|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Włodzimierz Bernacki: "Teraz jest czas, żeby wyjść z pedagogiki wstydu"

- Antysemityzm to zjawisko, które ma niewielką obecność w przestrzeni publicznej, ale dobrze, że dyskutujemy - tak o debacie po nowelizacji ustawy o IPN mówił na antenie Radia Kraków poseł PiS Włodzimierz Bernacki. "Wreszcie nadszedł czas, by wyjść z pedagogiki wstydu. Mówienie, że jesteśmy nietolerancyjni to nieporozumienie. W czasie drugiej wojny światowej cierpieli wszyscy obywatele Rzeczpospolitej" - przekonywał poseł Bernacki w porannej rozmowie Radia Kraków.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PiS, Włodzimierzem Bernackim.

 

Chociaż na arenie międzynarodowej dyskusja o Polsce po nowelizacji ustawy o IPN zaczyna cichnąć, w kraju rozgorzała dyskusja o polskim antysemityzmie. To dobrze?

- Dyskusja na temat antysemityzmu, zjawiska, które ma niewielki oddźwięk i niewielką obecność w przestrzeni publicznej, może budzić zastrzeżenia. Dobrze, że dyskutujemy o zjawiskach z czasów II wojny, o tym co działo się po wojnie i co dzieje się teraz. Z perspektywy Tarnowa można powiedzieć, że przyjazdy młodzieży do Tarnowa i Zbylitowskiej Góry nie są niczym zakłócone. Osoby przybywające do Tarnowa, mogą się cieszyć spokojem, spotkać się z miejscami, gdzie żyli ich przodkowie.

 

Jarosław Kaczyński w sobotę w Warszawie mówił, że to diabeł podpowiada niedobrą receptę, jaką jest antysemityzm – choroba duszy i umysłu. Dzisiaj Grzegorz Schetyna w Rzeczpospolitej wypowiada mocne słowa. On mówi, że to PiS obudził demony przeszłości, obudził w Polsce antysemityzm. Jego zdaniem jest to nie do wybaczenia.

- To jedno wielkie nieporozumienie. W ogóle nieobecność pana Schetyny, wyjazd na narty w trudnym momencie, zaburzył jego sprawność intelektualną. Do czego pan Schetyna się odnosi? Z perspektywy polityka PiS muszę powiedzieć, że to właściwie upomnienie się o to, czym jest charakter naszej historii, doprowadził do takich dziwnych zachowań opozycji i niektórych środowisk narodowych poza Polską. Nie mam na myśli polskich narodowców, ale inne nacje, które nagle zaczęły bombardować nas dziwnymi sformułowaniami. To wielkie nieporozumienie.

 

Może jest tak, że temat ten nie do końca został w polskiej historii przepracowany? Często pojawia się argument, że w czasie III RP elity uprawiały wobec własnego społeczeństwa pedagogikę wstydu. Trudno jednak o pełny rozrachunek z historią jak o wszystkich trudnych kartach historii się nie mówi.

- Oczywiście, że tak. To nie jest tylko ta kwestia, czyli pedagogika wstydu. To nie jest tylko odniesienie się do czasów nieodległych. Jestem politologiem, historykiem myśli politycznej. Białymi plamami, na których można budować wielką tradycję Polską to tradycja tolerancji religijnej, etnicznej i kulturowej z czasów I RP. Na ziemiach polskich od XV do XVIII wieku chronili się ci prześladowani w innych krajach Europy. Polskie myślenie o państwie to myślenie wielokulturowe. To uznawanie i tolerowanie odmiennych. Odejście od tej pedagogiki wstydu to pokazanie tego tysiąclecia koegzystencji różnych etnosów na ziemiach polskich. Mówienie, że jesteśmy nietolerancyjni to nieporozumienie. Pochodzę z Proszowic. Tam przed II wojną światową było około 43% osób pochodzenia żydowskiego. Jeden z Żydów, Trawiński, przeżył II wojnę w Proszowicach dzięki mieszkańcom, którzy wiedzieli jakie jest jego pochodzenie. Mógł przeżyć wojnę. Wyobraża pan sobie, że ten człowiek w Kanadzie próbował wydać swoje wspomnienia dotyczące tych wypadków i nikt ze środowisk żydowskich nie wyraził zainteresowania? Uznano go za człowieka, który zbyt kocha Polskę i Polaków. W mniemaniu niektórych przedstawicieli żydowskich jest to niewłaściwe. Po 30 latach niepodległej jest czas, żeby wyjść z pedagogiki wstydu i pokazać Polakom i naszym sąsiadom, że II wojna to cierpienie obywateli RP pochodzenia różnego – Polaków narodowości polskiej, Żydów, Romów i innych mniejszości. Czas na zmianę.

 

Jest tak, że prawdę historyczną przypomina ostatnio coraz więcej niemieckich polityków. Rolf Nikel – ambasador Niemiec w Warszawie – mówił ostatnio, że intencją hitlerowskich Niemiec było zamordowanie Żydów i Polaków i zniszczenie ich kultury. „Musimy za to wziąć pełną odpowiedzialność” - dodawał. Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się szef niemieckiej dyplomacji i Angela Merkel. Oprócz tego, że to przypomnienie faktów, jest to też gest Niemców i szansa na poprawę napiętych stosunków? Była dyskusja o reparacjach.

- Mnie to zawsze zaskakuje jak ze strony niemieckiej muszę słuchać takich oświadczeń. One potwierdzają prawdę historyczną, ale to jest zaskakujące, że po tylu latach ten głos niemiecki jest dla nas tak niezbędny. Dla każdego normalnego człowieka jasne jest, że to Niemcy w 1939 roku wkroczyli do Polski. 17 września wkroczyli Sowieci. Polska była pod okupacją.

 

Lepiej chyba, że ten głos się teraz pojawia, niż jakby go nie było?

- Oczywiście. To zrozumiałe. Pan ambasador jest człowiekiem wielkiej kultury osobistej i wiedzy historycznej. Miałem przyjemność z nim się spotykać. On zawsze podkreśla wielką odpowiedzialność Niemiec wobec tych wydarzeń z lat 1939-1945.

 

Przejdźmy do spraw tarnowskich. Dlaczego głosował pan w Sejmie przeciwko pomysłowi, żeby siedzibą Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej był Tarnów, jak proponował w poprawce poseł Marek Sowa?

- Poseł Sowa nie proponował. On zgłosił pytanie. To był wniosek mniejszości. On się pojawił w trakcie posiedzenia komisji. Złożyła go poseł Scheuring-Wielgus, która nie ma związków z Tarnowem. Nowoczesna i PO na wszystkich etapach prac w komisji zawsze głosowały przeciwko powołaniu tego instytutu. To dla nich zbyt bliska współpraca Orbana i Jarosława Kaczyńskiego. Oni głosowali przeciwko temu. Rzecz trzecia to ta, że ten pomysł pojawił się kilka lat temu. Rok temu doszło do porozumienia premierów Polski i Węgier. Uznano, że powołujemy dwa instytuty i siedzibami tych instytutów będzie Budapeszt i Warszawa.

 

Tymczasem Dziennik Polski pisze, że pomysł zmiany lokalizacji popierają ambasador i konsul generalny Węgier.

- Panią konsul generalną cenię. Gdy zapadają decyzje na szczeblu premierów to dla mnie jest to decydujące. Codziennie spotykam się z politykami węgierskimi. Są konferencje „Europa Karpat” Jest współpraca. Uczestniczę też we współpracy politycznej. To współpraca PiS i Fideszu. Zawsze była idea takiego rozwiązania, żeby podnieść naszą współpracę do najwyższej rangi.

 

Pana koledzy z klubu i regionu – panowie Krajewski i Wojtkiewicz – byli za tym pomysłem.

- To pokazuje jaka jest swoboda. Pan Sowa, Nowoczesna i PO głosowali przeciwko powołaniu tego instytutu. Ja traktuję te wrzutkę Nowoczesnej jako wrzutkę cyniczną i próbę rozgrywania tej sytuacji. Nowoczesna i PO traktują powołanie tego instytutu jako coś złego, niedobrego. To w ich mniemaniu prowadzi do zbliżania Polski i Węgier.

 

Czyli Instytut będzie skutecznie działał, jeżeli będzie miał siedzibę w Warszawie?

- Tak. Można powołać oddział. Będziemy rozmawiali, żeby jeden z tych oddziałów był w Tarnowie. Jeśli politycy nie doceniają rangi porozumień międzynarodowych to co oni robią w polityce?

40%
60%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 25

Aborcja

Wtorek, 13 lutego 2018, 19:18

bernacki, ja się ciągle wstydzę, że polska wydała kogoś takiego jak ty.

Odpowiedz

balbina

Wtorek, 13 lutego 2018, 15:53

Trzeba się zachowywać przyzwoicie to nie będziecie się wstydzić.

Odpowiedz

To mówiłem ja - MKrajewski

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 17:22

@MKrajewski

Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje, poseł z naszego klubu, niech żyje nam.

Odpowiedz

MKrajewski

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 14:47

Mądrze, Panie Profesorze!

Odpowiedz

K'15

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 14:15

@Jw

No tak, w pewnym minimalnym stopniu rzeczywiście zlikwidował JOWy. Nam :)

Odpowiedz

ja bez żadnego trybu

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 14:09

@K'15

Otwieranie Konstytucji w dzisiejszym układzie partyjnym (PIs + K15) jest szalenie niebezpieczne!!!! Nie wolno na to pozwolić!! Pis już pokazał jak ogrywa Kukiza (np. w sprawie JOWów), nie mówiąc już o tym jakie dodatkowe pomysły mogą być przepchnięte do nowej Konstytucji autorstwa Pisu czy Kukiza. PS. To, że wpuściliście do Sejmu nazioli nigdy Wam nie wybaczymy...Z resztą jak oglądam poczynania i wypowiedzi reszty zbieraniny od Kukiza to ręce się same załamują - i proszę mnie nie wiązać z żadną partią, bo uważam że 99% tych, którzy dzisiaj zasiadają teraz w Sejmie czy Senacie to dno i dramat naszych czasów. Wstyd...Na prawdę wstyd za tych ludzi.

Odpowiedz

Jw

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 12:52

@K'15

Mnie też :) Pisałam o wyborach samorządowych.

Odpowiedz

Tarnowianin

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 12:49

Nijak nie da się usprawiedliwić tego głosowania większości posłów PiS z regionu tarnowskiego. Bezwzględnie należało poprzeć takie pomysły, nawet bez większych szans na realizację. Uparta walka wszędzie gdzie to możliwe o polepszenie pozycji Tarnowa i regionu w każdej dziedzinie, w tym np. jako siedziby prestiżowych instytucji mniejszych i większych, to przecież tarnowska "racja stanu". Ktoś kto tego nie rozumie lub działa wbrew tej racji w ogóle nie nadaje się na reprezentanta tarnowian, którzy "mieli ostro pod górkę" i w PRL-u i w III RP i jak wszystko wskazuje mają nadal. Wielką wrażliwość na tę przykrą sytuację Tarnowa muszą wykazywać zwłaszcza ludzie z Krakowa i okolic, którzy chcą być traktowani poważnie jako przyjaciele regionu tarnowskiego. Brawo posłowie Krajewski i Wojtkiewicz!!! Będzie Wam ten gest dobrze zapamiętany!

Odpowiedz

K'15

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 11:48

@Jw

Po pierwsze nie uwalił, a po drugie nie nam, tylko Tobie też. Wprowadzenie JOW wymaga zmiany konstytucji.

Odpowiedz

Jw

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 11:34

@K'15

No to PiS wam właśnie uwalił JOWy.

Odpowiedz

K'15

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 11:06

Prawda jest taka, że żadnemu z posłów żadnej partii nie zależy na wyborcach, bo to nie wyborcy wystawiają ich na listy wyborcze. Jak długo nie zmieni się ordynacja wyborcza, że poseł będzie wybierany przez obywateli i będzie mógł być przez obywateli odwołany, tak długo będziemy mieli takie wrzody na tyłku, którym płacimy, ale nie są oni naszymi pracownikami.

Odpowiedz

tarnowianin

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 10:09

Pokazal prawdziwa twarz, jak dziala na rzecz miasta i regionu !

Odpowiedz

Ala

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 10:08

Podziekujemu panu i PIS-owi w wyborach ! Z takimi jego argumentami to ani w przedszkolu by nie przeszło.

Odpowiedz

srk

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 10:06

@krk

Ty w ogóle mało rozumiesz

Odpowiedz

krk

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 10:01

Nie rozumiem tego wmawiania Polakom, że są pokrzywdzeni przez wszystkich, wiecznie nieszczęśliwi, zdradzeni i urażeni. To przekładanie fobii i uprzedzeń jednego człowieczka, ktory robi z nas wszystkich zakładników swoich emocji, a my dajemy sie głupio wkręcać w te narrację.

Odpowiedz

Dominik

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 09:42

Jeśli chodzi o mnie, to zdaje sobie sprawę jak życie wygląda. Mam nadzieje, że uda się dotrzeć do tych analiz, o ile powstały. Nowe pokolenie tarnowian pracuje (wciąż się uczy) na rzecz miasta efektywniej niż lokalni działacze partyjni. Trzeba wspierać i kibicować!

Odpowiedz

Darek

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 09:38

Nowoczesna u mnie zapunktowała. A poseł Biernacki bez komentarza. Tarnów jest mu potrzebny tylko do reelekcji wyborczej. Wstyd!!!!!

Odpowiedz

ww

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 09:36

Odwalcie się od Profesora . Uważam że ma rację. Co dałby instytut w upadającym mieście . Tu potrzebna inwestycja z finalnym produktem , a nie stołki dla biurokratów .

Odpowiedz

Tom

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 09:32

Dziwie sie, ze jest z tego regionu i jest hamulcowym. Tylko wlasne i partyjne interesy. Nie dba o tarnowski region i miasto. Wstyd i hipokryzja !

Odpowiedz

Poniedziałek, 12 lutego 2018, 09:29

Oj ludzie ludzie. Miejcie trochę rozumu. Sprawa jest dyskutowana od dłuższego czasu na szczeblu międzynarodowym, uzgodniono, że siedzibami będzie Budapeszt i Warszawa. I nagle pojawia się wniosek o to żeby siedziba była w Tarnowie, i wy wierzycie, że tam komukolwiek chodzi o Tarnów? Tylko w Tarnowie mogą uwierzyć, że decyzje polityczne można zmienić na podstawie selfików na fejsbuku. Owszem, w Tarnowie to się podejmuje decyzje na podstawie dyskusji internetowych (np. o tym na jakie obiekty sportowe wydać miliony złotych), ale w prawdziwym świecie to podstawą do działań są analizy przygotowane odpowiednio wcześniej.

Odpowiedz