|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Odbył się pogrzeb Piotra Szczęsnego, który dokonał aktu samospalenia przed PKiN

Żałobnicy przynieśli białe i czerwone róże, a członkowie zespołu "Chłopcy z Placu Broni" po zakończeniu ceremonii zagrali na prośbę rodziny piosenkę "Kocham wolność". Tak wyglądał pogrzeb Piotra Szczęsnego, który podpalił się kilka tygodni temu w Warszawie i zostawił manifest, w którym napisał, że "protestuje przeciwko ograniczaniu przez władze wolności obywatelskich". W wygłoszonej podczas mszy pogrzebowej homilii ks. Adam Boniecki podkreślał, że "testament Piotra jest krzykiem bezradności i protestu – ale nie jest krzykiem nienawiści.

Posłuchaj materiału Teresy Gut

Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Mszy św. w kaplicy cmentarnej przewodniczył bp Tadeusz Pieronek, homilię wygłosił ks. Adam Boniecki.

Po zakończeniu ceremonii na cmentarzu zabrzmiała piosenka "Kocham wolność", która na prośbę rodziny zagrali członkowie zespołu "Chłopcy z Placu Broni" - Franz Dreadhunter i Maciej Czernecki.

W homilii ks. Adam Boniecki podkreślił, że zmarły Piotr S. "był z tych, którzy widzą ostrzej, widzą to, czego większość ludzi nie dostrzega". "Ostrzej niż inni widzi symptomy katastrofy i wierzy, że może ostrzec, więcej – wie, że musi ostrzec" - zaznaczył.

"Powiedzieli mi: +z samobójcy robisz świętego+. Nie jestem od ogłaszania świętych. Myślami stoję - i myślę, że wszyscy stoimy - tam, na placu pod Pałacem Kultury, i pytam, kim ja jestem, żeby osądzać czyn mojego bliźniego, tak dramatyczny czyn. Zdumiewają mnie ci, którzy śp. Piotrowi, rzucają teraz w twarz: +niepotrzebna jest ta twoja męka, twój czyn jest nieadekwatny dla sprawy, twojego krzyku i tak nikt nie słucha+. Tak mówią zadowoleni z siebie sprawiedliwi człowiekowi, który swoją egzystencję, swoje +być+ zamienił w krzyk, zamienił w ogień, zamienił w ból" – zauważył ks. Boniecki.

Jak podkreślił, "testament Piotra jest krzykiem bezradności, protestu – ale nie jest krzykiem nienawiści".

"Jest krzykiem miłości, jest krzykiem człowieka, który kocha Polskę. Ten człowiek cierpiał za Polskę, z Polską, ale przecież kochał Polskę. Żegnamy człowieka, nie pomnik, nie symbol, ale człowieka" – mówił ks. Boniecki.

"Żegnamy człowieka, który będzie nam towarzyszył, bo takich wydarzeń nie da się przejść z zamkniętymi oczyma, z zatkanymi uszami, który będzie szedł z nami" – podkreślił ks. Boniecki.

54-letni Piotr S. podpalił się przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie 19 października. Na miejsce zdarzenia jako pierwsi dotarli strażacy. Mężczyzna był nieprzytomny; w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala, gdzie w niedzielę 29 października zmarł.

Według mediów, mężczyzna przed podpaleniem się rozdawał przechodniom ulotki, na których spisał 15 powodów jego protestu. Ulotki zawierały też wezwanie "do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu on protestuje".

20 października Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ wszczęła śledztwo w sprawie "doprowadzenia pokrzywdzonego namową bądź udzieleniem pomocy do targnięcia się na własne życie poprzez oblanie ciała i ubrania substancją łatwopalną". Jak informowała, na obecnym etapie śledztwa nie ma informacji świadczących o tym, by do tego tragicznego zdarzenia mogły się przyczynić osoby trzecie.

 

Teresa Gut/PAP/jgk

30%
70%