|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

"Nie jeżdżę tramwajem do pracy... przez priorytet dla tramwajów!"

"Tramwaj przejeżdża, i mogłoby się wydawać, że piesi dostaną zielone światło, żeby zdążyć wsiąść do tramwaju, ale nic bardziej mylnego. Tramwaj odjeżdża, samochody na Monte Cassino ruszają a piesi na skrzyżowaniu i samochody na Szwedzkiej wciąż czekają" - pisze słuchacz Radia Kraków.

Fot. ilustracyjne RK

Dzień dobry,

Chciałbym podzielić się swoim spostrzeżeniem dotyczącym działania priorytetu sygnalizacji świetlnej dla tramwajów na skrzyżowaniu ul. Monte Cassino z ul. Szwedzką.

W zeszłym tygodniu postanowiliśmy wraz z małżonką zostawić nasze dwa samochody pod blokiem i zacząć jeździć do pracy tramwajem. Plan wydawał się genialny. Mieszkamy 200 m od przystanku a pracujemy jeszcze bliżej przystanków tramwajowych.

Pierwszego dnia (poniedziałek) wyszliśmy z domu 6 minut przed planowym przyjazdem tramwaju (zapas wydawał się aż za duży, ale przezorny zawsze ubezpieczony) doszliśmy od strony ul. Bałuckiego do przejścia dla pieszych na ul. Monte Casino i cierpliwie czekamy na zielone światło. Po pewnym czasie samochody jadące od strony ronda Grunwaldzkiego zaczynają się zatrzymywać, co wróży, że zaraz zapali się dla nas zielone światło, rewelacja tym bardziej, że widzimy zbliżający się nasz tramwaj od strony Kapelanki. I nagle czar pryska, tramwaj przejeżdża skrzyżowanie, zatrzymuje się na przystanku, otwiera drzwi a my nadal stoimy na czerwonym świetle dla pieszych. Samochody zamiast jechać też stoją na czerwonym świetle. Większość pieszych przebiega na czerwonym, żeby wsiąść do tramwaju. My cierpliwie czekamy. Tramwaj odjeżdża, samochody ruszają a my dalej stoimy na czerwonym świetle, łącznie około 5 minut w związku, z czym musimy czekać na kolejny tramwaj i nasza podróż do pracy znacząco się wydłuża.

Ale stwierdzamy, że nie poddajemy się, smog nas zabija, więc trzeba dać szansę komunikacji miejskiej. We wtorek jedziemy do pracy na inne godziny. Ja wcześniej, żona później. Mnie operacja "przejście dla pieszych" się udaje, ale pół godziny później żona ma powtórkę z rozrywki i odpuszcza plan jazdy do pracy tramwajem. Ja próbuję jeszcze w środę, tramwaj ucieka mi przez priorytet na światłach i wtedy słyszę od ludzi, że taka sytuacja to standard.

Wczoraj (czwartek) odpuściłem i pojechałem samochodem. I zrozumiałem, o co chodzi, bo przy wyjeździe z ul. Szwedzkiej od strony ul. Bałuckiego w ul. Monte Cassino pięknie to widać.

Samochody jadą Monte Cassino, zapala im się czerwone światło, ja wyjeżdżając ze Szwedzkiej szykuję się do ruszenia tak samo jak ludzie na przejściu dla pieszych. Wtedy w oddali widać nadjeżdżający od Kapelanki tramwaj (jest bardzo daleko). Całe skrzyżowanie zamiera, tramwaj przejeżdża, i mogłoby się wydawać, że piesi dostaną zielone światło żeby zdążyć wsiąść do tramwaju, wyjeżdżający ze Szwedzkiej też ruszą wraz z autobusem czekającym za samochodami, (bo taka jest kolejność na skrzyżowaniu), ale nic bardziej mylnego. Tramwaj odjeżdża, samochody na Monte Cassino ruszają a piesi na skrzyżowaniu i samochody na Szwedzkiej wciąż czekają. W cyklu zmiany świateł zostaje pominięte zielone dla pieszych chcących przejść przez Monte Cassino i zielone dla samochodów wyjeżdzających ze Szwedzkiej od strony Bałuckiego. Dziś rano było tak samo tylko, że ja siedziałem suchy w ciepłym samochodzie, a ludzie chcący jechać tramwajem stali jak idioci na deszczu, czekając na zielone światło.

Reasumując, priorytet dla tramwaju, który ma wozić ludzi zapewnia tramwajowi w miarę punktualność, ale w żadnym wypadku nie przekłada się to na punktualność ludzi chcących dojechać tramwajem do pracy.

Jestem absolwentem Politechniki Krakowskiej Wydziału Inżynierii Lądowej i miałem zajęcia z organizacji ruchu itp. Pracuje w firmie, w której realizujemy wielkie inwestycje infrastrukturalne, choć nie potrzeba mieć doświadczenia zawodowego, żeby stwierdzić, że na tym skrzyżowaniu priorytet dla tramwajów nie działa zgodnie z zasadą działania takich priorytetów.

Zdaję sobie sprawę, że urzędnicy ZIKiTu są teraz bardzo zajęci ograniczaniem miejsc postojowych, nadzorowaniem budowy nowych skrzyżowań z sygnalizacją świetlną w miejscach irracjonalnych (ul. Konopnickiej), co będzie powodować jeszcze większe korki, planują przebudowy ulic i torowisk tak, aby pozamykać ich jak najwięcej w jednym czasie (oj mógłbym tak wymieniać godzinami) i właśnie, dlatego oferuje swoją pomoc w usprawnieniu ruchu na skrzyżowaniu ul. Monte Cassino i ul. Szwedzkiej. Nie chcę tylko narzekać, ale coś zrobić. Jestem w stanie poświęcić swój wolny czas po 10 godzinach pracy po to, żeby mieszkańcom mojego osiedla było łatwiej i szybciej dojechać do pracy.

Bo w sumie ja już nigdy nie zdecyduję się na koszmar jazdy tramwajem do pracy. Bo i tak samochodem dojeżdżam szybciej.

 

 

Słuchacz Radia Kraków (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

 

Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080

 

85%
15%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 32

Mieszkaniec Ruczaju

Sobota, 18 listopada 2017, 07:44

Ta sama sytuacja jest na skrzyżowaniu Grota Roweckiego - Norymberska. Tam jak się trafi tak że tramwaje jadą jeden po drugim (co wymusza dla tego kierunku zielone a dla pieszych czerwone) to i 10 minut można czekać na zielone światło żeby przejść na przystanek

Odpowiedz

Alina

Sobota, 4 listopada 2017, 17:32

Niestety, dotyczy to bardzo wielu skrzyżowań w Krakowie, a jeszcze gorzej jest tam gdzie funkcjonują nieszczęsne przyciski do wzbudzenia zielonego światła dla pieszych. Z tramwaju wysypuje się tłum ludzi, samochody dostają zielone, a pasażerowie czekają na wąskim przystanku, bo przecież nie zdążyli przycisnąć przycisku... pierwsze, co należy zrobić to zabrać służbowe samochody zikitowi!

Odpowiedz

luc

Piątek, 3 listopada 2017, 22:43

Taka sama sytuacja jest na piaskach nowych. Ludzie żeby stać się pasażerami muszą przejść na czerwonym

Odpowiedz

pavlus

Czwartek, 2 listopada 2017, 11:54

Wczoraj pierwszy raz od wielu lat pojechałem z Salwatora na Cmentarz Rakowicki autem i było szybciej niż tramwajem mimo 10 minut poszukiwania miejsca.

Odpowiedz

Heh

Czwartek, 2 listopada 2017, 11:50

Korki w Krakowie generuje zikit. Wystarczy zobaczyć czerwone fale na światłach. Tu nie chodzi tylko o samochody ale i autobusy. Przejeżdżasz skrzyżowanie na zielonym i masz 90% szansy że następne będzie czerwone...

Odpowiedz

arek

Czwartek, 2 listopada 2017, 11:01

@Alisesa

Jak widać w krk jedno jest pewne - czerwona fala obowiązuje wszystkich niezależnie od środka transportu.

Odpowiedz

Alisesa

Czwartek, 2 listopada 2017, 09:12

Tekst świetnie odzwierciedla problemy. To samo na Wielickiej, na Bieżanowskiej, na Dekerta. Można wyjść 2 minuty wcześniej, ale jak notorycznie mają miejsce takie sytuacje to człowiek ma dość, z 2óch imnut, robi się 10, a potem 20. Brak synchronizacji widać nawet pod Koroną, w centrum, kiedy się przesiadasz w stronę Bieżanowa. Albo na Kablu 234. Nie dość, że autobus ten jeździ raz na ruski rok to przez światła zawsze ucieka dalsze połączenie. A potem przez 10 minut nic.

Odpowiedz

Alisesa

Czwartek, 2 listopada 2017, 09:09

Takich miejsc jest więcej. Ja również zgłaszałam takie sytuacje i ZIKIT mnie wyśmiał. Wyśmiał mnie sam dyrektor Franek kiedy powiedziałam, że autobusy są rano tak zapchane, że nie da się do nich wsiąść podając przykłady. Jeżdżę samochodem.

Odpowiedz

Krakus

Środa, 1 listopada 2017, 22:14

Może Radio Kraków jakoś wplynie na ZIKIT... nie wiem jakim cudem ta śmieszna instytucja przy ul. Centralnej jeszcze istnieje... nawet na swojej własnej ulicy sobie nie radzą

Odpowiedz

Ela

Środa, 1 listopada 2017, 07:35

Słuszna uwaga, dotyczy także przystanku przy AWF.

Odpowiedz

Krzysztof

Wtorek, 31 października 2017, 09:46

Zgłaszałem ten sam problem około pół roku temu. ZIKIT prawie, że mnie wyśmiał twierdząc, że "sprawdziliśmy na monitoringu - wcale nie czkał pan na zielone 4 minut tylko 207 sekund". No więc lecą w kulki od dawna, wiedzą że jest problem i może coś zrobią, jak ktoś biegnący na tramwaj zostanie potrącony przez jadącego "szybko ale bezpiecznie" kierowcę, wyleci na 5 metrów w górę i rozwali głowę o jezdnię. Wtedy jednak dzielni urzednicy z ZIKiT odpowiedzą prawdopodobnie, "wcale nie wyleciał 5 metrów w górę, a jedynie 4 metry i 38 centymerów. Sprawdziliśmy na monitoringu".

Odpowiedz

jaś

Wtorek, 31 października 2017, 07:07

To są fachowcy od kolejnictwa. Szyny mają bezwzględny priorytet. Często na czas przejazdu, czerwone mają samochody jadące równolegle, nie przecinające tory - Dekerta. Ale ogarnięcie pieszych i samochodów poza tramwajem to dla fachowców z Zikitu za dużo.

Odpowiedz

Maciej P.

Poniedziałek, 30 października 2017, 20:44

Tekst jest napisany w miarę obiektywnie. Są przyczyny i skutki na przykładzie. Nikt nie uważa, że że dana instytucja działa źle lecz wypowiedź odnosi się tylko i wyłącznie do ustawienia świateł. Chodziłem do ZSŁ na Monte Cassino i te światła od co najmniej 5 lat tak funkcjonują. Często tramwaje uciekały. Długa zmiana też dawała się we znaki bo częściej opłacało się przejść spacerem do ronda grunwaldzkiego i zysk czasowy był w momencie przesiadki na rondzie. Całkowicie popieram inicjatywę i chęć pomocy przy rozwiązaniu tego problemu dla ogółu mieszkańców. Smutne jest to, że wiele osób czyta bez zrozumienia i co najgorsze negatywnie krytykuje jakby nie zależało im na lepszym życiu. Bardzo ograniczające i samolubne podejście moim zdaniem.

Odpowiedz

krk

Poniedziałek, 30 października 2017, 16:11

Urzekła mnie ta historia. Uroniłem łzę nad ciężkim losem człowieczym...

Odpowiedz

WuKa

Poniedziałek, 30 października 2017, 08:17

Podobnych miejsc w Krakowie jest niestety wiecej. W moim przypadku z przystanku AWF potrafią "uciec" nawet 2 tramwaje. Paranoja.

Odpowiedz

krakowianin

Poniedziałek, 30 października 2017, 07:54

Wychodzimy sześć minut przed planowanym przyjazdem tramwaju hmm ciekawe. Wyjdz człowieku dziesięć minut wcześniej i nie będzie problemu a napewno w okolice Pawiej dojdziesz znacznie szybciej niż swoim samochodem. Bo jakby na to nie patrzeć to pasażer generalnie ma czekać na pojazd komunikacji miejskiej a nie odwrotnie bo przez dobiegajacych którzy wychodzą na tzw styk sami generujecie opóźnienia w rozkładzie jazdy.

Odpowiedz

r

Niedziela, 29 października 2017, 23:43

To samo na skrzyżowaniu Dekerta z Klimeckiego

Odpowiedz

ZF

Niedziela, 29 października 2017, 22:54

Kraków i jego inteligentne sterowanie ruchem... ktoś powinien polecieć za to!!!

Odpowiedz

Nowy Hutas

Niedziela, 29 października 2017, 20:50

Błagam, niech pan też się zajmie ciągiem wzdłuż Alei Solidarności, między Kombinatem a Placem Centralnym. Myślałem, że "się czepiam", ale skoro identyczne obserwacje ma człowiek wykształcony "w tem temacie", to jednak miałem rację przeklinając w duszy "fachowców" z Zikitu. Po zmianie systemu sygnalizacji na skrzyżowaniach szlag mnie trafia PRZEDE wszystkim jako pieszego, ale również jako kierowcę i pasażera komunikacji miejskiej z podobnych jak opisane przyczyn. Przejście przez jezdnię dla młodego zdrowego człowieka po DŁUUGIM oczekiwaniu na zielone w jednym cyklu jest niemożliwe. A w okolicy masę ludzi starszych, albo rodziców z dzieciakami, którzy też mają problem, żeby dostać się na drugą stronę alei w jednym cyklu, co powoduje "zachętę" do przełażenia na czerwonym.... Czyli jednak "fachowcy" z Zikit po raz kolejny spieprzyli misję. Ech. Chciałbym tam pracować. Niekompetencja bezkarna...

Odpowiedz

Kuba

Niedziela, 29 października 2017, 20:45

Tu nic nie trzeba specjalnego wymyslac. Wystarczy by ludzie mueli prawo przechodzic na czerwonym swietle- tak jak w angli. Czyli ze przejscie dla pieszych ze swiatlami dziala na tych samych zasadach, co bez swiatel, ma tylko pomagac zeby auta sie zatrzymaly. Nie moze byc tak ze czlowiek dostaje mandat za przejscie na czerwonym jesli auta stoja na seoim czerwonym, stoja w korku albo po prostu nic nie jedzie.

Odpowiedz