|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bzy majowe w kwietniu

Mało jest kwitnących krzewów, które cieszyłyby się tak niekwestionowaną sympatią, przemieniającą się w pełne uwielbienia pożądanie posiadania choć jednego takiego krzewu w ogrodzie. Bo przecież nie ma chyba nikogo, kto nie znałby i nie lubił kwiatów lilaka pospolitego, zwanego popularnie (acz nieprawidłowo!) bzem. Sympatię budzą zwłaszcza w maju, kiedy obsypane licznymi kwiatami roztaczają intensywny aromat pełni wiosny.

Fot. Barbara Błaszczyk

 

Czy wiecie skąd się wzięły w Polsce?

Ich śródpolne kępy są znakiem dawnych siedlisk, bo wraz z jabłoniami sadzone były niemal przy każdym domu. Krzewy lilaka do dziś tak bardzo kojarzą nam się z klasycznymi, sielskimi, wiejskimi ogródkami, że aż trudno uwierzyć, że nie są gatunkiem rodzimym, a ich obecność w polskim krajobrazie zawdzięczamy Turkom, jako że najwięcej dzikich gatunków lilaków rośnie w południowo-wschodniej Europie i zachodniej części Azji.
 
Czy mogą rosnąć w każdym ogrodzie?

Lilaki świetnie prezentują się zarówno posadzone pojedynczo, na przykład przy furtce wejściowej, wzdłuż ogrodzenia, jak i w grupach na trawniku. Można z nich tworzyć żywopłoty i szpalery, których nie trzeba formować. Odmiany niższe mogą zdobić małe ogrody przydomowe, a tym wyższym trzeba zapewnić przestrzeń i dlatego lepiej sprawdzają się w parkach czy innych miejskich terenach zieleni. Jedynym ograniczeniem wydają się być ich rozłożyste kształty, ale przecież są też lilaki karłowe, które mogą rosnąć w nawet najmniejszym ogrodzie lub wręcz w pojemnikach na tarasie. Można z nich tworzyć szpalery i zestawiać z innymi krzewami kwitnącymi o tej porze roku, czyli z jaśminowcami, tamaryszkami czy kalinami koralowymi.
 
Najciekawsze odmiany

Do wyboru mamy co najmniej kilka gatunków i bardzo wiele ich ciekawych odmian lilaka pospolitego (Syringa vulgaris), z których na największą uwagę zasługują:

  • ‘Mme Lemoine’ – o pełnych białych kwiatach, pojawiających się w maju-czerwcu, osiągająca około 4 m wysokości,
  • ‘Sensation’ o purpurowych pączkach i bardzo nietypowych kwiatach z białym brzegiem, idealny do małych ogrodów,
  • ‘Prof. Hoser’ – o błękitnofioletowawych kwiatach, kwitnący obficie w maju,
  • ‘Katherine Havemeyer’ – dorastający do 6 m wysokości, o półpełnych lawendoworóżowych kwiatach o silnym zapachu,
  • ‘Massena’ – o dużych pojedynczych kwiatach, których płatki mają brzegi lekko zawinięte do środka, dorastająca do 4 m wysokości.
  • ‘Primerose’ – ciekawa odmiana o kwiatach w odcieniu kremowym, niezbyt silnie rosnąca.

Jednym z moich najbardziej ulubionych lilaków jest lilak Meyera (Syringa meyeri) ‘Palibin’ – zwarty, niewysoki (do 120 cm wysokości), nadający się do każdego, nawet niewielkiego ogrodu, także na rabatach bylinowych. Może rosnąć również w dużych donicach na tarasach. W czasie kiedy kwitnie, czyli około połowy maja, roztacza wokół siebie i w całej okolicy przepiękny zapach, nie  do porównania z niczym innym, dzięki drobnym, ale bardzo licznym lilaróżowym kwiatom.Na pewno bardzo ciekawymi g

atunkami są również lilak Josiki (S. josikae) – szeroki krzew o wyprostowanej formie i jasnofioletowych, drobnych kwiatach pojawiających się w czerwcu, a także lilak koreański (S. patula) – o kwiatach w pąku purpurowych, potem jaśniejszych, zebranych w szerokie wiechy, pojawiających się w czerwcu. Można go sadzić zarówno grupach w parkach, gdzie urzeka swym luźnym pokrojem i obfitym kwitnieniem, jak i w ogrodach przydomowych ze względu na niewielkie rozmiary.  
 
Jak o nie dbać?

Wszystkie lilaki są roślinami o dużej odporności na mróz, dzięki czemu mogą być uprawiane nawet w najzimniejszych częściach Polski. Co prawda najlepiej rosną gdy gleba jest żyzna, próchniczna, raczej wilgotna, szczególnie w okresie kiedy kwitną, ale wiele odmian całkiem dobrze znosi suszę i warunki zanieczyszczonego powietrza, można więc je sadzić w miastach, także w ciągach przyulicznych. Można powiedzieć, że zadowolą się każdą glebą, byle nie była zbyt ciężka i zbyt mokra. Podłoże powinno mieć odczyn obojętny lub zbliżony do zasadowego. By kwitły obficie powinny mieć sporo słońca, znoszą jednak zacienienie, choć w takich miejscach kwitną zdecydowanie słabiej. Na dodatkowe zasilanie nawozami wieloskładnikowymi lub ściółkowanie kompostem reagują pojawieniem się dużej ilości pąków kwiatowych. Pamiętać jednak należy, by nie dokarmiać lilaków później niż w sierpniu.
 
 
Czy lilaki trzeba ciąć?

W zasadzie nie wymagają cięcia, ale zbyt wysokie i ogołacające się od dołu krzewy można pobudzić do rozkrzewiania, nabrania ładnej formy i jednocześnie odmłodzić poprzez mocne przycięcie. Można je też bez większych problemów przesadzać, nawet jeśli są już sporych rozmiarów, oczywiście z zachowaniem odpowiednich terminów, ostrożności podczas tego zabiegu i dbałości, szczególnie o podlewanie, później. Usuwanie przekwitłych kwiatostanów poprawia kwitnienie w roku następnym, bo roślina nie wysila się na zawiązywanie nasion, co pośrednio stymuluje zawiązywanie pąków kwiatostanowych, ale możliwe to jest w zasadzie tylko w przypadku krzewów o niższych rozmiarach, bo do tych na szczytach gałęzi trudno jest sięgnąć.

Lilaki można tez formować, nadając im formę drzewkowatą, ale najlepiej zacząć już w momencie kiedy je sadzimy, przycinając wierzchołek na odpowiedniej wysokości. Potem usuwać trzeba odrosty na pniu poniżej korony, nadmiernie wyrośnięte pędy boczne i odrosty. Dobrze jest takie małe drzewko podeprzeć palikami, by mogło bez ryzyka wyłamania przez wiatr, spokojnie budować koronę i obwód pnia.
 
Wśród zabiegów pielęgnacyjnych należy również wymienić konieczne usuwanie odrostów, które dotyczy lilaków szczepionych na silnie rosnących podkładkach. Jeśli nasze rośliny powstały poprzez sadzonkowanie lub były rozmnożone in vitro to nie ma takiej potrzeby, chyba że chcemy prowadzić naszego lilaka w formę drzewkowatą, a nie krzewiastą.


Anna Łoś i Barbara Błaszczyk

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0