|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jarosław Szlachetka: "Nowy podatek nie będzie rzutował na ceny paliw"

- Z cała mocą chciałem podkreślić, że ten nowy podatek nie będzie rzutował na ceny paliw w Polsce - mówił w Radiu Kraków poseł Jarosław Szlachetka z Prawa i Sprawiedliwości. "Wzrost cen na stacjach związany jest z sytuacją na światowym rynku paliw" - dodawał. "To, co dzieje się między USA a Iranem, ma bezpośredni wpływ na cenę ropy naftowej, a nie przyjęta wczoraj przez Sejm ustawa" - podkreślał poseł.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PiS, Jarosławem Szlachetką.

 

„Wzrost antysemityzmu w Europie został wywołany przez uchwalone w Polsce prawo dotyczące Holokaustu” - tak powiedziała w czasie przesłuchań w amerykańskim Senacie Georgette Mosbacher, kandydatka na ambasadora USA w Warszawie. Jak ta wypowiedź wróży misji przyszłej ambasador w Warszawie?

- Dosyć niefortunna wypowiedź jak na początek działalności na płaszczyźnie porozumienia i pracy międzynarodowej pani przyszłej ambasador. To mała wpadka, która nie powinna przesądzać, jak praca pani ambasador będzie wyglądała u nas w kraju. Dajmy jej czas na działanie. Jestem przekonany, że stosunki polsko-amerykańskie będą tak samo dobre jak w czasie ostatnich dwóch lat, odkąd prezydentem USA jest pan Donald Trump.

 

Nawet jeżeli założyć, że była to wpadka, to jak pan ocenia inną jej wypowiedź, że dołoży wszelkich starań, żeby Polska przyjęła uchodźców?

- To pokazuje, że pani ambasador nie była dobrze przygotowana do wszystkich tematów. W jej wypowiedziach było wiele pozytywów. One odnosiły się do polskiej gospodarki, sytuacji społecznej polskich rodzin. Dajmy szansę pani ambasador. Poczekajmy na owoce jej pracy.

 

Trwa posiedzenie Sejmu. Wczoraj podjęli państwo decyzję o uchwaleniu opłaty emisyjnej. 8 groszy netto na litrze, z VAT 10 groszy. Musimy się przyzwyczaić do tego, że wkrótce na stacjach będziemy płacić 6 złotych za litr etyliny?

- Chciałem podkreślić, że ta opłata emisyjna, nowy podatek, nie będzie rzutowała na ceny paliw na stacjach. Widzimy, co się dzieje na rynkach międzynarodowych. W ciągu ostatnich miesięcy wzrosła cena ropy u producentów. To rzutuje na cenę, która dzisiaj jest na stacjach. Deklarowali to prezesi Orlenu, że ta opłata emisyjna nie będzie rzutowała na cenę paliw. Ufam, że tak będzie.

 

Prezes Obajtek mówił, że ciężar płaty Orlen weźmie na siebie. To jest jednak spółka skarbu państwa. Od niej premier wymaga jak najlepszego wyniku. Jeśli tę opłatę Orlen weźmie na siebie, zmniejszy przychody z tytułu podatków do budżetu. To proste.

- Jeszcze raz podkreślam. To, co się dzieje między USA a Iranem, wywołało kryzys na linii stosunków dyplomatycznych. To ma wpływ na ceny ropy. Ten podatek strachu rzutuje na cenę paliw. Nie ta opłata emisyjna. Opozycja nam zarzuca to. Deklaracje spółek naftowych są takie. Mówmy o faktach, nie o rzeczach, które nie mają podłoża. Proszę zobaczyć, jak kształtowała się cena ropy naftowej w ciągu ostatnich dwóch lat. I tak ta cena w Polsce jest jedną z najniższych w UE.

 

Teraz wybory samorządowe. Jest pan spokojny co do tego, że wybory odbędą się jesienią, w przewidzianym terminie? Jest wiele głosów, w tym szefa sejmowej komisji samorządu terytorialnego Andrzeja Maciejewskiego z Kukiz’15, że ten termin jest zagrożony, o ile nie dojdzie do nowelizacji prawa wyborczego. Na to się chyba zanosi.

- Póki co w klubie prawicy i PiS nie ma rozmów, że ten termin zakładany, czyli końcówka października, będzie przeniesiony. Trochę zamieszania wniosło w przygotowania wyborów nowe rozporządzenie Unii o RODO. Chodzi o dane osobowe. To priorytet dla nas.

 

Chodzi o kamery w lokalach wyborczych?

- Tak. Wiemy, że to prawo ogranicza to. Nasz kodeks wyborczy musimy do tego dostosować. Jest czasookres, kiedy można dokonywać zmian w prawie wyborczym. Jak to się będzie miało do rzeczywistości?

 

Komisja ds. kodyfikacyjnych taki projekt zmian przygotowała. Intencja jest taka, żeby te zmiany jak najszybciej weszły w życie, o ile termin jesienny wyborów ma być utrzymany?

- Takie jest założenie. Tego się trzymamy.

 

Ta nowelizacja to też kwestia problemów z naborem urzędników wyborczych? Wiele razy słyszeliśmy głosy, że jest problem ze skompletowaniem obsad urzędników wyborczych.

- Nabory były powtarzane. Z tego, co wiem, dzisiaj jest liczba już wystarczająca. To nowa instytucja. Problemy wiązały się też z tym, że te osoby będą to robiły pierwszy raz, nie każdy znał przepisy. Jestem pełny nadziei. Wierzę, że wybory się normalnie odbędą i zostaną przeprowadzone sprawnie. Pamiętamy 2014 rok. PKW liczyła dwa tygodnie głosy. To niedopuszczalne.

 

Dzisiaj senatorowie powinni głosować ws. ustawy obniżającej uposażenia parlamentarzystów. Ma nie być dyscypliny partyjnej w tej sprawie. Jest pan spokojny o wynik głosowania, że ta ustawa przejdzie?

- Obrady Senatu się toczą. Nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, co nie pozwoli senatorom na przyjęcie tych zmian.

 

Wątpliwość się pojawiła z powodu wypowiedzi profesora Aleksandra Bobko - senatora, byłego wiceministra nauki. On wprost wczoraj mówił w kontekście tej ustawy o populizmie. Wydaje się, że on za nią nie zagłosuje, nawet jeśli jest świadom, że w kolejnych wyborach może nie trafić na listy do Senatu.

- Przesłanie jest jasne. Oczekiwania społeczne też. Chodzi o wynagrodzenia parlamentarzystów i samorządowców. Każdy odpowiada za siebie, za swój głos. Z tego, co rozmawiałem z senatorami PiS, nie było żadnych obaw, że większości w Senacie braknie.

 

Gazeta Wyborcza pisze, że fundusz zarządzający PKL odsprzeda kolejkę na Kasprowy Wierch za 524 miliony złotych. To dwa razy więcej niż kwota, za którą skarb państwa sprzedał kolejkę. Ta cena jest warta zapłacenia, żeby odzyskać kolejkę?

- Na pewno ta sprawa pokazuje patologię tamtych rządów, 8 lat PO-PSL. Jeśli mówimy o takiej cenie – dwukrotności tego, za co PKL został sprzedany – służby powinny się zająć tą sprawą. To pokazuje, po co była dokonana ta transakcja. Jako politycy PiS w Sejmiku Małopolski, protestowaliśmy. Niestety PO zgodziła się na sprzedaż. Zapisy umowy do dzisiaj nie zostały wykonane. Spółka, która nabyła kolejkę, nic nie zrobiła dla Zakopanego. Dziś chce sprzedać część udziałów. To niedopuszczalne. Będziemy z parlamentarzystami z Podhala rozmawiać, jak się tym zająć.

 

Nawet jakby służby miały się zająć zbadaniem okoliczności sprzedaży, to już nie ceny, którą fundusz proponuje. Takie zbójeckie prawo właściciela, który może żądać, ile chce za swoją własność.

- Pytanie, czy ta cena, która była określona w 2013 roku, została rzeczowo oszacowana. O wykupie kolejki mówiliśmy. Nad każdą ceną państwo powinno się zastanowić z samorządem, żeby majątek narodowy wrócił w nasze posiadanie.

48%
52%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 19

protestant

Czwartek, 7 czerwca 2018, 15:16

@kopaczolik

Oczywiście słowa ironia nie jesteś w stanie pojąć. Czytania między wierszami niestety się nie nauczysz. Nie da się. To kwestia IQ.

Odpowiedz

kopaczolik

Czwartek, 7 czerwca 2018, 14:27

@protestant

Jak to ładnie nazwać pieniaczy LUDEM. To brzmi tak dumnie. LUD był z partią więc nie protestował, a teraz protestuje. Czyli to nie podatki przeszkadzają LUDOWI, tylko partia, a podatki to taki sam pretekst, jak konstytucja, trybunał konstytucyjny, czy sądownictwo. Bo przecież LUD uważa, że demokracja jest wtedy, jak rządzą nasi, a jak naszych odsunęli od władzy, znaczy demokracja została pogwałcona.

Odpowiedz

protestant

Czwartek, 7 czerwca 2018, 14:21

@kopaczolik

No popatrz pan, lud był za swoimi i nie protestował. To znaczy, że dla ludu swoimi była Platforma? Teraz protestują przeciw PIS, to znaczy to nie swoi, a oni? No i co to się porobiło.

Odpowiedz

kopaczolik

Czwartek, 7 czerwca 2018, 13:38

@protestant

Nie było protestów, bo nie wypada protestować przeciwko swoim. W myśl filozofii cebulaków - nam podniosła o 10 groszy, ale im też. haha. Dobrze im tak.

Odpowiedz

K'15

Czwartek, 7 czerwca 2018, 13:36

@.

Była okazja to zmienić głosując w referendum za JOWami. Zainteresowanych było zaledwie kilka procent Polaków. Zatem należy domniemywać, ze odpowiada nam sytuacja, że kilka osób układa listy wyborcze, na których umieszcza nazwiska osób, które mu są oddane. nam pozostaje pozorne wrażenie, że to my decydujemy, a im jest zupełnie obojętne, kogo z wskazanych przez nich kandydatów wybierzemy. Wystarczy spojrzeć na głosowania z ostatnich kilkunastu lat. Zawsze wszyscy posłowie z danej partii mają takie samo zdanie jak szef. Doprowadziliśmy do sytuacji, że konstytucja gwarantuje im jednowładztwo. Jest możliwość zmiany tej sytuacji. Jest możliwość wprowadzenia JOWów, tak żebyśmy wybierali tych których my chcemy, a nie tych, których nam wskażą. Jest możliwość by poseł był odwołany, jeśli sprzeniewierzy się wyborcom. Wystarczy tylko wybrać tych, którzy chcą oddać władze obywatelom. Tych, których rządzący boją się najbardziej, dlatego najbardziej ich atakują. Za rok możemy zmienić to, żeby rządziły nami jednostki i abyśmy poczuli się gospodarzami w naszym kraju.

Odpowiedz

protestant

Czwartek, 7 czerwca 2018, 13:30

@pomocy

No właśnie, jakie to niesprawiedliwe, że za poprzednich rządów nie było protestów. Buuuuu

Odpowiedz

.

Czwartek, 7 czerwca 2018, 13:21

Dożyliśmy absurdalnych czasów, a wystarczy tylko by jakiś"Pan"tego świata puścił tzw bąka i na całym świecie drożeje benzyna.Tego samo tyczy się też tej całej Unii.Generalnie jesteśmy traktowani jak pies w kagańcu,obroży i na smyczy.Sprzedaliśmy suwerenność grupie oszołomów, którym się wydaje, że wszystko mogą

Odpowiedz

UBywatel

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:44

@sentinel

Dokładnie! Jednym z czynników pogrążających PO była cena paliwa na poziomie 6zł. Wówczas PiS tłumaczył ile to w litrze paliwa jest podatku i jak oni to zmienią, gdy będą rządzili. Niestety w tym wypadku obietnice okazały się kłamstwem. Za okłamywanie Polaków jest tylko jedna kara. W następnych wyborach trzeba zagłosować na jakąś wiarygodną partię. Byle nie PO i PiS.

Odpowiedz

pomocy

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:40

@ratunku

Gdy Kopaczowa wprowadziła 10 groszy podatku do paliwa, żaden się nawet nie zająknął. Wtedy im nie przeszkadzało, a teraz przeszkadza podwyżka. Co się zmieniło, pytam?

Odpowiedz

sentinel

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:35

Jak można publicznie opowiadać takie socjalistyczne brednie, że koszty podatku poniosą spółki skarbu państwa? To nie byłby podatek, tylko pozbawienie spółek części zysku; rodzaj dywidendy nałożonej przez państwo na własną firmę. W całej swojej naiwności PiS ma nadzieję, że stałą podwyżkę uda się zamaskować aktualnym zawirowaniem cen. I to wszystko w sytuacji, gdy podatki stanowią 60% ceny paliwa. A przecież jeszcze za poprzednich rządów Kaczyński twierdził, że to żaden problem obniżyć ceny paliw poprzez zmniejszenie akcyzy. Podobno wystarczy tylko chcieć. Ale to było przed wyborami, a jak wiadomo "Nikt nie da wam tyle, ile my możemy obiecać". Budujcie dalej socjalizm -skończycie gorzej niż Platforma.

sentinel

Odpowiedz

ratunku

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:15

Nie wiem gdzie lekcje podstaw ekonomii brał ten pan, ale twierdzenie, że opłata paliwowa nie wpłynie na cenę paliwa jest równie udane jak zaprzeczanie prawu grawitacji :) Strach się bać jakie fachury ekonomiczne nami rządzą.

Odpowiedz

nauczyciel WFu

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:12

Panie pośle, z całą mocą chciałbym podkreślić, że ten podatek będzie rzutował na ceny paliwa. Będzie też rzutował na ceny towarów i usług, które zawsze rosną wraz ze wzrostem cen paliw.

Odpowiedz

do anonima

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:09

@serio???

Widzę, że masz książeczkę Mao z przykazaniem na każdą okazję, tylko, że Tomasz Sz. został skazany za korupcję z 1999 r, a wtedy PO jeszcze nie było. No ale jak fakty przeczą twojej teorii, to tym gorzej dla faktów. Nie mówiąc o tym, że żaden z twoich wpisów ma się nijak do tematu rozmowy.

Odpowiedz

gosc

Czwartek, 7 czerwca 2018, 11:04

Ale przecie w Paliwie jest już chyba 50% podatków :/

Odpowiedz

serio???

Czwartek, 7 czerwca 2018, 10:35

@do anonima

"Małopolska Sieć Szerokopasmowa, czyli projekt, który miał doprowadzić szybki internet do każdego zakątka Małopolski wyceniony na 192 mln zł, kończy się katastrofą. Zamiast 700 tysięcy odbiorców, zdobył ich dziesięciu. Prokuratura stawia zarzuty wyłudzenia dotacji unijnych byłym szefom spółki MSS, która miała kłaść światłowody i tak zapewnić mieszkańcom dostęp do internetu. Podejrzany jest m.in. Tomasz Sz., były wiceprezydent Krakowa. Ten niedawno został skazany na trzy lata więzienia za korupcję przy transakcji gminnych gruntów w Krakowie w 1999 r."

Odpowiedz

do anonima

Czwartek, 7 czerwca 2018, 10:24

Od dwóch i pół roku prokuratura nie zajmuje się przestępcami, tylko szukaniem haków na poprzedni rząd. Z mizernym skutkiem. Gdyby było coś takiego o czym piszesz, to rzuciłaby się na to jak szczerbaty na suchary.

Odpowiedz

tak

Czwartek, 7 czerwca 2018, 09:59

Polityk to takie coś co myśli że każdą głupotę może wcisnąć suwerenowi a ten i tak w to uwierzy

Odpowiedz

Czwartek, 7 czerwca 2018, 09:35

Tak właśnie funkcjonowało państwo teoretyczne. Własność publiczną sprzedawano po kosztach, kamienice reprywatyzowano, a za 6 tysięcy to tylko złodzieje robią. Miejmy nadzieję, że prokuratura wróci do tematu sprzedaży Małopolskiej Sieci szerokopasmowej, na której syn Rywina zrobił wspaniały interes z PO.

Odpowiedz

village idiot

Czwartek, 7 czerwca 2018, 09:05

W jakim siole języka uczył się? W zdaniu kolejność inna jest tego. Słuchać nie można jak mówi tak się. Do szkoły chodził gdzie?

Odpowiedz