|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Urszula Rusecka: Będę startować w wyborach samorządowych na burmistrza Wieliczki

Będę startować w wyborach samorządowych na burmistrza Wieliczki - zadeklarowała w Radiu Kraków posłanka Prawa i Sprawiedliwości - Urszula Rusecka. Startuję, bo przekonali mnie do tego mieszkańcy - mówiła, podkreślając że od 20 lat zna sprawy Wieliczki. Jej kandydatura zostanie oficjalnie zgłoszona i zaprezentowana po tym, jak premier poda datę wyborów. Chcę zaproponować inną jakość zarządzania miastem. Chcę, by Wieliczka się rozwijała - mówiła posłanka Rusecka w rozmowie z Jackiem Bańką.

Posłuchaj rozmowy

Urszula Rusecka. Fot. RK

Dzisiaj o swoim starcie w wyborach na burmistrza Myślenic poinformuje oficjalnie Jarosław Szlachetka. Czekamy na Wieliczkę. To będzie pani?

Tak. Spróbuję swoich sił w wyborach samorządowych. Z oficjalnym ogłoszeniem chcę poczekać do momentu, kiedy pan premier ogłosi dokładny termin wyborów. Wtedy ruszy kampania.

 

Obecny burmistrz Wieliczki był popierany przez PiS, teraz startuje przeciwko niemu posłanka PiS. Co się dzieje w tej Wieliczce?

Czasami tak się układa w samorządzie, jak w życiu. Zostałam poproszona przez mieszkańców, żeby startować, ponieważ znam samorząd wielicki od 20 lat. Byłam zastępcą burmistrza Artura Kozioła. Znam problemy naszego miasta i cieszę się poparciem mieszkańców. Usłyszałam od osób, które niekoniecznie popierają PiS, że powinnam wystartować i widzą mnie na tym stanowisku. Wszystko w rękach wyborców.

 

Dlaczego nie burmistrz Kozioł? Co idzie nie tak w Wieliczce? Wydaje się, że udanie konsumuje swój sukces, jakim były Światowe Dni Młodzieży.

Może trzeba skierować politykę gminy Wieliczka na inne tory. Chcę zaproponować inną jakość zarządzania miastem. Bardzo leży mi na sercu rozwój Wieliczki, ponieważ to moje miejsce na ziemi. Tu chodziłam do szkoły podstawowej, tu kończyłam liceum, tutaj mieszka moja rodzina i chciałabym, żeby ta gmina, która ma naprawdę bardzo mocną kartę historyczną i jest perłą turystyczną na mapie świata, była też dobrym miejscem do zamieszkania. Na tym chciałabym się skupić.

 

Jakie są dziś największe problemy, przed którymi stoi Wieliczka?

To komunikacja, korki, brak parkingów, drogi. Bardzo trudna sytuacja jest w obszarze społecznym: miejsca w przedszkolach, rozbudowa szkół. To nie reforma spowodowała, że w szkołach brakuje miejsc. Wieliczka jest syndromem miejscowości położonej przy aglomeracji krakowskiej. Bardzo mocno się rozbudowuje, mamy jeden z największych wskaźników migracyjnych w kraju, natomiast nie idą za tym inwestycje. Tak jest np. w dzielnicy Krzyżkowice.

 

Podstawowa diagnoza jest taka, że największym problemem Wieliczki są kwestie infrastrukturalne?

Jest wiele punków, które trzeba poprowadzić trochę w innym kierunku. Jestem zwolennikiem kadencyjności w samorządach. Już dwa lata temu mówiłam, że kadencja wójtów, prezydentów, burmistrzów powinna być wydłużona do 5 lat, ale ograniczona. Włodarz miasta to nie jest zawód. To musi być ktoś z misją, z pasją, a po iluś latach wchodzimy w rutynę. Ważne jest, żeby na tym stanowisku była rotacja.

 

Ale ważne jest też doświadczenie.

Na tym stanowisku może być osoba, która zna samorząd: radni, osoby, które angażują się. Musi być kompetencja w dobrym zarządzaniu, umiejętność rozmowy z mieszkańcami.

 

Prezydent w poniedziałek spotka się z autorami apelu dotyczącego weta w sprawie zmian w ordynacji wyborczej do PE. W pani ocenie prezydent powinien zawetować tę ustawę?

To są kompetencje pana prezydenta. Ja głosowałam za, ponieważ ta ordynacja upraszcza dość znacznie wybory do PE, ale to, co jest istotne, to jest tam zawarta reprezentacja danych regionów, czyli w tej nowej ordynacji nie będzie możliwości konkurowania między okręgami, a tak dotychczas było. Chcemy unikać wędrujących mandatów. Prezydent będzie rozmawiał z sygnatariuszami listu, który wystosowały mniejsze ugrupowania. Obawia się, że będzie mniejsza reprezentacja w PE, że próg wyborczy będzie zaporowy dla małych ugrupowań. Decyzje zapewne podejmie pod koniec przyszłego tygodnia. Na pewno będziemy ją szanować.

 

Na swoich stronach Episkopat apeluje i zwraca uwagę, że ustawa nie może ograniczać biernego i czynnego prawa wyborczego, że ordynacja musi mieć nie tylko charakter techniczny, ale też etyczny. Myli się Episkopat?

Episkopat jest częścią społeczności w naszym kraju i tak jak każda społeczność ma swoje zdanie, a decyzję podejmie pan prezydent.

 

Jest ciche przyzwolenie działaczy PiS na to weto?

To już spekulacje.

 

Z jednej strony obawa, że opozycja zbuduje potężny blok. Z drugiej, chęć wysłania sygnału do tego elektoratu centrowego, że prezydent stoi ponad podziałami politycznymi i odpowiednim momencie wetuje.

Przypomnę, że wybory do PE będą w maju 2019 r., czyli już po wyborach samorządowych. Zobaczymy, jak będzie wyglądać sytuacja na arenie politycznej Polski. Jeżeli chodzi o ten duży blok, faktycznie są takie przeliczenia i takie sondaże, że gdyby powstał potężny blok PSL, SLD, PO, Nowoczesna i wszystkie małe ugrupowania przeciwko blokowi PiS do wyborów do PE, to wtedy ten blok miałby dużą reprezentację, ale też może być inaczej.

 

Jeśli prezydent zawetuje, to berdzie otwarty konflikt między PiS a kancelarią prezydenta?

Nie wyobrażam sobie konfliktu z panem prezydentem. Każdy ma swoją rolę do wypełnienia i pracujemy dla przyszłości naszego kraju.

 

Solidarność domaga się podwyżek dla budżetówki, nawet straszy tym, że jesienią cały kraj mogą ogarnąć protesty. Jak to jest, że skoro mamy tak wyjątkowo dobrą sytuację, jednoczenie mamy tak duże problemy z tą sferą budżetową niedofinansowaną od lat?

10 lat nie było podwyżek. Związki zawodowe są po to, żeby bronić pracowników. Odbyło się spotkanie pana premiera z zarządem Solidarności. Pan premier odniesie się do propozycji, o których usłyszał, i jest negocjowana w tej chwili stawka minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej, odmrożenie podwyżek dla budżetówki. Pensje w Polsce wzrastają i ważne jest, żeby urzędnicy też korzystali z dobrodziejstwa wzrostu gospodarczego. Wiem, że mieszkańcy nie lubią urzędników, ale żeby mieć dobrą jakość obsługi, muszą trafiać do tego zawodu osoby dobrze wynagradzane i kompetentne.

 

Jednocześnie Solidarność chce odwołania minister Anny Zalewskiej. Szef rządu powinien przeanalizować dotychczasowe dokonania szefowej MEN?

Nauczyciele to również strefa budżetu. Wiemy, jak duża to jest grupa i jak mocne związki. Od 2012 r, pensje nauczycieli nie były podnoszone. I nauczyciele słusznie domagają się podniesienia wyższego niż to, co zostało zaproponowane. Po to są dwie strony, żeby prowadzić dialog i dojść do konsensusu. Oczywiście budżet też nie jest z gumy. Trzeba nim bezpiecznie zarządzać.

 

Na razie związkowcy dają czas premierowi do końca sierpnia.

Myślę, że będzie analizować wszystkie wskaźniki i dojdzie do porozumienia.

50%
50%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 25

kwi

Sobota, 11 sierpnia 2018, 11:59

rzeczowa mila no mus te drogi dojazd od autobahny, kraka poprawić

Odpowiedz

wyborca nie wybacza

Sobota, 11 sierpnia 2018, 08:39

a pod Urzędem Skarbowym dosłownie dwa darmowe miejsca parkingowe ! a inwestycje to chyba w strefie przemysłowej na której mają swoje prywatne działki, gdzie podobno nawet nie opłaca się zdemontować lamp solarnych ze Światowych Dni Młodzieży i lepiej aby oświetlały ich działki niż dać w potrzebne miejsca.

Odpowiedz

rozczarowany sponsor Wieliczki

Sobota, 11 sierpnia 2018, 08:26

Mieszkam akurat w Pawlikowicach i widzę nieproporcjonalność wydatków. W mieście na okrągło inwestycje, drogi, potem rozkopuje je kanalizacja, znów drogi, fontanny, wszędzie wymiany kostek na granity a ja płacę nie małe podatki i mam drogę szutrową jak w 18-wieku, którą podsypią raz na rok kamyczkiem wypłukanym po 1szym deszczu. Jadąc załatwić cokolwiek w urzędzie, do lekarza musze płacić na prywatnych parkingach. Przyglądam się innym wioskom w gminach Bodzanów, Gdów, Niepołomice - na większości małych dróżek mają asfalcik i tyle tylko wymagam, bo jak nie ma asfaltu to nawet pług w zimie nie przejedzie traktując jako ostatnia kategoria odśnieżania. Wszelkie inicjatywy z budżetów obywatelskich nie mają szans na wioskach przejść bo trudno wiosce przegłosować osiedle w Wieliczce która chce postawić swoją tężnię, remontować plac zabaw.

Odpowiedz

kra

Piątek, 10 sierpnia 2018, 14:33

Wyścig do koryta rozpoczęty, armia misiewiczow czeka na stanowiska i apanaże co "im sie należą"

Odpowiedz

cyrk

Piątek, 10 sierpnia 2018, 14:15

Ludzie, głosujcie na PIS, staniecie się częścią wyrafinowanego intelektualnie elektoratu kajomajokingi. Tylko nie zapomnijcie o wstawaniu wielokropka po każym zdaniu. To charakteryzuje człowieka cywilizowanego, korzystającego z telefoniku, głównie do robienia selfika z dzióbkiem.

Odpowiedz

Bronek

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:51

@pani od polskiego

bulu i nadzieji

Odpowiedz

pani od polskiego

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:43

@kinga

Maja - Mai, Kaja - Kai, nadzieja - nadziei. No i po co się znowu odezwałaś, kobieto? Czyż nie lepiej - jak mawiał Mark Twain - nie odzywać się wcale i wydać głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Odpowiedz

wielicki skrzat

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:21

@miejsc w szkołach nie brakowało za Tuska

Ja o niebie, ty o chlebie, co tak agresywnie odszczekujesz, człowieku? Od razu widać, że dzieci nie masz, bo wiedziałbyś, że miejsc w szkołach nie ma, bo roczniki się nałożyły przez likwidację gimnazjum. Wbij sobie też do głowy, że w całej Europie dzieci idą do szkoły w wieku 6 lat, bo umysł jest wtedy najbardziej chłonny i nauka w tym wieku skutkuje na całe życie. Moje dzieci mając 5 lat same już czytały książeczki, chciały się uczyć i rwały się do szkoły. Jeśli dziecko w wieku 6 lat nie jest gotowe do szkoły, to znaczy, że jest opóźnione w rozwoju. Pis swoją reformą znów odsunął nas od cywilizowanych krajów. A moi sąsiedzi nie potrzebują ani wyprawek, ani żadnych 500+ bo żyją z pieniędzy zarobionych dzięki wykształceniu i umiejętnościom, a nie jałmużnie na koszt mądrzejszych i zaradniejszych.

Odpowiedz

maja

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:15

:)

Odpowiedz

kinga

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:14

@cyrk

Nie Kai tylko Kaji..... klako... wytykasz klaki A ty analfabetyzmam zapodajesz publicznie

Odpowiedz

Kinga

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:11

@cyrk

dowartościowałeś się już... Fajnie.... cywilizowany człowiek jest online... pisze z telefonu...A ten posiadający wysokie IQ jest w stanie to zrozumieć .A ten z niskim poczuciem wartości nie może nic od siebie dodać bo tylko umie ironizowć .... tym samym umacnia sie w siłę i zaczyna wierzyć że jest mądry ale....Ale realia są inne .... przykre ale prawdziwe .

Odpowiedz

Kaja

Piątek, 10 sierpnia 2018, 13:08

@cyrk

cyrk A coś jeszcze?

Odpowiedz

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:46

@ela

Pewnie chciał mieszkać tam gdzie od 10 lat rządzi PiS, którego nienawidzi :D

Odpowiedz

monia

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:32

@kłamstwo ma krótkie nogi

obecne władze są do wymiany bezwzględnie wyborców nie interesuje partia tylko człowiek!!

Odpowiedz

ela

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:30

@wielicki skrzat

to po co się pan wyprowadził ??

Odpowiedz

cyrk

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:29

O, jaka fajna klaka Kingokai, minuta po minucie, szkoda, że niegramatyczna, ale cóż - taki elektorat.

Odpowiedz

miejsc w szkołach nie brakowało za Tuska

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:11

@wielicki skrzat

Ludzi przybywa każdego roku. Później zakładają rodziny, rodzą się im dzieci i idą do szkoły w wieku siedmiu lat. Na szczęście już nie jak w debilnej reformie PO w wieku sześciu lat, bo to by był dopiero problem. To nie z powodu reformy nie ma miejsc w szkołach, bo szkół jest dokładnie tyle samo co było. Chyba że wiesz o jakiejś zlikwidowanej, to się pochwal. Ci sąsiedzi na pewno cenią sobie to, ze nie będą musieli wysyłać dzieci do gimnazjum do innego miasta, na dzieci dostają dopłaty, a teraz jeszcze dodatkowo na wyprawkę. Klną tylko ci, którzy nie mają dzieci i nie maja pojęcia o tym, jak wiele się zmieniło odkąd nie ma minister od zakazu sprzedaży drożdżówek.

Odpowiedz

Robert

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:11

Wciąż te same osoby tylko w różnych konfiguracjach partyjnych wybieramy...a układy maja się dobrze.. wszystkie konflikty, kłótnie są dla ciemnoty a oni zaraz będą się klepać po plecach i ustawiać w nowych rolach

Odpowiedz

Marcin J

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:07

Nie interesuje mnie to czy ta pani z PiS czy z czego innego Kozioł pokazał się już z planem zagospodarowania i obecnym.studium planu ... już jest na wylocie więcej niż pewne.

Odpowiedz

Kaja

Piątek, 10 sierpnia 2018, 12:06

Jestem za Panią... ta gmina potrzebuje świeżego umysłu w dosłownym.znaczeniu tego słowa

Odpowiedz