|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: "Nie należy teraz naruszać wypracowanego z trudem kompromisu aborcyjnego"

- Opozycja jest i ma się jak się ma. Walczy o wybory samorządowe - tak poseł Platformy Obywatelskiej Bogusław Sonik komentuje odrzucenie przez Sejm projektu liberalizującego prawo aborcyjne. Przypomnijmy, trzech posłów PO zagłosowało przeciwko temu projektowi, mimo obowiązującej w partii dyscypliny. "Oni kierowali się swoim sumieniem. Nie sadzę by zostali wyrzuceni. Są innego rodzaju sankcje niż usuwanie" - zaznaczał poseł Sonik.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Wczoraj przepadł obywatelski projekt „Ratujmy kobiety”, mimo że za dalszym procedowaniem głosowało nawet kierownictwo PiS, w tym Jarosław Kaczyński. Mamy jeszcze opozycję, czy niespecjalnie?

- Opozycja jest, ma się jak się ma. Walczy o wygrane wybory samorządowe. Nie ma się czego obawiać.

 

29 posłów PO nie głosowało, 3 zagłosowało przeciwko temu projektowi. Teraz zjednoczona prawica musi pracować dwa razy więcej? Za siebie i za opozycję?

- Nie. To jest trudne głosowanie. Dotyka ono sumień posłów. Oni kierują się swoimi sumieniami. Kiedy ta sprawa dotyczy aborcji na życzenie i naruszenia kompromisu aborcyjnego, który został z trudem wprowadzony wiele lat temu i przyniósł spokój społeczny… Nie należy teraz tego naruszać przez radykalizowanie obecnej ustawy. Mamy wystarczającą ilość podziałów w społeczeństwie. Stąd taka decyzja.

 

Jest też drugi projekt zaostrzający prawo aborcyjne. Ta trójka posłów PO powinna zostać usunięta z partii? Kierownictwo PO rozważa takie rozwiązanie.

- Nie sądzę. To tak delikatna materia polityczna. Chodzi o głosowanie. Koledzy zagłosowali inaczej, ale są inne sankcje niż usuwanie.

 

Przejdźmy do zmian w rządzie. Nie ma już w nim ministrów Szyszki, Macierewicza, Waszczykowskiego, Radziwiłła. Wygląda na to, że PO jest zdezorientowana tymi zmianami. Nie jest tak, że prawica robi krok w stronę centrum i zaczyna zajmować pozycję PO?

- Nie rozumiem na czym polegać by miało to zdezorientowanie. To normalna taktyka tego obozu. Przez dwa lata były naloty dywanowe na instytucje publiczne, bez podstaw konstytucyjnych. Teraz do wyborów chcą przyjąć maskę, którą PiS miał przed wyborami, tego łagodnego policjanta. Tego Gowina, który ma zostać ministrem obrony narodowej. To zmiana estetyki. Nie ma dezorientacji. Trzeba przygotować się na inną opozycję. Będziemy gotowi na ustosunkowywanie się do nowych propozycji obecnego kierownictwa rządu. Tyle. Zmiana estetyki i języka jest istotna. Wszyscy mamy dość wojowniczego stylu polityki obozu rządzącego, także w UE. To się zmienia. Tym lepiej.

 

Myśli pan, że ta głęboka zmiana w rządzie okaże się pretekstem dla Brukseli, żeby powoli gasić spór z Polską?

- Nie sądzę. W UE liczy się forma i sposób upominania się o swoje racje. Słyszę, że UE to walka o swoje interesy. Czasem tak jest, ale trzeba to umieć robić w takim stylu, który nie powoduje wrogości. UE wskazuje na konkretne punkty, które naruszają praworządność. Bez kroku w tył nie wystarczy nowa forma i język. Już nie słyszymy, że Bruksela jest na kolanach. Teraz jesteśmy otwarci na współpracę.

 

Jak pan ocenia pierwsze spotkanie premiera Morawieckiego z szefem Komisji Europejskiej? Echa są pozytywne. Kolejne spotkanie ma być w lutym. Nie jest to droga prowadząca do pojednania? Coraz częściej słyszymy, że nie można łączyć kar finansowych z kwestią praworządności.

- To słuszne. To karkołomne połączenie. W przyszłości by to wpływało na głębsze podziały w UE. Im więcej kontaktów tym lepiej. Od roku nie mamy przedstawiciela w randze ambasadora w UE. To też sygnał jak kogoś tam wyślemy. Ta osoba na co dzień będzie przedstawiała nasz punkt widzenia na różne sprawy.

 

Czego pan oczekuje od profesora Czaputowicza, nowego szefa MSZ? Ta nominacja nie przez całą prawicę została dobrze przyjęta.

- Na pewno profesor Czaputowicz, którego znam jeszcze z opozycji, jest dobrze przygotowany do tej funkcji. On robi wrażenie polityka gabinetowego, nie takiego, który lubi udzielać wywiadów i popełniać gafy. Tak było z ministrem Waszczykowskim. Będzie więcej profesjonalizmu i merytorycznej debaty z ministrami z innych krajów. To będzie miało wpływ na zmianę wizerunku Polski i powagę w polityce zagranicznej.

 

Zmiana wizerunku związana tylko ze zmianą retoryki? To wystarczy?

- Nowy szef MSZ ma za zadanie zbudować na nowo te więzi między instytucjami europejskimi i poszczególnymi graczami. Nie może być wrażenia, że prowadzimy wojnę na każdym froncie. Minister Waszczykowski wskazywał na Wielką Brytanię jako sojusznika w UE. To już nie jest aktualne. Muszą być kontakty z Paryżem, Rzymem, Berlinem. Trzeba przekonać Europę, że się staramy i gościmy milion Ukraińców. Nasza polityka migracyjna jest wpisana w politykę europejską. Uważamy jednak, że mamy inne podejście i krytycznie odnosimy się do przymusowej relokacji. Jesteśmy jednak gotowi na współpracę.

 

Na koniec Kraków. Prokuratura wszczyna śledztwo ws. reprywatyzacji kamienicy przy Sereno Fenna. Sam pan tę sprawę zgłosił do prokuratury. Jak pan ocenia skalę nieprawidłowości w Krakowie? Ile takich spraw powinno zainteresować śledczych?

- Trudno mi ocenić. Wpłynęło do mnie kilkadziesiąt spraw. W ostatnich 15 latach ministerstwo sprawiedliwości wskazało kilkanaście kamienic. Ja uważałem, że należy sięgnąć do 1990 roku i przeanalizować wszystko. Powinna być biała księga historii krakowskiej reprywatyzacji. To odzyskiwanie kamienic przez wyroki sądowe. Tak było w Krakowie. Jak pan wymienił Sereno Fenna to ona jest o tyle interesująca, że to klasyczny przykład. Sąd wydaje postanowienie dla spadkobierców. Na liczne skargi lokatorów prokuratura nie reaguje. Pewnie będzie przeanalizowana prawidłowość tego wyroku i działań prokuratury.

 

Tym się powinien zajmować zespół prokuratorsko-policyjny, czy powinna powstać komisja na wzór tej warszawskiej?

- Podstawą komisji i tak by były materiały prokuratury i zespołu. Złożyłem interpelację, ale nie dostałem jeszcze odpowiedzi, do ministra sprawiedliwości z prośbą o przekazanie pełnej informacji o pracach tego zespołu i wstępnych rezultatach.

 

Zespół zacznie pracować w kampanii samorządowej i będzie to jeden z najważniejszych tematów w Krakowie przed wyborami?

- W Krakowie nie będzie to najważniejszy temat. Tutaj nie Urząd Miasta wydawał te decyzje. Będzie to jednak istotny temat.

12%
88%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 11

Damianek

Piątek, 12 stycznia 2018, 08:40

Kaczyński znów pokazał swój geniusz. Ograł opozycję jak sztubaków. Sam zagłosował za dalszymi pracami nad projektem obywatelskim i wyszło na to, ze przeciwna temu jest opozycja. Dzięki temu wywalili 3 osoby z PO, a z nowośmiesznej uciekają panienki :). Poza tym ogromna g...oburza w totalnej.

Odpowiedz

San Damiano

Czwartek, 11 stycznia 2018, 21:39

@Damianek

Może komentuj u siebie w Tarnowie. Jesteś tam wyjątkowo aktywny.

Odpowiedz

Hahaahahaha

Czwartek, 11 stycznia 2018, 12:52

Właśnie Macierewicz został Berczyńskim a Mazurek Brudzińskim. Kogoś udało się nabrać na dobrą zmianę dobrej zmiany?

Odpowiedz

oczko wypadło temu misiewiczu

Czwartek, 11 stycznia 2018, 12:44

Racja, że przed wyborami PIS wrzuca do szafy największych oszołomów. Nie bójcie się, wypełzną po wyborach a Muchomor dostanie koleje miliony z naszych podatków na swój prorosyjski szemrany interes.

Odpowiedz

kkj

Czwartek, 11 stycznia 2018, 12:17

@Wyborca

Przecież oni nie mają sumienia tylko odgórne polecenia. Pomyliły się im przyciski i ot cała afera.

Odpowiedz

Wielki Sz.

Czwartek, 11 stycznia 2018, 12:16

@Damianek

Dobrze ci dziś idzie.

Odpowiedz

Damianek

Czwartek, 11 stycznia 2018, 10:33

Sonik z Glonojadem i Szczerbą korzystali w tym czasie z immunitetu do toalety. Taka moralność. Zawsze mogą powiedzieć jak Kopaczowa, ze i tak brakowało 8 głosów, to co by zmieniło gdyby głosowali.

Odpowiedz

a idź Pan w cholerę

Czwartek, 11 stycznia 2018, 10:20

Panie Sonik a gdzie Pan był jak odbywało się to głosowanie? razem z Panem Rasiem ukryliście się w WC, żeby przypadkiem nie trzeba było się opowiedzieć? Żenada. Oddawałem na Pana głos kilka razy ale teraz się upewniłem, że nie ma co szukać w PO, z resztą w Nowoczesnej widzę to samo (w tym kibelku razem z Wami był i Meysztowicz, też tak na wszelki wypadek). Co za czasy nie ma żadnej alternatywy dla pislamu...żadnej. I dziwicie się potem, że jest jak jest. Żałość. nie ma na kogo głosować. co za czasy...

Odpowiedz

Czwartek, 11 stycznia 2018, 09:39

PO w tym głosowaniu zastosowało dyscyplinę partyjną, co jest barbarzyństwem, bo sprawa ma charakter moralny i etycznie jest zrezygnować w tym wypadku z polityki na rzecz pozostania w zgodzie z samym sobą. Szacunek dla tych trzech posłów PO, za to, że wbrew Neumanowi Schetynie i Trzaskowskiemu, postanowili być uczciwi wobec samych siebie.

Odpowiedz

Gosc

Czwartek, 11 stycznia 2018, 09:23

Zaznaczę tylko na marginesie, że hipokryta Sonik był jednym z 29 posłów PO, którzy NIE zagłosowali za skierowaniem projektu reprezentowanego przez Nowacką do dalszych prac . MIMO, że kilkanaście minut wcześniej brał udział w innym głosowaniu.

Odpowiedz

Wyborca

Czwartek, 11 stycznia 2018, 09:04

Jeśli tym razem 3 posłów z PO głosowało zgodnie "z sumieniem" to jak głosowali do tej pory, jak ich koledzy?

Odpowiedz