|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Róża Thun: "Dzielenie na sorty wydawało nam się śmieszne. To jednak coś poważnego"

- Kiedy dzielono nas na sorty, to wydawało nam się to zabawne. Dziś natomiast dostajemy listy, w których grozi się nam śmiercią - tak mówi Róża Thun, europosłanka Platformy Obywatelskiej. Ataki na eurodeputowaną PO wzrosły po tym, gdy w listopadzie ubiegłego roku poparła rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie sytuacji w Polsce.

Posłuchaj rozmowy

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z europosłanką PO, Różą Thun.

 

Radosław Sikorski mówi w Wielkiej Brytanii, że możliwy jest Polexit. Pani podziela tę opinię?

- Wszystko jest możliwe. Jeżeli rząd dalej będzie łamał podstawowe zasady UE, to związki z Unią będą coraz słabsze. Będziemy się marginalizować. Może dojść do tego, że rząd powie, iż Unia nas nie popiera w niczym, krytykuje nas, budżet dla Polski jest słaby i wychodzimy. Społeczeństwo polskie chyba zdaje sobie jednak sprawę, że poza Unią jesteśmy krajem samotnym, rzuconym na pastwę wielkiego sąsiada ze wschodu. Putin na to czeka. Polska nie korzysta tylko ze środków unijnych, ale też z tego, że mamy bezcłowy dostęp do rynku europejskiego. Możemy tam sprzedawać, możemy kupować, pracować. Nie chcemy tego stracić. Najważniejsze w Unii są wspólne wartości. Jak będziemy je dalej łamać to może się to źle dla nas skończyć.

 

Na ile to jest straszenie? Nadal jesteśmy euroentuzjastami.

- Można wyprowadzić Polskę z UE. Nie sądzę, że rząd to zrobi, ale rząd robi wszystko, żeby zepsuć nastawienie innych krajów i instytucji unijnych do nas. To jest ewidentne. Przez to Polska traci. To niebezpieczne dla nas. Na to Radosław Sikorski kładł nacisk. Albo współpracujemy z innymi krajami Unii, budujemy Unię, albo grozi nam to, że zostaniemy tylko w Unii nominalnie, albo w ogóle nie będziemy członkiem UE. To straszna przyszłość.

 

Na ile możliwe dziś wydaje się uzależnienie przyszłego budżetu UE od kwestii praworządności?

- Bardzo prawdopodobne. Słychać takie wypowiedzi i ten głos od polityków z innych krajów. Jak z nimi negocjujemy to trzeba sobie wyobrazić, jak oni myślą. Jak taki Duńczyk ma wrócić do siebie i powiedzieć, że dalej będziemy łożyć na Polskę, chociaż Polska nie przestrzega wspólnych wartości, zasad z artykułu 2, nie solidaryzuje się z nami, nie przestrzega warunków klimatycznych i tak dalej? Ci obywatele nie chcą, żeby ich rządy płaciły na taki kraj. Wszyscy chcą Unię wzmacniać i przestrzegać wspólnych zasad. Inaczej Unia się rozpadnie.

 

Pani jest za uzależnieniem przyszłego budżetu od kwestii praworządności? Grzegorz Schetyna mówił głośno, że PO jest przeciwko temu, ale odwołam się do pani głosowania ws. rezolucji. Co pani o tym sądzi?

- Nie chodzi tu tylko o Polskę. Nie jesteśmy jedynym krajem, który się nie angażuje w budowanie Unii. Są Węgry, niepokojące rzeczy są w Czechach, Rumunii. Unia zawsze była pomyślana dla polityków i ludzi dobrej woli, którzy nigdy więcej nie chcą wojny. Żeby się związać razem, potrzeba wspólnych zasad, żeby zespół grał. Jak ktoś się wyłamuje z reguł, to zespół nie działa. Mieliśmy referendum, wstąpiliśmy do UE, przyjęliśmy prawo. Lech Kaczyński podpisał traktaty. Trzymajmy się tego.

 

Nie odpowiedziała pani jednak na pytanie.

- Zobaczymy. Trudno mi powiedzieć, jaki będzie ten budżet. Na razie europosłowie z opozycji walczą o dobry budżet dla Polski. Nie ma jeszcze ostatecznych zapisów. Wiadomo, że trudno jest tej grupie przewalczyć opór wielu krajów członkowskich, które uważają, że trzeba to uzależnić. Czy będziemy za tym głosować? Trudno powiedzieć. Musimy jednak przestrzegać wspólnych zasad w UE. Inaczej osłabiamy wspólnotę, która jest historycznym zjawiskiem i jedyną szansą na nasz dalszy rozwój i bezpieczeństwo.

 

Trzeba tutaj przypomnieć tę rezolucję, za którą pani była. Ryszard Czarnecki w Rzeczpospolitej mówi tak: „im gorzej dla Polski, tym lepiej dla opozycji”. Jak pani odbiera tę diagnozę?

- To taka bzdura, że trudno się odnieść. My walczymy o Polskę, dobry rozwój gospodarczy, bezpieczeństwo, wysokie standardy. Jesteśmy piątym co do wielkości krajem. Mamy na Unię wielki wpływ. Albo ją wzmacniamy, albo osłabiamy. Taka słaba Unia to wielka szansa dla Putina, dla mocarstw, które się budują i my się od nich uzależniamy. Chcemy być krajem suwerennym – albo decydujemy, albo współdecydujemy. Nie, że ktoś decyduje za nas.

 

Ryszardowi Czarneckiemu chodziło o to, że sprawy wewnętrzne rozpatrujemy tutaj, wszyscy na zewnątrz głosujemy tak samo. To jest możliwe?

- To jest właśnie ta utrata suwerenności. My sobie wyobrażamy, że my politykę zrobimy sobie wewnątrz. Nie da się dzisiaj żadnego kraju europejskiego... Na mapie świata to małe kraje, na mapie Europy proporcje są inne. My jesteśmy tutaj dużym krajem i możemy korzystać. Jednak żaden z naszych krajów nie odgrywa roli, jak sam sobie wszystko organizuje. My wszystko musimy organizować wspólnie z naszymi partnerami. Nimi są demokratyczne kraje UE. Gadanie, że my sobie coś w Polsce zdecydujemy i to nam urządzi przyszłość to mydlenie ludziom oczu. Wychodźmy z podniesioną przyłbicą i budujmy całą Europę.

 

Chciałem zapytać o możliwe efekty fali demonstracji antyrządowych na Słowacji po zabójstwie Kuciaka. Co to mówi o państwach naszego regionu, fundamentach państwowości Europy środkowej?

- Na pewno mamy w wielu dziedzinach trudniejszą sytuację. Instytucje demokratyczne nie są u nas tak głęboko zakorzenione. Dobrze, że społeczeństwo reaguje. Widzimy jednak falę nienawiści i podziałów. Ja się zastanawiam, gdzie się kończą pogróżki, gdzie się zaczynają fakty.

 

Mówi pani o pogróżkach pod pani adresem?

- Pod moim adresem ciągle płyną pogróżki. Korzystam z tego, że jestem na antenie, żeby powiedzieć tym, którzy miło do mnie piszą… Niestety jest też masa pogróżek, które się konkretyzują. Są posty, listy na papierze z groźbami na moje życie. Nie jestem jedyna. Słyszę od sędziów, że też takie listy dostają. Opozycja też. Zaczęło się od tej szubienicy w Katowicach. Policja się temu przygląda, nie ma przeciwko temu działań prokuratury z automatu. Marsze ONR z hasłami pełnymi nienawiści i rasizmu pod ochroną policji przechodzą przez miasto. Budowana jest ta nienawiść i pogarda. Ja mam wrażenie, że zrobiliśmy wielki błąd wtedy, kiedy Jarosław Kaczyński podzielił nas na sorty. Wydawało nam się to śmieszne, przyklejaliśmy sobie karteczki, była zabawa. To jednak coś poważnego. My tego nie wyczuliśmy jako ten drugi sort. Potem z tego zrobiły się mordy zdradzieckie, kanalie. Wszyscy sobie mogą na to pozwolić. Padają w przestrzeni publicznej straszne słowa, potem jest na placach palenie kukły Żyda, szubienice, hasła ONR, grożą nam śmiercią. Nie pamiętam, żeby kiedyś społeczeństwo było tak podzielone. Tu jest nasza rola, żeby ze sobą rozmawiać poważnie, nie mówić takich bzdur. Musi być lepiej. Gorzej być nie może.

 

Co po wyborach we Włoszech? Jaki wpływ na sytuację w UE mogą mieć te wybory? Wygrywają siły antyimigranckie, które kiedyś rozważały referendum ws. wyjścia ze strefy euro.

- Duża rolę w tym odegrało to, że Włosi czują się zostawieni sami sobie z wielkim problemem fali imigrantów, którzy przyjeżdżają do nich. Oni sobie z tym dzielnie radzą, ale uważają, że są sami. Timmermans podkreśla, że nie może być tak w Europie, żeby kraje basenu morza Śródziemnego same radziły sobie z tym, a kraje sąsiadujące ze wschodem, same były odpowiedzialne za politykę Putina. Musimy sobie to wziąć do serca. My liczymy na solidarność innych. Włochów sankcje na Rosję wiele kosztują, oni to trzymają. To jest solidarność z nami. Jednak kiedy oni potrzebują solidarności to my się nie odwdzięczamy. Musimy wyciągnąć wnioski. Pamiętajmy, że my możemy kontrolować proces emigrancki. Ile osób, jakich uchodźców, kobiety, dzieci? Kogo chcemy przyjąć? Wystarczy gest. Jesteśmy współodpowiedzialni za wynik wyborów we Włoszech. Oni mówią, że w takiej Europie nie chcą być. To może doprowadzić do katastrofy. Nie jesteśmy sami. W XXI wieku jest to oszukaństwo. Wchodźmy aktywnie w polityki europejskie i współrozwiązujmy problemy. Boję się, że się to na nas odbije.

3%
97%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 15

adwersarz

Wtorek, 13 marca 2018, 15:17

@olo

Ale przecież mnie chodzi o zachowanie się nas, tu i teraz, w tym tutaj komentowaniu. Zacznijmy od siebie to może za jakiś czas da się w naszym kraju w miarę normalnie rozmawiać i nawet spierać. Zachowanie polityków nie może usprawiedliwiać ewentualnego naszego własnego chamstwa i wrogości. No chyba, że ktoś to po prostu bardzo lubi - ale wtedy niech nie ściemnia o wartościach.

Odpowiedz

olo

Wtorek, 13 marca 2018, 13:15

Pogarda i nienawiść do myślących inaczej - to ciekawe że moza widzieć u kogoś źdźbło w oku a u siebie nie dostrzegać belki. Kto dzieli na sorry, kto mówi o mordach zdradzieckich, powiedzcie mi, kto?

Odpowiedz

sortownia

Wtorek, 13 marca 2018, 13:15

Ten krzyżak to jest najgorszy sort.

Odpowiedz

adwersarz

Wtorek, 13 marca 2018, 12:03

@Trzymam kciuki za Panią!!!!!

Proszę sobie trzymać dalej te kciuki ale uważać np. na schodach, żeby sobie nie zrobić jakiejś krzywdy. Proponuję też Pan/Panu coś zażyć na nerwy bo widać, że są mocno zszarpane. No i rzeczywiście Pan/Pana brak znajomości elementarnych podstaw dyplomacji i kultury debaty publicznej wyłazi w tym Pani/Pana komentarzu i chyba wyrzuca poza nawias tej dyskusji. Czy wreszcie zrozumie Pani/Pan, że partia p. Róży Thun sromotnie przegrywa m.in. dlatego, że uporczywie epatuje pogardą i nienawiścią do wszystkich adwersarzy, zwłaszcza ludzi prostych (jak to Pani/Pan bardzo dyplomatycznie określa - "łbów naziolskich")

Odpowiedz

Trzymam kciuki za Panią!!!!!

Wtorek, 13 marca 2018, 10:37

@Pamięć

Z tymże ja do tej emerytury mam jeszcze sporo lat pracy...więc zarzuty o komuchach i ubekach zostaw do komentarzy w Gazecie Polskiej. Uważam natomiast, że Polska owszem miała silną pozycję w Europie ale to Wasze pisomatolskie zarządzanie tm krajem i brak elementarnych podstaw dyplomacji wyrzuciło nas poza nawias...a powiedz mi czym się różni dzisiejsze podnoszenie łba naziolskiego pod przyzwoleniem pisu od klimatów 68'? Czym????

Odpowiedz

Wtorek, 13 marca 2018, 09:55

Nie odpisałeś jeszcze na komentarz z pytaniem zadanym ci od "Pamięci".

Odpowiedz

Wtorek, 13 marca 2018, 09:46

No i tak się napracowałeś i nic. Zignorowali. Co z pech...

Odpowiedz

Wigor

Wtorek, 13 marca 2018, 08:59

Argumenty przedstawiane przez tą kobietę ,mają się nijak do działań jej ugrupowania gdy bylo przy władzy,jedyny jej zdaniem słuszny argument to dokopać PIS-owi,to jest straszne!!!

Odpowiedz

K.P

Wtorek, 13 marca 2018, 08:20

Hohenstein za niemieckie pieniądze walczy z Polską i Polakami. Żałosne babsko, kto na to głosował?

Odpowiedz

rdd

Poniedziałek, 12 marca 2018, 18:05

Pani Rozalia

Odpowiedz

rf

Poniedziałek, 12 marca 2018, 18:03

Mam nadzieję że to już ostatnia wizyta tej pani w Radiu Kraków.

Odpowiedz

Pamięć

Poniedziałek, 12 marca 2018, 16:55

@sSego

Mówisz o tych co budowali socjalizm a teraz mówią nam jak urządzać Polskę? Biegali na pochody , wiecowali przeciw Żydom w 68 i wypędzali ich z Polski . strzelali do polskich robotników, wprowadzali stan wojenny. ja taki reżim znam i taki omal mnie zabił kiedy pijany wojak Armii czerwonej zwanej potocznie Ludowe Wojsko Polskie omal nie zastrzelił mnie na ulicy, bo mial taki kaprys. Znam tych co czołgami zawozili wolność do Bratysławy. Tych co mordowali w bramach skrycie jak Staszka Pyjasa albo torturowali jak księdza Jerzego. Znam ten reżim i jego twarze, które widzę teraz na pochodach i manifestacjach w obronie ubeckich emerytur i przywilejów. Którzy nie mogą znieść że Polska staje silnym niezależnym krajem. Dlatego nazywają tych którzy nie przy pomocy zbrodni i zdrady a w wolnych wyborach zdobyli władze reżimem. Nie dam się oszukać. Znam ja was i wasze komusze sprawki....

Odpowiedz

sSego

Poniedziałek, 12 marca 2018, 16:33

Pelna zgoda co oceny sytuacji w kraju. Reżim pozwala sobie zbyt dużo, gwałci Konstytucję i jeszcze przyznaje sobie wysokie nagrody. Kto ukrywa majątek i składa kwiaty na grobach morderców?

Odpowiedz

von Firtzyk

Poniedziałek, 12 marca 2018, 15:12

Szkoda komentować. Zawsze to samo. Czyli katastrofalna katastrofa.

Odpowiedz

prokurator

Poniedziałek, 12 marca 2018, 14:25

Jeżeli płyną wobec pani pogróżki, to należy to zgłosić do prokuratury, gdyż jest to czyn niedozwolony. Brak reakcji wobec czynu niedozwolonego czyni z pani współwinną przestępstwa. No chyba, że się pani pomyliło i to jednak nie były pogróżki, tylko bajeczka wymyślona na potrzeby wywołania litości?

Odpowiedz