|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: "Władze PO mają zaufanie do Jacka Majchrowskiego"

- Od początku – sam to mówiłem tutaj w studiu – kandydatury w wielkich miastach były zastrzeżone do decyzji zarządu krajowego. Tutaj nic się nie zmieniło. Jacek Majchrowski od pewnego czasu był brany pod uwagę jako wspólny kandydat, który ma największe szanse, żeby tu wygrać - mówił na antenie Radia Kraków poseł PO Bogusław Sonik.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Micheil Saakaszwili – były prezydent Gruzji i działacz opozycji na Ukrainie jest w Polsce. Został zatrzymany na Ukrainie i odesłany do nas. To kłopot dla Polski, w kontekście napiętych ostatnio relacji z Ukrainą?

- Kłopotem będzie jak on będzie podejmował działania polityczne na naszym terenie. Nie jest w naszym interesie mieszanie się do spraw wewnętrznych Ukrainy. Myślę, że niedobrze by było jakby z Polski szła tak radykalna krytyka i organizacja przedsięwzięć na terenie Ukrainy.

 

Saakaszwili domaga się impeachmentu prezydenta Poroszenki i przedterminowych wyborów parlamentarnych na Ukrainie.

- Tak. On miał swoją szansę. Był gubernatorem Odessy. W tej trudnej sytuacji, w jakiej jest Ukraina, doświadczony polityk powinien się zgrabniej poruszać. Wypowiadanie wojny tej Ukrainie, która ma takie trudności, jest nieodpowiedzialne.

 

Myśląc o komplikacji w stosunkach polsko-ukraińskich, miałem na myśli kwestię nowelizacji ustawy o IPN. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie TK w tej sprawie, co powinno się dziać? Szef MSZ Jacek Czaputowicz mówi, że być może dobrym rozwiązaniem byłoby wspólne stanowisko rządów Polski i Izraela ws. wykładni ustawy.

- To akurat tak. Do tego zostały powołane zespoły. Izrael jeszcze nie uruchomił swojego zespołu. Więc trzeba tutaj kontynuować tę próbę. To dobre rozwiązanie. Przy tej debacie i sporze dotyczącym części o Holokauście, umknęła nam sprawa zapisów dotyczących Ukrainy.

 

O to Ukraińcy mają duże pretensje.

- Tak. To sformułowanie jest niezgrabne, zaczyna się od 1925 roku. Tutaj także należy stonować te emocje i prowadzić rozmowy.

 

Nie obawia się pan, że pozorny spokój w tej sprawie będzie chwilowy? Jak okaże się, że rozstrzygnięcie TK się zbliża, wszyscy sobie przypomną, że trzeba było poczynić jakieś ustalenia i znowu będzie mało czasu?

- Nie. Ja sądzę, że jest zrozumienie, że odesłanie do TK jest taktyczne, żeby zyskać na czasie. W tym czasie można prowadzić rozmowy i politykę edukacyjną, także w Polsce. Trzeba wytłumaczyć dlaczego ten zapis jest zbyt szeroki, dlaczego inne sformułowanie będzie trafne. Trzeba to ograniczyć do określenia „polskie obozy”.

 

Skoro o taktyce mowa to jej elementem jest stwierdzenie Jacka Sasina, szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, ws. ustawy reprywatyzacyjnej? On powiedział, że realizacja tej ustawy przekracza możliwości budżetu państwa. Odwlekamy tę sprawę znowu, bo ze względu na napięte relacje z USA i Izraelem nie jest dobrze teraz o tym mówić?

- Być może. Ja bym na to inaczej patrzył. Ministerstwo Sprawiedliwości buduje swoją pozycję na temacie reprywatyzacji. Jeżeli popatrzymy wstecz to zobaczymy, że Patryk Jaki tylko mówił, że będzie ustawa o reprywatyzacji. To nie nabrało kształtu. To był taki taktyczny ruch wiceministra żeby budować swoją pozycję w Warszawie. On ma intencję startu na prezydenta Warszawy. Władze PiS i rządu doszły do wniosku, że czas ukrócić to harcowanie.

 

Stać nas na to, żeby kwestię rozstrzygnięć ustawowych odwlekać? Dziennik Gazeta Prawna przypomina, że w ciągu ostatnich 28 lat do Sejmu trafiło ponad 20 projektów ustaw w tej sprawie i nic - przynajmniej jeśli chodzi o dużą ustawę reprywatyzacyjną.

- Skoro przez ponad 20 lat to się nie stało to widać, że przeważa optyka, żeby tego nie robić i robić reprywatyzacje krok po kroku. W Krakowie – o ile miałoby się zaufanie do sądów, prokuratur i notariuszy – to dobra droga, żeby tak dochodzić swojej własności. Skala nieprawidłowości jednak jest, więc staje się to wątpliwe.

 

Warto wracać do dyskusji o trudnej historii polsko-żydowskiej? Ta nas ostatnio dopadła. Pytam, bo sam pan przywołuje konferencję „Pamięć Żydowska, Pamięć Polska” z 1995 roku, w której sam pan uczestniczył jako dyrektor Instytutu Polskiego w Paryżu. Tamtejsze argumenty nie różnią się zbytnio od dzisiejszych.

- Tak. Trzeba podjąć ten dialog na nowo. To będzie jednak trudne. Jak sięgniemy do 1995 roku i przeczytamy teksty wybitnych postaci politycznych to widać, że tam była nadzieja, że uda się wspólnie pokonać te demony, które narosły wokół relacji polsko-żydowskich. Niestety potem – przez ostatnie kilkanaście lat – zarzuciliśmy to. Polska nie uczestniczyła w debatach na ten temat. Za mało było działań edukacyjnych u nas w kraju.


Może to były wąskie debaty elit? Adam Michnik mówił wtedy, że nie jest winą Polaków, że na polskiej ziemi był Holokaust, ale winą Polaków jest, że był tutaj antysemityzm, pogromy i dyskryminacja. Jednak gdy w 2000 roku wiedzą powszechną stało się to, co wydarzyło się w Jedwabnem, to był szok dla społeczeństwa.

- Prawda. Jak pan sięgnie po moje wystąpienie z tamtego czasu, to ja go zatytułowałem „Najwyższa pora zejść ze sceny”. Skończyłem wystąpienie apelem, że nie wystarczy debatować wśród specjalistów, ale trzeba ruszyć z edukacją do szkół. We Francji w każdej księgarni znajdziemy dziesiątki książek na temat ich udziału w Holokauście.

 

Elementem tej edukacji byłaby realizacja pomysłu Jana Tomasza Grossa, który mówi dla Onetu, że trzeba postawić pomniki Żydów w różnych miasteczkach i obchodzić rocznicę wywózki z danych miasteczek?

- Gross zachowuje się prowokacyjnie. Każda jego wypowiedź to dolewanie oliwy do ognia. Nie jest on najlepszym przykładem. Na pewno nie można pominąć obecności społeczności żydowskiej w każdym miasteczku. Tu było kilka milionów obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. W każdym miasteczku uczeń powinien wiedzieć co się z nimi stało.

 

Nie jest pan parlamentarzystą tarnowskim, ale popiera pan pomysł, żeby Tarnów był siedzibą Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej?

- W tej ustawie, która powołuje instytut, jest możliwość tworzenia oddziałów. Jeden z pierwszych powinien być w Tarnowie. Ten instytut ma charakter polityczny, nie kulturalny. Jest to typowe narzędzie do realizowania polityki. Politykę robi się w Warszawie. Oddział na pewno tak.

 

„Namawiamy Jacka Majchrowskiego do ponownego startu w wyborach” - tak mówił dla Rzeczpospolitej szef PO, Grzegorz Schetyna. Czyli to przesądza sprawę? Dyskusji o kandydacie pod szyldem PO nie ma?

- Od początku – sam to mówiłem tutaj w studiu – kandydatury w wielkich miastach były zastrzeżone do decyzji zarządu krajowego. Tutaj nic się nie zmieniło. Jacek Majchrowski od pewnego czasu był brany pod uwagę jako wspólny kandydat, który ma największe szanse, żeby tu wygrać.

 

Szef największej partii opozycyjnej wręcz prosi Jacka Majchrowskiego, żeby kandydował. Nie brzmi to jakoś ponuro dla PO?

- Pamiętajmy, że w Krakowie prezydent rządzi w koalicji spisanej z PO od wielu lat. Ta wypowiedź Grzegorza Schetyny to dowód, że władze PO mają zaufanie do Jacka Majchrowskiego.

 

Jaki byłby kandydat PO, gdyby okazało się, że Jacek Majchrowski – on sam mówi o wątpliwościach – nie wystartuje w wyborach?

- Nie sądzę, żeby taka sytuacja zaistniała. Prezydent Majchrowski za każdym razem prowadzi taką refleksję sam ze sobą, czy powinien startować. Zwykle dochodzi do wniosku, że tak. Teraz będzie podobnie. Pana pytanie należy skierować do władz krakowskich PO.

15%
85%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 15

krakus

Środa, 14 lutego 2018, 10:12

Ostatnio słuchałem dyskusji młodych w Radio Kraków, podło tam stwierdzenie, że zasługą Prezydenta to współczesne slamsy w Krakowie i trudno się z tym nie zgodzić. Jeżeli ktoś chciałby widzieć m.in. takie slamsy to niech zobaczy na Zabłociu ul. Ślusarską. Zabudowa zupełnie bez wyobraźni, mieszkańcy, którzy tam wykupili niby nowe mieszkania już myślą jak je sprzedać i przenieść się w inne miejsce. Kto zrobił interes, oczywiście deweloper za przyzwoleniem prezydenta. Ci co się do tego przyczynili powinni teraz wykupić te mieszkania i tam zamieszkać na stałe. Ciekawe, czy będą chcieli.

Odpowiedz

Kebabasztajn

Środa, 14 lutego 2018, 08:24

@słuchaj uważnie i ze zrozumieniem

Sonik najpierw głosował przeciwko powstaniu instytutu, a potem powiedział że powinien mieć filie terenowe. POmroczność jasna?

Odpowiedz

słuchaj uważnie i ze zrozumieniem

Wtorek, 13 lutego 2018, 22:11

@hiPOkryzja

Sonik jasno powiedział, że instytut powinien mieć swoje filie terenowe i taki oddział w Tarnowie

Odpowiedz

Krakowianka

Wtorek, 13 lutego 2018, 21:13

Dość już tej mafii w Krakowie pod przykrywką prezydenta Majchrowskiego. Za nic nie chcą oderwać sie od koryta ! Będą naciskać na Prezydenta tylko dla ochrony własnych interesów, a nie dla dobra mieszkańców. My już panom dziękujemy.

Odpowiedz

Bumej55

Wtorek, 13 lutego 2018, 20:14

Sonik nie opowiadaj. Głosowanie na PO to zawsze było głosowanie na Jacka albo zmarnowanie głosu dzięki czemu Jacek wygrywał. Ogólnie się przecież lubicie co nie?

Odpowiedz

Hdygus

Wtorek, 13 lutego 2018, 17:31

Popieram Gibałę, partiom żadnym nie wierzę, a ekipie Majchrowskiego już dziękuję

Odpowiedz

:))))

Wtorek, 13 lutego 2018, 16:54

@precz z preczem

Raczej wariata...

Odpowiedz

precz z preczem

Wtorek, 13 lutego 2018, 15:49

Macie tu jakiś zlot wariatów w komentarzach?

Odpowiedz

Gegu

Wtorek, 13 lutego 2018, 15:10

Precz z partiokracją z Krakowa. Leźcie sobie do Warśawki

Odpowiedz

cj

Wtorek, 13 lutego 2018, 13:54

Ja też ,Majchrowski forever.Jacku POstaw nam gdzieś taką drugą Avię!!!

Odpowiedz

POrażka

Wtorek, 13 lutego 2018, 12:09

PO i Majchrowski to jedno i to samo. Zawsze się dogadają, byle być przy żłobie. Precz z jednymi i z drugimi.

Odpowiedz

kkj

Wtorek, 13 lutego 2018, 11:13

@hiPOkryzja

Bo oni myślą, że nikt tego nie pamięta i ludzie co najwyżej interesuje się tylko przy wyborach.

Odpowiedz

były wyborca PO

Wtorek, 13 lutego 2018, 09:44

Jak nie wystawicie swojego kandytata a poprzecie Majchrowskiego to znaczy że Wasserman wygra te wybory-jesteście słaaaaaaabii - ja juz na was nie zagłosuję więcej. Dziękuję! Witamy w mrocznych czasach Pisu....A mielibyście szansę gdybyście wystawili np. Panią Różę. Ale nie, PO jak to PO lepiej się tak umościć żeby nie być ani za ani przeciw....Nie rozumiencie, że ludzie mają dość obecnego Prezydenta ale nie chcą głosować na na Wasserman? Naprawdę takie to trudne? Ta dajta spokój....

Odpowiedz

Nowocześnik

Wtorek, 13 lutego 2018, 09:32

Pamiętajmy - tylko PO i Nowoczesna zrobią sprawiedliwość i zapłacą organizacjom żydowskim z USA 400 mld dolarów.

Odpowiedz

hiPOkryzja

Wtorek, 13 lutego 2018, 09:03

Sonik ma jakieś rozdwojenie jaźni. Głosował za odrzuceniem projektu powstania instytutu, a później głosował za... powstaniem w Tarnowie. Na prawdę aż tak nisko można upaść w imię polityki? http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=58&NrGlosowania=10

Odpowiedz