64-letnia kobieta ma posiniaczoną twarz i ręce, ale stawiła się dzisiaj w pracy. Napastnik, który chciał ukraść dwa srebrne łańcuszki o wartości 600 zł, najpierw ją obezwładnił gazem, a później okładał pięściami. Kobieta jest wdzięczna koleżance ze sklepu z naprzeciwka, która widząc całe zajście, przybiegła z pomocą i zatrzymała złodzieja w sklepie.

Przypomnijmy, sądeccy policjanci już przesłuchiwali 18- i 20-latka, którzy w środę po południu napadli na sklep jubilerski przy ulicy Jagiellońskiej w Nowym Sączu. Młodszy z mężczyzn wtargnął do sklepu, obezwładnił i pobił ekspedientkę. Na miejscu policjanci zatrzymali też 20-latka, współsprawcę napadu. - W tej chwili ustalamy, czy mężczyźni mieli związek z podobnymi napadami w regionie – powiedziała Radiu Kraków Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy sądeckich policjantów.



Joanna Porębska/ew