|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Andrzej Guła: "Tej zimy nie spodziewajmy się wielkiej poprawy jakości powietrza"

Prognozy na najbliższe dni niestety nie pozostawiają wątpliwości. Będzie coraz chłodniej. Już teraz w wielu miejscach Małopolski wieczorami daje o sobie znać gryzący dym wydobywający się z kominów. Jaki będzie najbliższy sezon grzewczy - pierwszy z obowiązującymi od 1 lipca przepisami uchwał antysmogowych dla Krakowa i Małopolski?

Posłuchaj rozmowy

fot. T. Smyksy

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z Andrzejem Gułą z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

 

To pierwszy sezon grzewczy z uchwałą antysmogową dla Małopolski i Krakowa. To będzie lepszy sezon dla naszych płuc?

- Na efekty uchwały przyjdzie nam jeszcze poczekać. To proces długotrwały. Teraz jest czas na wymianę starych kotłów. Jak one znikną z Małopolski, będziemy mogli liczyć na czyste powietrze. Nie chodzi o zakaz palenia węglem czy drewnem. Chodzi o to, że kotły muszą spełniać określone standardy. To kotły, które emitują do atmosfery 10 razy mniej pyłów niż stare urządzenia. To proces długotrwały. Tej zimy nie spodziewajmy się wielkiej poprawy. Uchwała antysmogowa zawiera ważne zapisy jak chodzi o jakość węgla dla domowych palenisk. Nie wolno palić odpadami węglowymi. Można tu się spodziewać poprawy, jeśli Małopolanie będą kupować węgiel dobrej jakości.

 

Z jednej strony to oczywiście podstawa, żeby mieszkańcy mieli świadomość, że takiego paliwa nie powinni używać. Jak jednak pan ocenia stan przygotowań gmin do egzekwowania tych przepisów?

- To dobre pytanie. Egzekucja będzie miała wielkie znaczenie. Uchwała nie załatwi problemu złej jakości węgla. Konieczna jest nowelizacja ustawy o kontroli i monitorowaniu jakości paliw, żeby można było kontrolować składy węgla. Tam jest dramat. Na składach Kowalski nie wie jakiej jakość paliwo dostaje. My zabiegamy o to, żeby ten rynek podlegał kontroli, analogicznie do rynku paliw płynnych. Jak ktoś kupuje benzynę, ale właściciel stacji będzie oszukiwał, za to jest kara grzywny do pół miliona złotych, lub 5 lat więzienia. W przypadku handlu węglem, od wielu lat brakuje mechanizmów kontrolnych. To musi się zmienić. O to apelujemy do rządu, żeby węgiel w obrocie detalicznym podlegał kontroli. Na tym zyskają ludzie. Ludzie nie mają pewności jakiej jakości węgiel dostają. Także to jest też kwestia uporządkowania rynku, żeby ludzie wiedzieli co kupują i jaka jest wartość kaloryczna węgla, za który płacą.

 

Gdyby chcieć kupować paliwo spełniające normy to mamy możliwość kupienia takiego paliwa? Na co trzeba zwrócić uwagę?

- Zawsze należy patrzeć na kaloryczność, zawartość popiołu, siarki, wilgotność.

 

Takie informacje powinny być na składzie?
- Tak. Powinny być dostępne. Takie informacje klient powinien uzyskać. Chcemy, żeby był obowiązek udzielania takiej informacji klientom. Chcemy wprowadzić świadectwa jakości węgla, żeby sprzedający przekazywał go kupującemu. To poświadcza ile dany węgiel ma megadżuli, popiołu, siarki. To ma wielkie znaczenie w procesie technologicznym. Kotły najnowszej klasy wymagają dobrego węgla. Często mówi się, że węgiel najtańszy zniknie z rynku. Ludzie nie patrzą, że najtańszy węgiel ma niską kaloryczność i trzeba go więcej spalić niż lepszego węgla. Ludzie nie zwracali na to wielkiej uwagi. To ma podstawowe znaczenie w procesie spalania i przy kosztach ogrzewania domu. Niezbędna jest akcja informacyjna. Na to liczymy ze strony samorządów gmin.

 

Na normy paliw stałych przyjdzie nam pewnie trochę poczekać. Za to od początku września cieszymy się rozporządzeniem ministra rozwoju, który wprowadził przepisy uniemożliwiające produkcję i sprzedaż kotłów najgorszej jakości. Od października nie będzie ich można produkować. Od połowy przyszłego roku nie będzie można ich sprzedawać. Na ile to rozporządzenie zmieni sytuację?

- To przełom. My na to czekaliśmy od lat. To doprowadzi do takiej sytuacji, w której na rynku nie będzie najbardziej trujących kotłów. Każdego roku do gospodarstw sprzedawano około 150 tysięcy kopciuchów. To rozporządzenie ma wyeliminować takie urządzenia z rynku. W ciągu najbliższych lat może być bardzo pozytywna zmiana. Cieszę się, że ministerstwo to przygotowało. To wchodzi w życie z dniem 1 października.

 

Jest też ponura strona sytuacji. Są przepisy przejściowe. Do końca czerwca 2018 roku będzie można te najgorsze kopciuchy sprzedawać. Krakowski Alarm Smogowy zwracał uwagę na działanie jednej z sieci handlowych, która sprzedaje takie kotły, opatrując je dyskretną adnotacją, że nie wolno ich używać na terenie Małopolski i Śląska, ale nie każdy na to trafi. Co w takich sytuacjach można zrobić?

- Cieszę się, że są sieci handlowe, które zrezygnowały z kopciuchów. Castorama sprzedaje tylko kotły V klasy. Wystosowaliśmy apel do marketów, żeby nie sprzedawały mieszkańcom najgorszych kotłów.

 

Tylko ta jedna sieć zareagowała?

- Jedna sieć zareagowała dobrowolnie. Teraz Leroy Merlin po interwencji ludzi się wycofał. Wiemy, że uchwala w Małopolsce obowiązuje, ale te kotły są sprzedawane. Wiadomo, że nie są sprzedawane w celach dekoracyjnych. One będą wykorzystywane przez 15-20 lat. Kupujący taki kocioł biorą na siebie ryzyko, że za kilka lat przyjdzie kontrola i kocioł będzie musiał być usunięty, bo on nie jest dopuszczony.

 

Jedyne co można zrobić to apelować do mieszkańców, żeby nawet jak jest świetna okazja, nie kupowali takiego urządzenia?

- Będziemy apelować do mieszkańców, marketów, żeby tego nie sprzedawano. Ludzie nie powinni kupować urządzeń, które nie spełniają norm. Jak ktoś kupuje kocioł, powinien kupić taki spełniający wymagania. Informacje o tym są na stronach Urzędu Marszałkowskiego. Oni prowadzą ranking urządzeń.

 

Dzisiaj cieszymy się czystym powietrzem. Jak jednak sezon grzewczy się zacznie, wskaźniki nie będą tak dobre. Coraz większa ilość marketów eksponuje szeroką ofertę oczyszczaczy powietrza. Warto myśleć o takim urządzeniu? Czym się kierować? Wybór jest wielki.

- Oczyszczacze w Małopolsce są bardzo popularne. Jest kilka inicjatyw. W Rzeszowie miasto instaluje oczyszczacze w żłobkach, przedszkolach, żeby chronić dzieci przed smogiem.

 

W domu warto?

- Tak. Są różne rozwiązania. W krajach, które mają problem smogu – Chinach, Korei Południowej – oczyszczanie powietrza jest standardem. Smog przedostaje się do budynków. W zeszłym sezonie były badania z AGH. Badaliśmy zanieczyszczenie w pomieszczeniach. Okna nie chronią nas przed smogiem. Jedynym sposobem są systemy oczyszczania powietrza. Kibicuję inicjatywom samorządowym. Oni montują filtry w przedszkolach i żłobkach. W Krakowie mam nadzieję, że się tego doczekamy. Magistrat odrzucił na razie tę propozycję radnego Wantucha. W Rzeszowie decyzja zapadła w 2 tygodnie. W Krakowie trwa to już kilka miesięcy. W tym sezonie pewnie nadal nie będzie oczyszczaczy w żłobkach.

44%
56%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 3

Tom2k

Czwartek, 14 września 2017, 09:16

@Zasmucony

Zakaz palenia to jedno a sposób wyegzekwowania tego zakazu tak na prawdę ma największe znaczenie. Bo żeby ludzie nie palili syfem w piecach muszą najpierw wymienić te piece na takie które nie trują. Poza tym właśnie problem w tym, że nie zniknęła większość pieców, tylko mniejszość a i tak ich przybywa, bo markety do niedawna je wyprzedawały po niskich cenach wiedząc że niedługo juz nie będą mogli.

Odpowiedz

Zasmucony

Czwartek, 14 września 2017, 07:51

Smutne to. Jeszcze w 2013 roku zakaz palenia węglem w Krakowie miał być receptą na pozbycie się smogu w Krakowie, a tymczasem dowiadujemy się, że trzeba jeszcze powymieniać piece w całym Województwie... skąd więc w 2013 ten optymizm? Zakaz w Krakowie już niedługo wchodzi, zniknęło już większość pieców, i co, ma to nie przynieść efektu?!

Odpowiedz

polok

Środa, 13 września 2017, 19:21

Kiedy PIS zrobi z tym "smogiem" porządek. Od wieków wiadomo, że dym z komina nie ma wpływu na zdrowie wdychających go mieszkańców. To, że niby szkodzi jest wymysłem lewaków, anty polaków i eko terrorystów. Ludzie w Polsce są biedni i musza czymś palić, żeby mieć ciepło w domu. Zakazywanie palenia w piecach w jest złe. Uchwala anty smogowa jest anty polska i anty katolicka!. Szczególnie jest anty katolicka.

Odpowiedz