|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Protestujący odblokowali centralną magistralę kolejową. Opóźnienia pociągów wciąż spore

Przywrócono ruch pociągów na torach w Parzniewie k. Pruszkowa, ale zmiany w rozkładzie spowodowane zablokowaniem przejazdu kolejowo-drogowego będą odczuwalne do końca dnia - poinformowały PKP Polskie Linie Kolejowe. Przez kilka godzin zablokowana była Centralna Magistrala Kolejowa - w ten sposób protestowali podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi.

Fot. PAP/Paweł Supernak

Tory odblokowane, trwają rozmowy z protestującymi

"O godzinie 14:00 przywrócony został ruch pociągów pomiędzy Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, Krakowem i Łodzią. Możliwe jest kursowanie pociągów przez miejscowość Parzniew. Duże zmiany w rozkładzie spowodowane zablokowaniem przejazdu kolejowo-drogowego będą odczuwalne do końca dnia. Na stacjach i przystankach podawane są bieżące informacje, w pociągach informacji udzielają drużyny konduktorskie" - napisano w komunikacie.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, przedstawiciele PKP PLK rozpoczynają właśnie rozmowy z protestującymi.

 

Opóźnione pociągi, objazdy i komunikacja zastępcza

O g. 14 ponad 2-godzinne opóźnienie miał pociąg Pendolino z Warszawy do Krakowa. Ponad półtorej godziny opóźniony jest też drugi Express Intercity Premium z Kołobrzegu do Krakowa, a pociąg Lajkonik, który miał przyjechać do stolicy Małopolski o 15.33 został odwołany. "Komedia, dramat, jedno wielkie zamieszanie" - tak o zaistniałej sytuacji na kolei mówią pasażerowie, którzy utknęli na Dworcu Głównym w Krakowie. 

 

Posłuchaj pasażerów na krakowskim dworcu. Rozmawiał z nimi nasz reporter Tomasz Bździkot

 

Pociągi dalekobieżne kursowały trasą zmienioną m.in. przez Radom. Pociągi podmiejskie od Warszawy dojeżdżały do Pruszkowa. Dalej na odcinku do Grodziska Mazowieckiego wprowadzono zastępczą komunikację autobusową.

PKP informowało również, że od 5 grudnia powołano specjalny zespół złożony z pracowników zarządcy infrastruktury i przewoźników, który nadzoruje i koordynuje przewozy na sieci kolejowej. Zapewniono dodatkowych pracowników – maszynistów znających szlak na trasach zastępczych - oraz osoby do pełnienia roli pilotów dla drużyn pociągów skierowanych na zmienione trasy.

Rzecznik zapewniał, że "trwają działania mające na celu rozwiązanie sytuacji, aby pasażerowie w jak najmniejszym stopniu odczuli utrudnienia związane zaistniałą sytuacją".

 

Protestują, bo nie otrzymali zaległych pieniędzy

Protestujący zarzucają PKP PLK, że mimo zapewnień, że spółka ureguluje zobowiązania włoskiej firmy, to oni nadal nie dostali wszystkich zaległych pieniędzy. Do tej pory podwykonawcom wypłacono ponad 70 milionów złotych. Protestujący zapowiadali, że będą blokować tory do czasu spełnienia ich żądań. 

Astaldi pod koniec września przysłała do PKP PLK informację, że umowy dotyczące modernizacji linii Dęblin – Lublin i linii Poznań – Leszno wygasły. Resort infrastruktury wezwał włoską firmę do wznowienia prac, ale wykonawca nie powrócił na place budów. Dlatego PKP PLK 2 października wezwały Astaldi wraz z konsorcjantami do podjęcia prac na kontraktach, tj. linii kolejowej nr 7 na odcinku Dęblin – Lublin i linii Poznań – Wrocław. W związku z tym, że włoska firma nie podjęła prac na obu liniach, PLK 5 października złożyły oświadczenia o odstąpieniu od obu umów z winy konsorcjantów.

Astaldi jest też zaangażowane w budowę ekspresowej Zakopianki. Są opóźnienia m.in. przy drążeniu tunelu w Skomielnej-Białej. (O sprawie szeroko pisaliśmy tutaj). Inwestor prowadzi także budowę dróg winnych rejonach Polski oraz rozbudowę warszawskiego metra. 

 

 

(RK, PAP/ew)

67%
33%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 5

profesor

Niedziela, 9 grudnia 2018, 16:23

No za to akurat trudno mieć pretensje do rządu,a wprost przeciwnie. Właśnie ratuje podwykonawców, przejmując na siebie płatności i zapewne będzie dochodził odszkodowań od włochów (co niestety zajmie lata). Poprzednia ekipa miała los podwykonawców w d.

Odpowiedz

Czwartek, 6 grudnia 2018, 15:33

Przecież rząd już zapłacił za te prace. Teraz zapłacimy za nie drugi raz.

Odpowiedz

Czwartek, 6 grudnia 2018, 15:11

Historia się powtarza. Jakiś czas temu to podobno rząd PO wykończył podwykonawców przy budowie autostrady. Oczywiście obecni rządzący wszystko zrobili dobrze tylko źli ludzie chcą pieniędzy za swoją pracę.

Odpowiedz

Czwartek, 6 grudnia 2018, 13:59

Uważam, że podwykonawcy powinni blokować dworzec główny w Rzymie.

Odpowiedz

@

Czwartek, 6 grudnia 2018, 13:25

Niech ci cwani Włosi spróbują nie płacić np Niemcom.

Odpowiedz