|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zatrzymano byłego prezesa spółki deweloperskiej podejrzanego o wyłudzenie 17 mln zł

Krakowscy policjanci zatrzymali byłego prezesa spółki deweloperskiej podejrzanego o wyłudzenie ponad 17 mln złotych na szkodę jednego z banków oraz 35 niedoszłych nabywców mieszkań – poinformował w czwartek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. W śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie, które toczy się od 2011 r. zarzuty usłyszało do tej pory około 80 osób. Śledczy cały czas poszukiwali jednak głównego organizatora przestępczego procederu, który początkowo ukrywał się za granicą. "51-letni mężczyzna został zatrzymany pod koniec listopada na terenie woj. mazowieckiego" - poinformował Gleń.

for: policja

Prokurator prowadzący sprawę przedstawił zatrzymanemu ponad 60 zarzutów, w tym zarzuty oszustwa, przywłaszczenia pieniędzy oraz działania na szkodę spółki. W śledztwie ustalono, że wyprowadził on z prowadzonej spółki prawie 7 mln zł. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu.

We wrześniu 2007 r. mieszkaniec Podkarpacia rozpoczął budowę osiedla mieszkaniowego w jednej z miejscowości koło Krakowa. Cena oferowanych lokali była atrakcyjna, więc do inwestora zaczęli zgłaszać się pierwsi klienci. Każdy z przyszłych właścicieli mieszkań, decydując się na zakup mieszkania, podejmował jednocześnie decyzję o zaciągnięciu na ten cel bankowego hipotecznego kredytu mieszkaniowego, z którego pieniądze ostatecznie trafiały na konto spółki dewelopera.

Od września 2007 r. do września 2009 r. deweloperowi udało się sprzedać 26 przyszłych mieszkań z ogólnej liczby ponad 70-ciu planowanych do wybudowania. Kupiło je 35 osób. Klienci na konto firmy deweloperskiej przelali łącznie ok. 7 mln zł z tytułu uzyskanych kredytów bankowych. "Osoby te nie zdawały sobie sprawy z tego, że – wbrew zapewnieniom dewelopera - nowa inwestycja nie cieszy się zainteresowaniem potencjalnych klientów. Deweloper, przewidując kłopoty w finansowaniu budowy, wszedł w porozumienie z innymi osobami, które przy jego udziale i na jego zlecenie już w grudniu 2007 r. zaczęły tworzyć siatkę podstawionych, rzekomych klientów. Osoby te w oparciu o fikcyjne zaświadczenia o swoim zatrudnieniu bądź zawyżonej wysokości zarobków, uzyskiwały następnie kredyty hipoteczne z których pieniądze przelewane były na konto dewelopera" – podał Gleń.

Jak wynika z ustaleń prowadzących śledztwo, za "stanie się klientem" i pozyskanie kredytu, zainteresowani otrzymywali od kilku do kilkunastu tysięcy zł, a deweloper zapewniał ich, że zaciągnięte przez nich kredyty będą przez niego spłacane. Zaświadczenia o zatrudnieniu były fałszowane albo wystawiane przez wciągniętych do współpracy pracodawców. Rolą współpracującego z deweloperem pośrednika finansowego było pilotowanie wniosków kredytowych rzekomych klientów i czuwanie nad zapewnieniem przed bankiem ich rzekomej wiarygodności finansowej. W ten sposób do sierpnia 2009 na rzecz dewelopera zostało wyłudzonych ponad 30 kredytów na kwotę ponad 10 mln zł.

Deweloper nie przekazywał w całości uzyskanych kwot na inwestycję, choć jednocześnie nie przerwał budowy. Ostatecznie generalny wykonawca wiosną 2009 r. zszedł z placu budowy i zaprzestał prac. Dalszy postęp inwestycji był już tylko markowany przez developera dorywczymi pracami wykonywanymi przez okazjonalnych pracowników.

W 2011 r. sprawą zajęły się organy ścigania. Zatrzymani zostali główni wspólnicy developera, a prokuratura postawiła zarzuty około 80 osobom, w tym podstawionym klientom oraz przedsiębiorcom poświadczającym nieprawdę w dokumentach o ich zatrudnieniu. Usłyszeli oni zarzuty oszustwa, przedkładania w banku fałszywych dokumentów kredytowych, a także poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Zarzuty prokuratorskie usłyszał również 60-letni główny księgowy firmy, któremu udowodniono udział w sporządzaniu szeregu fałszywych dokumentów dla potrzeb pozyskiwania "lewych" kredytów.

 

 

 

(PAP/ko)

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 3

gdzie jest Szogun?

Czwartek, 7 grudnia 2017, 14:06

@Dudaszewski

Nie zapytałeś o wyznanie. Gorzej gdyby się okazało, że to ateista...

Odpowiedz

Dudaszewski

Czwartek, 7 grudnia 2017, 11:40

Jakiego narodu jest główny oszust?

Odpowiedz

Zielona wyspa

Czwartek, 7 grudnia 2017, 11:19

Witamy w katolickiej Polandii.

Odpowiedz