|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jest opinia biegłych ws. wypadku b. premier Beaty Szydło w Oświęcimiu

Niezachowanie należytej ostrożności przez kierowcę seicento - to według nieoficjalnych informacji, przyczyna wypadku z udziałem limuzyny ówczesnej premier, Beaty Szydło. Takie mają być wnioski z opinii biegłych z krakowskiego Instytutu im. prof. Sehna. Eksperci przygotowali dokumenty na podstawie rekonstrukcji przebiegu wypadku.

Kraków - pałac Juliusza Jutkiewicza przy ul. Westerplatte, obecnie Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna. Fot. Andrzej Otrębski/wikipedia

21-letni kierowca fiata na widok uprzywilejowanego samochodu zjechał do prawego krawężnika i zatrzymał się. Gdy pojazd go minął, włączył się do ruchu i wtedy uderzyła w niego limuzyna wioząca ówczesną premier Beatę Szydło - oceniają biegli, którzy badają wypadki drogowe.
Limuzyna miała jechać mniej więcej 55 km/h. Jej kierowca po tym, jak zaczął hamowanie, trafił na studzienkę w jezdni, co utrudniło manewr. Funkcjonariusz, po uderzeniu w fiata, wjechał w drzewo z prędkością 30 km/h - wynika z ekspertyzy, która trafiła do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. 

Podejrzani, jego obrońca i pokrzywdzeni mają jeszcze tydzień na składanie uwag do tej opinii. Śledztwo w sprawie wypadku ma się zakończyć 10 lutego, ale niewykluczone, że zostanie przedłużone do końca marca. Przypomnijmy, do wypadku doszło 10 lutego ubiegłego roku w Oświęcimiu. Ranna została Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR.

Kierowca seicento usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. 21-letni Sebastian K. nie przyznaje się do winy.
 

 

(Dominika Panek/ew)

50%
50%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 6

głuchy

Piątek, 12 stycznia 2018, 15:13

Kto słyszał? Ten co nie słyszał żadnych sygnałów?

kkj

Piątek, 12 stycznia 2018, 15:02

No i chłopa jeszcze wsadzą do paki za niemanie świateł. Tak to jest jak się nie ma ubezpieczenia AC. Tak to miałby kierowca limuzyny pozamiatane, a tak to pójdzie z OC cieniasa i po sprawie.

Piątek, 12 stycznia 2018, 14:02

@ale cyrk

a słyszał o np strefach pochłaniania energii...?

Piątek, 12 stycznia 2018, 13:38

Co to za studzienka na drodze, która utrudnia kierowcy jadącemu z prędkością 55km/h manewr, tak że hamując (wytracając prędkość i energię) ląduje na drzewie, kasując pancerne auto?

Piątek, 12 stycznia 2018, 13:32

Zerowa wiarygodność tych 'ekspertów'. Takie zniszczenia auta przy 30 km/h? Ślady od pasów bezpieczeństwa i pobyt w szpitalu? Zmierzamy do politycznie sterowanego wymiaru sprawiedliwości?

ale cyrk

Piątek, 12 stycznia 2018, 13:27

Potrzebowali roku, żeby udowodnić, że kilkunastu świadków, którzy nie słyszeli sygnału rządowej limuzyny, było głuchych lub nienormalnych. Jeśli opancerzona limuzyna, uderzając przy prędkości 55km/godz w drzewo zamienia się w kupę złomu, to niech kupią trabanty, wyjdzie zdecydowanie taniej.