renatka pewnie nie chciala juz jechac na picie albo stary z pasem w domu to poszla do domu reszty mozemy sie tylko domyslac;)

Odpowiedz

mieszkaniec

Czwartek, 6 października 2016, 10:43

@Terefere

sprawca mieszka w austrii juz kupe lat, tyle dowodow bylo na niego i jakos dalej nic mu nie sa w stanie udowodnic 20 lat temu ubrania juz dawno spalil. Po drugie swiadek ktory rozpowiadal ze wie kto to zrobil byl zwiklym pijaczyna ktory liczyl na nagrode dlatego sie chwalil po pijanemu w barze a ze mieszkal niedaleko wisly pewnie wracal po pijanemu i wpadl, poprostu zbieg okolicznosci. Najwiecej wie ta cala Renata, ktos tam mowi ze niby widzial jak jedna wsiadala do auta a renata zostala, a renatka twierdzi ze prawie pod sam dom ja odprowadzila, dziwne ze wszyscy Ci ludzie renata caly ten policjant i pawel ktorego ktos tam widzial w ta noc jak zamordowana wsiada do jego samochodu chodz twierdzi ze przyjechal do polski dopiero nad ranem, mieszkaja juz dawno za granica.

Odpowiedz

Prezes

Środa, 5 października 2016, 16:38

Według mnie celowo podali to do wiadomości.

Odpowiedz

zorro

Środa, 5 października 2016, 16:08

@Terefere

Prawdopodobnie o to chodzi. Sprawdzą kto się zacznie pakować...

Odpowiedz

Czytelnik

Środa, 5 października 2016, 15:25

A może to celowe ujawnienie tych informacji.Zważcie na to że to profesjonaliści a nie amatorzy.Myślę że potencjalny sprawca jest obserwowany,a podanie tych informacji ma na celu sprowokowanie go do nerwowego działania.

Odpowiedz

Terefere

Środa, 5 października 2016, 14:08

@es

Jednakowoż, jeżeli nie rozpowiadali po wsi o przyczynach badań, sprawca po 18 latach niekoniecznie musiałby połączyć obie sprawy, tym bardziej, że drony i pomiary geodezyjne przeciętnemu zjadaczowi chleba raczej nie kojarzą się ze śledztwem w sprawie morderstwa. Teraz jednak nie będzie już miał wątpliwości i zwieje. Zresztą dobrze byłoby nie ogłaszać sukcesu ("Można powiedzieć, że jesteśmy o krok od złapania zabójców - mówi prokurator Piotr Krupiński"), dopóki się go rzeczywiście nie osiągnie, bo co, jeżeli zabójca właśnie zwieje po takim ogłoszeniu, albo nawet już dawno nie mieszka w okolicy i nie wiadomo gdzie jest?

Odpowiedz

es

Środa, 5 października 2016, 13:35

@Terefere

Nawet gdyby tej informacji nie podały media, to małe lokalne środowisko takie wydarzenia jak przyjazd ekipy kryminalnej i żandarmerii roznosi pocztą pantoflową z prędkością światła.

Odpowiedz

Terefere

Środa, 5 października 2016, 12:53

Genialna informacja, sprawca pewnie już się pakuje do wyjazdu za granicę.

Odpowiedz