|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: Powinna być komisja śledcza ds. reprywatyzacji. Jak nie ogólnopolska to chociaż krakowska

- W Krakowie trzeba sprawdzić wszystkie sądowe i prokuratorskie decyzje w sprawie odzyskania przedwojennego mienia - przekonywał na antenie Radia Kraków poseł PO Bogusław Sonik. "Trzeba sprawdzić wyroki sądowe, dlaczego czasami sądy lekceważąco podchodziły do ewidentnych fałszerstw" - mówił poseł PO. Jego zdaniem należy w tej sprawie powołać komisję śledczą, na przykład przy Radzie Miasta.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Pan popiera takie formy protestu jak te wieczorne manifestacje przed domem Jarosława Kaczyńskiego?

- Nie. Myślę, że nie należy chodzić pod dom i protestować. Trzeba rozdzielić sprawy publiczne od prywatnych.

 

Czyli o krok za daleko? Pytam o zakłócanie miru domowego.

- Jest Nowogrodzka. Tam można manifestować jak ktoś chce wyrazić protest przeciwko szefowi PiS.

 

Jak pan odebrał słowa Jarosława Kaczyńskiego dla PAP? Prezes PiS jest za zaostrzeniem prawa aborcyjnego?

- Prezes Kaczyński zawsze wypowiada się barwnie i enigmatycznie. Wielokrotnie w czasie kampanii jego wypowiedzi wzbudzały emocje. Tu wyraźnie PiS idzie w kierunku zniesienia w tej ustawie punktu, który mówi o możliwości usuwania zdeformowanych płodów. Oni się wpisują w ten plan. Aczkolwiek po ostatnich doświadczeniach było widać panikę w obozie PiS. Nie sądzę, żeby to szybko weszło pod obrady.

 

Jest pan przekonany tak jak protestujące osoby, że prezes PiS będzie chciał zmuszać kobiety do rodzenia zdeformowanych dzieci, żeby je ochrzcić i pogrzebać? Przedstawiciele PiS temu zaprzeczają.

- Być może chodziło o to, że ten projekt osłonowy, o którym mówi premier Szydło, będzie stwarzał możliwości matkom, które nie będą chciały usuwać płodów zagrożonych deformacjami. Pewnie o to chodziło. Nie można kogoś do czegoś zmuszać.

 

Pana stanowisko ws. kompromisu obowiązującego obecnie jest jakie? Utrzymać, liberalizować, zaostrzać?

- To wyjątkowa sytuacja w Polsce, że udało się dojść do takiego stanowiska wiele lat temu. Traktuję to jako wartość. Naruszenie tego pokazuje jak wielkie protesty to wzbudza. Próba wywrócenia tego kompromisu doprowadzi do tego, że Polska wejdzie na ścieżkę legalizacji aborcji o wiele bardziej liberalnej.

 

Efekt wahadła?

- Jak najbardziej.

 

Wczoraj zatrzymana została warszawska urzędniczka zmieszana w dziką reprywatyzację. Pan pyta kiedy sprawdzimy Kraków. Co by należało zrobić w Krakowie?

- W Krakowie od kilkunastu lat ukazywały się materiały prasowe, które mówiły o oszustwach. Głównie to dotyczyło spraw w sądach. Miasto było stroną. Należy sprawdzić wszystkie te sądowe decyzje. Ja sam doświadczyłem sytuacji, że pomagałem w jednej sprawie. Chodziło o to, żeby kamienica nie została przechwycona w dziwny sposób. Proces toczył się ponad 10 lat. Sędzia gubił akta, szedł na urlop, zmieniał się. Pisałem skargi do prokuratury, żeby ten proces przyspieszyć. Jedno z głównych źródeł zła w tej sprawie tkwiło w ministerstwie finansów. Tam było schowane od połowy lat 60. dokumenty świadczące o tym, że osoby, które były właścicielami nieruchomości przed wojną a teraz są obywatelami innych krajów, dostały odszkodowania. To nigdy w latach 60., 70. i 80. nie zostało wykorzystane, żeby zmienić zapisy w księgach wieczystych. Mało tego. Od 1989 roku do teraz nie zostały porządnie zinwentaryzowane. Informacje o tym kto jest właścicielem i kto był przed wojną, wypływały także z ministerstwa finansów. Powinna powstać komisja śledcza w tej sprawie. Dlaczego ministerstwo nie reagowało przez wszystkie dekady? Trzeba to wyjaśnić.

 

Czyli poparłby pan wniosek posłów Kukiz'15, żeby stworzyć komisję śledczą, która by zbadała reprywatyzację we wszystkich miastach?

- Zdecydowanie. Punktowo każdej sprawy nie zbadamy, ale mechanizmy trzeba pokazać. Musimy pokazać skąd jest taka bezkarność i lekceważenie prawa, także przez wymiar sprawiedliwości.

 

Krakowski mechanizm różnił się od warszawskiego. Prezydent Majchrowski przypominał, że u nas zwroty dokonywały się po wyroku sądowym.

- Tak, ale trzeba sprawdzić wyroki. Dlaczego procedury trwały kilkanaście lat i nagle przyspieszały? Dlaczego lekceważąco pochodzono do fałszerstw w testamentach?

 

Przyglądnąć się i...?

- Przede wszystkim podjąć te postępowania, które były z naruszeniem prawa. Nie można wszystkich oskarżać o bycie złodziejami. Prawo dawało taką możliwość. Chodzi o to, żeby to nie nastąpiło na podstawie fałszywych dokumentów.

 

Wiele wskazuje na to, że taka ogólnopolska komisja śledcza nie powstanie.

- To niech powstanie w Krakowie w Radzie Miasta.

 

Wczoraj wiceminister Emilewicz mówiła o normach dla pieców węglowych, które miałyby zacząć obowiązywać w 2018 roku. Pytanie o sekwencję zdarzeń. 2018 rok to normy dla pieców, połowa przyszłego roku to zakaz montowania starych pieców, wrzesień 2019 roku – zakaz palenia węglem w Krakowie. To pana uspokaja? Doczekamy się lepszego powietrza po 2019 roku?

- To działania pedagogiczne. Wymóg europejski co do pieców to 2020 rok. Kraków jest w awangardzie zakazu palenia węglem. Dobrze. Proszę zobaczyć z jakim zapałem protestują obywatele przeciwko używaniu roślin GMO. To wzbudza niezwykły protest. Smogiem, który nas zabija, mniej się zajmujemy. W Krakowie na szczęście więcej. Jak najszybciej. Kraków zasługuje na to, żeby być miejscem wiodącym w dziedzinie ekologii.

 

Ta ściana drzew wzdłuż Alej by pomogła w tej sprawie? Mówi pan o tym.

- Na pewno by pomogła. Drzewa pochłaniają pyły. Kraków potrzebuje też działań wizerunkowych. To miasto turystyczne a ciągnie się za nami ta sława smogu. Potrzebne są działanie, które pokażą, że idziemy w tym kierunku. Zakazu palenia węglem nie widać. Poprzeć to trzeba ścianą zieleni w centrum. To będzie ciekawe działanie wizerunkowe.

 

Zarząd Zieleni Miejskiej jest tym zainteresowany?

- Widziałem wypowiedź dyrektora i był zainteresowany. Trzeba to przemyśleć.

 

To miałyby być od razu duże drzewa?

- Duże, małe, ochronę przed zasoleniem w zimie.

 

Przy okazji wraca pan do pomysłu estakady nad rondem Matecznego. To na poważnie?

- Proszę przejechać wieczorem i w południe ulicą Konopnickiej. Tam jest piekło. Rondo Matecznego jet zapomniane, jak zieleń na Alejach. Tam trzeba zrobić estakadę, która przeniesie ruch w jedną stronę, żeby upłynnić ruch.

 

Muszę zapytać o Zakrzówek. Pan apelował o wstrzymanie się z pracami i powołanie zespołu, który by wypracował jak najlepszą koncepcję. Mamy plebiscyt. Na poważnie on się odbywa?

- Nie. To było działanie PR-owe. W tej chwili główny element tego konkursu, czyli pawilon edukacyjny, wypada. Będzie realizowany w Lasku Wolskim. Nie wiadomo co zostanie. Brałem udział w tych debatach. Wszystkie projekty są minimalistyczne i nie szkodzą przestrzeni. To pozytywne.

 

Może o to chodzi, żeby nic nie budować a uporządkować?

- Uporządkować i wzmocnić bezpieczeństwo. Pawilon był dobrym pomysłem. To by animowało park w zimie.

 

On wywoływał najwięcej kontrowersji.

- Zgadza się.

 

Bob Dylan laureatem literackiej nagrody Nobla. Co pan na to?

- On tak bardzo pobudzał wyobraźnię całych pokoleń swoimi pieśniami poetyckimi. To oddanie hołdu.

 

Wraca pan do Dylana?

- Ja wolę Rolling Stonesów.

78%
22%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0