|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Prof. Joanna Kulczycka: Gospodarka o obiegu zamkniętym to sytuacja win-win-win

7% PKB przynosi każdego roku w Holandii tzw. gospodarka o obiegu zamkniętym. Jest ona oparta na oszczędności zasobów poprzez ich jak najdłuższe wykorzystywanie oraz na maksymalnej redukcji odpadów. W ocenie prof. Joanny Kulczyckiej z Akademii Górniczo-Hutniczej, w Polsce liderem we wprowadzaniu takiego modelu gospodarki jest Kraków, a jest to wynik kilkuletniej walki ze smogiem.

Posłuchaj rozmowy

fot: Jacek Bańka

Zapis rozmowy Jacka Bańki z prof. Joanną Kulczycką z AGH.

 

Model gospodarki o obiegu zamkniętym wymaga zmiany kultury organizacji pracy. Jak do tego modelu dostosowują się firmy i instytucje publiczne działające w Krakowie i Małopolsce?

- Kraków jest miastem wzorcowym. Była we wrześniu konferencja. Spółki komunalne pokazywały osiągnięcia. One ze sobą współpracują. To miasto, które realizuje koncepcję gospodarki o obiegu zamkniętym, bo Kraków bardzo dużo działa w zakresie czystego powietrza. Jak popatrzmy na tę gospodarkę tak szeroko to spółki komunalne ze sobą współpracują. One wykorzystują ciepło odpadowe ze spalarni, zawroty wody do oczyszczania pojazdów, potrafią segregować odpady, współpracują z organizacjami pozarządowymi w celu zagospodarowania i przekazania odpadów. One są przygotowane do realizacji koncepcji tej gospodarki. To zostało dostrzeżone i pokazane.

 

Kraków w 100% spełnia wymogi związane z modelem gospodarki o obiegu zamkniętym? Możemy tak powiedzieć?

- Tak dobrze jeszcze nie jest, ale jak patrzymy na to co to jest ta gospodarka o obiegu zamkniętym… To nowy system gospodarowania, który mówi o tym, żeby jak najdłużej utrzymać wartość produktów w obiegu. Chodzi o to, żeby nie tworzyć tylko po to, żeby zużyć i wyrzucić. Tu mamy coraz więcej takich rozwiązań. Mamy jadłodzielnię, akcję „podaj dalej” i wiele innych rzeczy. Myślimy nie tylko w koncepcji: „mieć”, ale też „pożycz”. Nie muszę posiadać pewnych rzeczy, ale mogę korzystać przez pożyczenie. To też dotyczy transportu.

 

W model gospodarki o obiegu zamkniętym mogą się wpisać tylko całe regiony, czy tylko miasta?

- Regiony tak. Tu znowu mamy dobre doświadczenie. Nasz Urząd Marszałkowski od dwóch lat jest zaangażowany w symbiozę przemysłową. To szukanie rozwiązań dla łączenia przedsiębiorstw, które wspólnie minimalizują wpływ na środowisko. Istotą gospodarki o obiegu zamkniętym jest to, że patrzymy przez pryzmat gospodarki. Nie patrzymy tylko tak, jak w koncepcji skupionych na ochronie środowiska, przez pryzmat korzyści dla środowiska, ale też szukamy rozwiązań dla lepszego prowadzenia biznesu. To rozwiązania win-win. To korzyści po stronie gospodarki i po stronie środowiska. Także dla społeczeństwa, czyli to sytuacja win-win-win.

 

Żeby nastąpiło odejście od gospodarki o modelu linearnym w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym to jacy aktorzy życia publicznego muszą być zaangażowani w tworzenie takiego modelu?

- To dobre pytanie. Gospodarka o obiegu zamkniętym wymaga zaangażowania wszystkich. Mieszkaniec Małopolski oczekuje lepszych standardów życia, lepszego transportu, lepszego powietrza. Mamy lepszy tabor. Włosi wprowadzili na przykład zwrot podatku za zakup roślin w miastach. My za chwilę rozdajemy chyba 10 tysięcy roślin. To takie myślenie. Z jednej strony są konsumenci. Oni muszą mieć informację o produktach. Czy produkt, który kupuje, jest przyjazny środowisku? Tego jeszcze nie ma. Nad znakowaniem pracuje Komisja Europejska. Potrzebne jest wsparcie przy rozwiązaniach prawnych. Mówi się, że produkty z recyklingu powinny zostać zwolnione z podatku VAT. Może tak będzie. Mówi się o lepszym zagospodarowaniu odpadów. To musi być przyjazne środowisku. Jest tu szansa dla energetyki, ciepła odpadowego. To symbioza przemysłowa. Mamy przedsiębiorstwa. Jeszcze władza centralna i regionalna musi to promować w zielonych zamówieniach publicznych. To się dzieje, ale zbyt wolno.

 

Polska gospodarka ma się dobrze dzięki olbrzymiej konsumpcji. Jak utrzymując ją, zmienić przyzwyczajenia konsumentów, żeby oni sami wpisywali się w model gospodarki o obiegu zamkniętym?

- Coraz więcej takich informacji trafia do konsumentów przez publikacje. Są tworzone konkursy. Edukacja, edukacja i raz jeszcze edukacja. To jest prowadzone, ale dla wielu osób gospodarka o obiegu zamkniętym jest wciąż terminem nowym. Prowadziliśmy duże badania. Ten termin był dobrze rozpoznawalny przez mieszkańców Małopolski. Oni to kojarzyli z wymogami dla przedsiębiorców i mieszkańców. Ciekawe było to, że więcej wysiłków na rzecz ochrony środowiska wprowadzają kobiety niż mężczyźni.

 

Z czego to wynika?

- To były badania ankietowe. Nie wiemy. Pewnie wynika to z większej dbałości o gospodarstwo domowe. To jest przenoszone.

 

Jest to jeden z komplementarnych modeli gospodarki, czy to jest model docelowy?

- Idea jest taka, żeby gospodarka o obiegu zamkniętym była strategią działania. Można wymagać więcej, żeby była strategią rozwoju. Jak podejdziemy do tego małymi krokami, ale stworzymy przyjazne regulacje prawne dla lepszego tworzenia produktów z odpadów, wykorzystania tych odpadów, rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Musi być taka idea, że każdy zakład liczy swój wpływ na środowisku w łańcuchu wartości, czyli zainteresowany jest nie tylko tym skąd pozyskuje surowiec, ale też co się dzieje z jego odpadami. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za to, co się dzieje z tymi odpadami. To jest szansa na szybszy rozwój ekoefektywny.

 

Moglibyśmy powiedzieć, że gospodarka o obiegu zamkniętym zaczyna się u nas w domu. W jaki sposób każdy z nas może się w to włączyć?

- Jak podchodzimy do tego z punktu widzenia naszego zachowania, trzeba popatrzyć na to, czy wszystkie rzeczy są nam potrzebne. Wybierać produkty przyjazne dla środowiska, współużytkować coś, czy szukać produktów trwalszych? Produkty trwalsze to też jeden z modeli gospodarki o obiegu zamkniętym.

 

To jest konieczne? Nie ma innego wyjścia, czy to chwilowa fanaberia?

- Jest konieczne. Co roku każdy mieszkaniec zużywa 16 ton różnych surowców. Gospodarka o obiegu zamkniętym wyszła z obawy, że może nam zabraknąć wielu surowców. Mówi się o różnych metalach. Jak nie podejmiemy rzeczywistego recyklingu, może się okazać, że nie będziemy mieli dostępu do surowców. To kluczowy element dla wielu krajów, które zdają sobie z tego sprawę.

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0