|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Małgorzata Belska: "Politycy warszawscy niech się skupią na Warszawie i dadzą odsapnąć samorządom"

- Trzeba odnowić ducha i wartości Nowego Sącza - przekonywała na antenie Radia Kraków Małgorzata Belska, kandydatka na prezydenta miasta. Po tym jak władze Prawa i Sprawiedliwości zdecydowały, że kandydatką Zjednoczonej Prawicy będzie Iwona Mularczyk, Belska startuje z własnego komitetu Nowy Sącz Na Nowo. "Już w styczniu podjęłam decyzję, że nie chcę stać z boku tylko działać, że wystartuję w wyborach i powołam ruch miejski" - mówiła Małgorzata Belska w porannej rozmowie Radia Kraków. Jak przekonywała, politycy z Warszawy powinni skupić się na pracy w Warszawie i pozwolić odetchnąć samorządom. Nie chciała odpowiedzieć na pytanie, kogo ewentualnie poparłaby w drugiej turze Iwonę Mularczyk czy Leszka Zegzdę. Jak jednak przyznała, bardziej merytoryczny jeśli chodzi o samorząd jest Leszek Zegzda.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: J. Bańka

Zapis rozmowy Jacka Bańki z kandydatką na prezydenta Nowego Sącza, Małgorzatą Belską.

 

Z siedmiu kandydatów na prezydenta Nowego Sącza, czwórka była lub jest związana z PiS. Dlaczego z tej czwórki wyborcy mieliby wskazać na Małgorzatę Belską?

- Wyborcy 21 października będą szukali najlepszego lidera dla swojego miasta. Ta osoba powinna móc, umieć i powinna posiadać taką energię, żeby rozmawiać z każdym. Dlatego chciałabym odrzucić to coś, co powstało, czyli czterech liderów stąd, reszta skądś indziej. Jesteśmy kandydatami dla Nowego Sącza. Należy wybrać najlepszą osobę.

 

Kto zyska, kto straci na takim układzie? 4 kandydatów związanych z PiS, do tego Lewica, PO i kandydat związany ze środowiskami biznesowymi.

- Jeśli padnie na Małgorzatę Belską, że będzie prezydentem, Nowy Sącz zyska. Jestem osobą, która od 41 lat mieszka w Nowym Sączu, jestem społecznikiem, osobą, która zęby zjadła w biznesie. Umiem zarządzać, jestem absolwentką SGH w Warszawie. Zarządzanie miastem i polityka miejska? Wiem o czym mówię. Czuję to.

 

Jeśli w drugiej turze będzie Iwona Mularczyk i Leszek Zegzda, którą kandydaturę pani poprze?

- Tę, która będzie mówiła mądrzej o Nowym Sączu.

 

Która dzisiaj mówi mądrzej?

- Jeszcze tego nie zdradzę.

 

Ale jedna z tych osób mówi mądrzej?

- W tym momencie bardziej merytoryczny jest pan Zegzda.

 

Jest w Nowym Sączu kandydat, którego byłaby pani w stanie poprzeć w zamian za stanowisko wiceprezydenta? Też miałaby pani realny wpływ na życie miasta.

- Nie lubię takiego handlowania. Od 18 lat prowadzę firmę o zasięgu ogólnopolskim i wiem jak jest w biznesie. Czasem trzeba pohandlować, ale nie lubię handlowania w polityce i samorządzie. Tu chodzi o mieszkańców, ich sprawy, które wchodzą w tkankę miejską. Nie wolno handlować i zastanawiać się co za co. Trzeba znaleźć najlepsze rozwiązanie dla miasta,

 

Czterech kandydatów związanych z prawicą to cztery różne wizje Nowego Sącza, czy jedna wizja rozpisana na cztery głosy?

- Owszem, 4 osoby postrzegamy teraz jako osoby ze środowiska prawicowego. Nie wiem co innym w głowie siedzi. Ja mam poglądy prawicowe. Nie wiem, czy tylko osoby o poglądach prawicowych będą głosowały na kandydatów z tak zwanej prawicy. Ja mam sygnały od mieszkańców. Nie pytam się ich, kogo w Sejmie popierają. Samorząd musi być poukładany inaczej. Politycy warszawscy niech się skupią na Warszawie i dadzą odsapnąć samorządom. Oni mają Warszawę, sprawy ogólnopolskie. Samorządy powinny im pomagać. Oni powinni samorządowi dać oddychać.

 

Sama pani mogła wcześniej zrezygnować z szyldu partyjnego. Nie wówczas, gdy okazało się, że Iwona Mularczyk będzie kandydatką PiS.

- Tak. PiS postawił na kandydatkę, o której pan mówi. Ja od 2016 roku – po słynnym zjeździe PiS, kiedy nie został wybrany zarząd okręgowy – zaczęłam przyglądać się temu, co się dzieje w strukturach w naszym okręgu. Długo nosiłam się z zamiarem powołania ruchu miejskiego. On nie jest już czymś, o czym myśli PiS. Ruch miejski jest niezależny, on chce działać tak, żeby mogli wypowiedzieć się wszyscy. W styczniu podjęłam decyzję, że co by się nie działo, chcę zaistnieć w wyborach samorządowych. Nie chcę stać z boku. Chcę działać. Nowy Sącz Na Nowo to komitet na czas wyborów. To będzie jednak ruch miejski, który będzie działał bez względu na wynik wyborczy.

 

W jednym z wywiadów mówi pani, że Nowy Sącz nie może być kojarzony tylko z bramami i oknami. Więc z czym?

- Nowy Sącz powinien kojarzyć się z klimatem miasta, jego duchem. Nowy Sącz powinien być bazą wypadową w góry, centrum kultury, gdzie dobrze spędza się czas. Miasto powinno być maszyną rozrywki. Powinno się tam miło spędzać czas po godzinach pracy. Mieszkańcy powinni mieć możliwość wychodzenia do miasta, spotykać się, rozmawiać. Tak powinno działać miasto, które tętni życiem.

 

Czyli podnoszenie jakości życia także przez uczestnictwo w życiu społecznym ludzi młodych. Jak zatrzymać w Nowym Sączu młodych, którzy wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszej edukacji i pracy?

- Trzeba stworzyć możliwość atrakcyjnego spędzania czasu po zajęciach na uczelni. Mamy nasze uczelnie. Być może potrzebna jest jeszcze jedna dla kreatywnych umysłów, które by się chciały realizować w strefie około biznesowej. Mówię o otwarciu na nowo, popatrzeniu na mapy w podziale na strefy ekonomiczne. Jeśli przemysł zostanie rozwinięty i będzie jakiś inwestor w strefie, zaraz pojawi się cała strefa usług około biznesowych. Tym samym rozwinie się chęć spędzania czasu. Ludzie będą lepiej zarabiać, jeśli pojawi się konkurencja na rynku pracy.

 

Na jaką uczelnię jest miejsce poza WSB i PWSZ?

- WSB powinno być mocniejsze. Powinna być konkurencja dla WSB.

 

Rozporządzenie ministerstwa energii przewiduje, że odpady węglowe będą w obrocie jeszcze do 2020 roku. To dla sądeczan sygnał, że jeśli będzie lepiej ze smogiem to dopiero po 2020 roku?

- Być może po 2020 roku, być może już w tym sezonie. Ludzie uczą się na błędach. Wszyscy oddychamy tym samym powietrzem. Nie tylko Sącz, ale też okoliczne gminy. Cała edukacja, która jest promowana i pojawia się w szkołach, jest przenoszona do domów. Dzieci mówią do rodziców o tym. Jeśli byłaby możliwość wzmocnienia strefy ekologicznej w Nowym Sączu i innych gminach, czyli palenie błękitnym węglem, byłoby to najlepsze dla Nowego Sącza. Najlepiej by było jakbyśmy wszyscy byli podpięci pod jedną energetykę cieplną, ale to nie jest możliwe. Mam nadzieje, że to się będzie zmieniać. Niektórzy mówią o 20-40 latach, żeby zacząć oddychać świeżym powietrzem. Jednak to młode pokolenie wszystko zmieni. To kwestia 10-15 lat i nie będziemy się truć.

 

Jakby pani wygrała wybory to w nieodległej perspektywie wprowadziłaby pani zakaz palenia paliwami stałymi w Nowym Sączu?

- To nie jest rozwiązanie. Należy palić dobrym materiałem. Jeśli ktoś pali dobrym materiałem, problemu nie ma. Od zawsze się paliło węglem. Jakość spadła, a ustawa dopuszcza możliwość palenia tym, na co nie powinno się nawet patrzeć.

 

Chce pani także wyprowadzać ruch samochodowy z Nowego Sącza. To znaczy, że jest pani zwolenniczką wprowadzania stref ograniczonego ruchu?

- Jestem za tym, żeby żyć spokojniej. Jeśli stoimy w korku to się denerwujemy. Jestem za świeżym powietrzem. Auta szukające miejsc parkingowych zatruwają nasze powietrze. Jestem za strefami na starym mieście, gdzie może grać na zewnątrz muzyka. Wśród samochodów tego nie słychać.

 

Czyli bez samochodów?

- Nie bez. Z takimi strefami, gdzie mieszkaniec zaparkuje, ale ten, który chce spędzić czas na starym mieście, może przespacerować się atrakcyjną ulicą, bez zastanawiania się, czy dziecko nie wpadnie pod samochód. Powinno być więcej stref, gdzie bezpiecznie spędzamy czas.

 

Jakie jeszcze inne elementy tego modelu komunikacyjnego bez samochodów byłyby potrzebne?

- Bez samochodów się nie da. Nie oszukujmy się. Samochody nam towarzyszą. One powinny jednak zostawać tam, gdzie jest ich miejsce. Powinny być parkingi. Potem powinniśmy przesiąść się w autobus, który często będzie jeździł po ulicach. Trzeba zmienić przebieg i częstotliwość kursów. Trzeba zmienić gabaryty autobusów, ich jakość na ekologiczne. Muszą być dwie linie - szybkie i małe pętle. Mieszkańcy wskażą, gdzie chcą dojechać. Część kompetencji musi wrócić do ludzi, żeby urzędnicy byli mądrzejsi.

 

Bilet zintegrowany? Bezpłatne przejazdy?

- Bilet zintegrowany tak. Bezpłatne przejazdy? Być może w niedalekiej przyszłości. Na pewno nie od razu. Na pewno bezpłatne przejazdy dla wszystkich emerytów, nie tak jak jest zaproponowane od 1 stycznia 2019 roku – dla osób po 70 roku życia. Emeryci zrobili wszystko co mogli dla wypracowania naszego dobrobytu. Powinni otrzymać te bezpłatne przejazdy MPK. Muszą mieć taką komunikację, gdzie wysiadając na przystanku z mniejszą sprawnością, powinni wysiadać na równy chodnik, nie na górkę.

88%
12%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 4

Par

Wtorek, 9 października 2018, 10:33

Ladny glos, dogodny dojazd, do paryi, a wraki, kopciuchy, eko, marzenia sa od tego, infra

Odpowiedz

miła niespodzianka

Wtorek, 9 października 2018, 10:17

Z PISu a sensownie mówi.

Odpowiedz

Wtorek, 9 października 2018, 09:20

Skoro NS ma być też miastem dla turystów, to może sprawcie, żeby w wakacyjne niedziele był czynny punkt informacji turystycznej. Odbijamy się od drzwi z gośćmi z innych miast. To kompletnie niezrozumiałe. Gdzie turysta ma dowiedzieć się czegoś o mieście jak nie w punkcie IT???

Odpowiedz

Kns

Wtorek, 9 października 2018, 09:15

I kto tam wygra druga tura

Odpowiedz