|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Grzegorz Stawowy: "Usługa premium w Małopolsce jest od roku"

Jeszcze w tym roku Koleje Dolnośląskie zaoferują swoim pasażerom usługę premium. Najważniejsze ośrodki dolnośląskiego zostaną powiązane z Wrocławiem siecią szybkich połączeń. Jednocześnie, jak przekonują tamtejsi przewoźnicy, słowo "premium" nie oznacza tu ceny, lecz tylko jakość.

Posłuchaj rozmowy

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z szefem Kolei Małopolskich, Grzegorzem Stawowym.

 

Usługa premium w Małopolsce jest możliwa?

- Usługa premium w Małopolsce jest od roku. Pociągi premium Kolei Dolnośląskich to pociągi przyspieszone, które nie zatrzymują się na wszystkich stacjach. Na odcinku Kraków-Tarnów pociągi typu premium jeżdżą od grudnia 2016 roku. Normalny pociąg z Krakowa do Tarnowa zatrzymuje się na każdej stacji i jedzie dzisiaj około 1 godziny 15 minut, plus ewentualne opóźnienie w Krakowie, związane z przebudową. Pociąg przyspieszony jedzie około 52-56 minut, zatrzymuje się w Tarnowie, Tarnowie-Mościcach, Okocimiu, Bochni, Kłaju, Podłężu, Bieżanowie, Płaszowie, Zabłociu i na stacji Kraków-Główny.

 

Mówimy o jednym połączeniu...

- Nie. Mówimy o połączeniach przez cały dzień. Na Dolnym Śląsku to ma być jedna tura. W Małopolsce mamy takich pociągów kilkanaście w dobie.

 

Mówiłem o jednym odcinku Kraków-Tarnów. Co na odcinku Kraków-Sędziszów?

- Kraków-Sędziszów ma na razie dwóch przewoźników – Koleje Małopolskie i Przewozy Regionalne. Tutaj to wygląda inaczej. Jest mniej przystanków. Do tego ta linia dzieli się na dwie linie. Odcinek od Skawiny do Krakowa to inny pasażer. Drugi odcinek to Kraków Główny – Miechów – Sędziszów. Tu sytuacja jest inna. Tutaj nie ma dzisiaj pociągów premium. One się sprawdziły w Tarnowie, ale tam jest przebudowana linia kolejowa. Linia Kraków-Miechów będzie miała w tym roku przebudowę słupów trakcyjnych. Docelowo pewnie te pociągi będą przyspieszane. Taki pociąg, który dzisiaj jedzie ponad godzinę, byłby zdecydowanie szybszy.

 

Jakie inne oferty mógłby zaproponować przewoźnik już po zakończeniu tych wszystkich inwestycji PKP PLK?

- Pan mnie pyta o to co będzie za 3 lata. Od miesiąca robimy analizy co by było jakbyśmy przyspieszyli pociąg z Tarnowa ze 130 na 160 km/h. Mamy taki tabor. Mamy na tylu maszynistów. W pociągu, który jedzie ponad 130 km/h musi być dwóch maszynistów w kabinie. Tam nie ma takiego systemu wspierającego maszynistę, który jest zamontowany na trasie. Wtedy jedzie jeden maszynista. Z analiz wynika, że bardzo szybkie pociągi przyspieszają przejazd o minuty. Mamy problem z remontami. Ten pociąg szybki wjedzie w Podłęże, gdzie jest krzyżowanie pociągów i stoi 10 minut, bo czeka na Intercity relacji Szczecin-Przemyśl. Wszyscy stoją, denerwują się i czas odzyskany jest tracony. Jak chodzi o plany na przyszłość to po remontach chcemy ruszyć z połączeniem Kraków-Katowice. Z Kolejami Śląskimi chcemy uruchomić takie wahadło go godzinę. My co godzinę, Koleje Śląskie co godzinę, czyli pociąg by jeździł co 30 minut do Katowic. Czas przejazdu około godziny, pociąg premium, przyspieszony. Drugie połączenie to odbicie w na Chrzanów i Oświęcim. To duże powiaty, duża demografia i duże potoki pasażerskie już dzisiaj. Kierunek na południe – Wadowice, Kalwaria, Nowy Targ, Sucha Beskidzka, Zakopane. W tym roku uruchomimy systematyczne połączenia do Zakopanego. Tam od lutego będą remonty. Jak one się zakończą to od 29 czerwca ruszają połączenia weekendowe do Zakopanego w wakacje. Jak one się sprawdzą to Zakopane będzie w orbicie zainteresowań. Liczymy, że docelowo będziemy co najmniej dwa poranne i dwa popołudniowe pociągi w obie strony uruchamiać.

 

To wnioski wyciągnięte po tych rekordach frekwencyjnych, związanych z okresem świąteczno-noworocznym?

- Byłem zbudowany tymi połączeniami. Były takie, gdzie jechało 60 osób, ale były takie połączenia, gdzie jechało ponad 400 osób. Kierowniczka pociągu mi opowiadała, że miała w Nowym Targu problem, żeby wsiąść do pociągu. Jest potencjał. Jak się dobrze ułoży godziny i przeprowadzi akcję promocyjną… Z biegiem czasu jak te pociągi będą stałe to jest szansa na frekwencję. Trochę nas blokuje brak taboru, trochę nas blokuje brak zaplecza technicznego. Nie możemy się porozumieć z PKP, żeby zaplecze wybudować w Krakowie. Mam na to 40 milionów złotych. Blokuje nas też przebudowa torów. Jeżeli te problemy będą rozwiązywane to uruchomimy coraz więcej przejazdów w Małopolsce.

 

Zatrzymam się przy wątku zakopiańskim. Od 29 czerwca dodatkowe pociągi?

- Od 29 czerwca. W piątek popołudniu lub w sobotę rano będzie pociąg do Zakopanego. On wraca w sobotę do Krakowa. To samo w niedzielę. Rano jedzie pociąg do Zakopanego, popołudniu wraca. Jeździmy tak przez całe wakacje i zobaczymy co się wydarzy. Jak ludzie będą korzystali to zastanowimy się, czy tego nie przedłużyć.

 

Inny wątek to kwestia zaplecza technicznego. Nie ma porozumienia z Przewozami Regionalnymi ws. bocznicy i korzystania z bocznicy przy serwisowaniu pociągów Kolei Małopolskich?

- Tu są dwa wątki. Pierwszy to zakończona umowa i niepodpisana nowa umowa na korzystanie z bocznicy PR w Płaszowie. W Krakowie trudniej się porozumieć niż w innych miastach. Jeździmy z pociągami gdzie indziej, jeździmy kawał drogi, ponosimy koszty.

 

Dębica?

- Dębica i Nowy Sącz. Okazuje się, że z Krakowa jest bliżej do Dębicy niż do Krakowa. Przykre to. Podatników kosztuje to więcej, ale pociąg musi być serwisowany co 7 dni. One jeżdżą tam. Stąd pasażerowie często jeżdżą różnymi pociągami, bo my musimy nimi rotować, żeby każdy miał przegląd. Do tego są problemy z zabieraniem fekaliów i dawaniem wody do pociągu. Są ubikacje, musi być woda. PKP nie zgadza się, żeby to robić na terenie Krakowa. Szkoda. Byłoby to prostsze. W poniedziałek mieliśmy awarię. W jednym pociągu zepsuł się system zmieniający napięcie stałe na zmienne. Trzeba było pociąg ciągnąć aż do Nowego Sącza, żeby to naprawić. Przykre to. To samo z zapleczem technicznym. Mamy całą dokumentację do ogłoszenia przetargu w systemie zaprojektuj i wybuduj. Od pół roku nie możemy dojść do porozumienia z PKP Nieruchomości ws. umowy dzierżawy. Od 3 miesięcy czekamy aż PKP PLK podpisze porozumienie, żebyśmy mogli mieć zgodę na wjazd i wyjazd z tego terenu. To czeka na podpis dyrektora. Jest to o tyle istotne, że zaplecze techniczne Przewozów jest w tak fatalnym stanie, że tam nie wjeżdża cały pociąg. Jak Impuls wjeżdża to jego jeden człon jest poza halą. My proponowaliśmy PKP, że jak wybudujemy zaplecze w Krakowie ze środków unijnych to przez 5 lat wszyscy przewoźnicy po naszych kosztach będą mogli z tego korzystać. Chcieliśmy, żeby prezes PKP wskazał, które spółki mają być naszym partnerem. Mamy deklaracje, że dostaniemy zgodę na 10 lat. Amortyzacja się w tym czasie nie zwróci. Zobaczymy. Chcemy uzyskać zgodę PKP PLK, wysłać do prezesa projekt umowy. Zobaczymy czy to z nami podpisze.

 

To zaplecze miałoby powstać w pobliżu ulicy Łokietka?

- Ono byłoby między ulicą Składową i Doktora Twardego. Tam jest taka stacja benzynowa. Tam są takie tory odstawcze do transportu kolejowego. Tam jest dzisiaj zaplecze budowy torów. Jesteśmy dogadani ze Strabagiem, który to przebudowuje. Jak my będziemy wchodzić, oni będą schodzić. Nie byłoby problemu. Byłaby to jednak wielka strata. Są 32 miliony w funduszach unijnych. Mamy 5 milionów ze środków województwa. To blisko 40 milionów na budowę nowoczesnego zaplecza z trzeba torami, myjnią. Można obsługiwać wszystkie pociągi. Mam nadzieję, że prezes grupy PKP się przełamie w swojej niechęci do Kolei Małopolskich i wyrazi zgodę na budowę.

 

Inna sprawa to brak umowy między Małopolską a Przewozami Regionalnymi na usługi pasażerskie. Od 10 grudnia Przewozy jeżdżą bez umowy.

- Przewozy kolejowe są głęboko deficytowe. To jest pokrywane tak zwaną dotacją. Dotacji udziela Urząd Marszałkowski. W Małopolsce mamy trzech przewoźników: Koleje Śląskie, Koleje Małopolskie i Przewozy Regionalne. Największe są Przewozy, najmniejsze Koleje Śląskie. Każdy podpisuje aneks na rozkład jazdy od grudnia danego roku do grudnia roku następnego. My podpisaliśmy aneks. Przewozy nie.

 

Ale jeżdżą.

- Tak, ale nie mają za to płacone. Z tego co jednak wiem, wczoraj przyszedł zeskanowany podpis pod aneksem. Ta wojna, która się toczy na małopolskich torach wchodzi w inny etap. Ta wojna kosztuje Koleje Małopolskie. Kosztuje też jednak Przewozy Regionalne. Oni mają problemy z taborem, rozliczeniem przewozów. Marszałek im nie płaci, bo nie podpisali umowy. Jak prezes przyjechał do marszałka to przedstawił zupełnie inny aneks. Z tego co wiem, wczoraj Przewozy cofnęły się i zaakceptowały rozkład jazdy. Koleje Małopolskie są przewoźnikiem na Tarnów, Wieliczkę, Lotnisko i na pół jeździmy na trasie Kraków-Skawina, Kraków-Sędziszów-Miechów. Mam tylko nadzieję, że to przełom w tym sporze. Ja bym chętnie usiadł do rozmów z Przewozami na temat zaplecza i warunków korzystania z niego w Krakowie.

 

Niedługo koleje Małopolskie pojadą z WOŚP trasą, po której nie jeżdżą.

- Tak. Jest wyjazd po godzinie 9.00 z Dworca Głównego. Jedziemy przez Skawinę, Kalwarię, Wadowice, Suchą, Maków Podhalański. Potem jest powrót. Na ten przejazd jest dedykowany najnowszy tabor. Organizatorem tego przejazdu jest Stowarzyszenie Miłośników Kolei. Będzie zbiórka na WOŚP. Zachęcam wszystkich do przyjścia. Pociąg będzie dłużej stał na każdej stacji. Będzie można wejść, przejechać się na odcinku na przykład Wadowice-Sucha Beskidzka i z powrotem za datek na WOŚP. Zachęcam. Będzie muzyka, jedzenie, miła atmosfera.

69%
31%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0