|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Nie żyje Kora, liderka zespołu Maanam

W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci.

By Herrzipp [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], from Wikimedia Commons

Informację o śmieci Kory podał mąż artystki Kamil Sipowicz: "Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. Wielka artystka, piosenkarka, poetka, malarka. Wyjątkowa kobieta, żona, matka, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy. Zaangażowana w ruch hipisowski, w działalność pierwszej Solidarności, w budowę demokracji i ruchy kobiece. Muzyka Kory i jej pięć lat temu zmarłego męża Marka Jackowskiego, z którym razem stworzyli zespół Maanam, a także solowa działalność towarzyszyła nam od roku 1979. Kora tworzyła pewną epokę, która wraz z jej odejściem kończy się. Od pięciu lat walczyła mężnie z chorobą nowotworową. Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy. Kora dawała ludziom miłość i otoczona była miłością. Zawsze będziemy ją kochać" - czytamy na facebookowym profilu Kory.

Na twitterze Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pojawił się wpis o śmierci Kory Jackowskiej. "Była głosem ważnym dla kilku pokoleń Polaków, artystką pełną i spełnioną. Laureatką Srebrnego Medalu Gloria Artis. Jej najbliższym składamy serdeczne kondolencje" - napisał resort kultury.

Kora, czyli Olga Aleksandra Jackowska urodziła się 8 czerwca 1951 roku w Krakowie. Była polską wokalistką rockową i autorką tekstów piosenek, w latach 1976-2008 liderką zespołu Maanam.

Była piątym, najmłodszym dzieckiem Marcina Ostrowskiego - krakowskiego urzędnika i jego drugiej żony - Emilii. Jako czteroletnia dziewczynka, z powodu ubóstwa rodziców i choroby matki, trafiła do sierocińca. Pobyt w tym miejscu stał się dla niej traumatycznym doświadczeniem. W dzieciństwie Kora była molestowana seksualnie przez księdza, co otwarcie wyznała w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" w czerwcu 2010 r. W tym samym czasie ukazała się kontrowersyjna solowa płyta piosenkarki - "Zabawa w chowanego" mówiąca właśnie o tym doświadczeniu.

W młodości zaangażowała się w działalność krakowskiego ruchu hipisów. Pod koniec lat 60., jako dziewczyna najbardziej znanego krakowskiego hipisa - Ryszarda "Psa" Terleckiego - stała się jedną z pierwszych hipisek w Polsce i jedna z prekursorek tej subkultury. Zaangażowanie się w ruch hipisowski było dla Kory wyrazem buntu oraz ucieczką przed zunifikowanym światem, biedą domu rodzinnego i zwyczajnością dnia codziennego. To właśnie z okresu hippisowskiego pochodzi jej pseudonim artystyczny - Kora. Później, już w latach 70., była zaprzyjaźniona także ze środowiskiem wczesnej krakowskiej cyganerii, m.in. z Piotrem Skrzyneckim, Janem Beresiem, Wiesławem Dymnym.

Na początku lat 70. związała się z Markiem Jackowskim, muzykiem bluesowym, współpracownikiem Piwnicy pod Baranami. W 1976 roku założył on wraz z Milo Kurtisem zespół Maanam. W tym samym roku wraz z Maanamem na scenie poznańskiego klubu "Aspirynka" zadebiutowała Kora. Początkowo zespół grał muzykę alternatywną inspirowaną kulturą Bliskiego Wschodu, ale już pod koniec lat 70., w rozszerzonym składzie, stał się zespołem rockowym.

Na początku 1980 roku wydali singiel - "Boskie Buenos/Żądza pieniądza". Od tego momentu Maanam stał się jednym z najważniejszych i najbardziej znanych formacji rockowych w Polsce. Sukcesem zakończył się występ muzyków na festiwalu w Opolu w 1980 roku, dzięki któremu Maanam stał się największą gwiazdą muzyki niezależnej. Latem tego samego roku muzycy wydali pierwszy album studyjny zatytułowany "Maanam".

Zespół odniósł sukces przede wszystkim dzięki wokalistce, której charakterystyczny głos i artyzm były zwiastunami nowej estetyki rockowej w polskiej muzyce tamtych lat. Łącznie Maanam wydał 11 studyjnych albumów i po 32 latach działalności przestał istnieć w grudniu 2008 roku.

W 1981 roku Kora, w epizodycznej roli, wystąpiła w filmie Krzysztofa Regulskiego "Wielka majówka", do którego ścieżkę dźwiękową skomponował Marek Jackowski, a piosenki zaaranżowane zostały przez muzyków Maanamu. Rok później zadebiutowała podczas włoskiej premiery dramatu Witkacego - "Mątwa" prezentowanego przez zespół Starego Teatru w Krakowie. Spektakl wystawiono m.in. w Mediolanie.

W 1986 roku po rozstaniu Kory z Markiem Jackowskim zespół Maanam ogłosił zawieszenie działalności artystycznej. Od drugiej połowy lat 80. wokalistka była zaangażowana w liczne projekty solowe. W 1987 roku wraz z zespołem Pudelsi nagrała płytę "Bela Pupa" zawierającą piosenki Piotra Marka. W tym samym roku wystąpiła na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, podczas którego wykonała utwory Agnieszki Osieckiej: "Okularnicy" oraz "Kochankowie z ulicy Kamiennej".

Reaktywacja Maanamu nastąpiła w roku 1991, kiedy to muzycy wydali płytę "Anioł i derwisz". W latach 90. ukazały się także dwa albumy nagrodzone tytułem platynowej płyty - "Róża" i "Łóżko".

W 1993 roku ukazała się płyta Kory z piosenkami Kabaretu Starszych Panów - "Ja pana w podróż zabiorę", którą wokalistka nagrała wraz z braćmi Marcinem i Mateuszem Pospieszalskimi.

Kora zadebiutowała również jako poetka i pisarka. W 1989 roku ukazał się jej tomik poezji - "Krakowski spleen", natomiast w 1992 roku - autobiografia artystki zatytułowana "Podwójna linia życia".

W 2002 roku rozpoczęła prace nad nowym projektem "Kora Ola! Ola!", w którym wzięli udział twórcy muzyki poważnej, jazzowej, flamenco, latynoskiej, pochodzący z Polski, Węgier, Kuby, Meksyku i Peru. Album, zawierający bardzo różnorodne gatunki i kompozycje muzyczne: od przedwojennych tang do utworów Maanamu, ukazał się w lutym następnego roku. Natomiast w 2008 roku Kora nagrała taneczną płytę "Metamorfozy". Na okładce znalazło się zdjęcie autoportretu meksykańskiej malarki Fridy Kahlo.

Od 2009 roku, po ponownym zawieszeniu działalności przez Maanam, Olga Jackowska występowała z byłymi muzykami zespołu w formacji pod nazwą Kora. W 2011 roku na rynku pojawił się ich pierwszy album - "Ping Pong".

W lutym 2011 roku Kora zasiadła w jury muzycznego show telewizji Polsat - "Must Be the Music". W 2014 roku ukazała się książka "Stoję, czuję się świetnie". 33 wiersze - teksty piosenek Kory, wybrane przez Martę Podgórnik.

"Momentami drapieżnie, momentami lirycznie na cienkiej granicy ckliwości, momentami niemal wzruszająco naiwnie, często ze złością" - tak prezentują się, według redaktorki tomu, teksty autorki. Poeta, prozaik, historyk literatury Paweł Tański pisał natomiast, że "w istocie pisze ona o tych dwóch najistotniejszych antropologicznych aspektach świata: miłości i nienawiści".

11 kwietnia 2014 Kora została odznaczona przez ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze – Gloria Artis", przyznawanym osobom szczególnie wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego.

W 2016 artystka została bohaterką filmu w reż. Bartosza Konopki "Droga do mistrzostwa", w którym obok przedstawicieli świata sztuki - Tomasza Stańko, Janusza Gajosa, Agnieszki Holland i Rafała Olbińskiego - opowiada o swojej drodze do sukcesu.

20 kwietnia 2016 Akademia Fonograficzna uhonorowała Korę Złotym Fryderykiem za całokształt twórczości.

Kora od kilu lat zmagała się z chorobą nowotworową. W lutym 2014, w wywiadzie udzielonym Małgorzacie Domagalik dla miesięcznika "Pani", artystka po raz pierwszy publicznie opowiedziała o chorobie nowotworowej, z jaką zmierzyła się pod koniec 2013 roku. By sfinansować leczenie Kora musiała sprzedać dom. M.in. dzięki rozpoczętej przez artystkę kampanii na rzecz refundacji leku zawierającego substancję czynną – olaparyb, w 2016 roku lek został w Polsce włączony do osobnego programu lekowego.

 

 

 

PAP/jgk/bp

"Jednym występem na festiwalu w Opolu na początku lat 80. zmieniła naszą rzeczywistość pod każdym względem. To co funkcjonowało pod ziemią, w zupełnie innym obiegu, nagle weszło do państwowej telewizji w czasie najwyższej oglądalności, na najpopularniejszym festiwalu. Swoją osobowością, wyglądem na scenie, zachowaniem, poetyką piosenki powodowała, że już nigdy nic w polskiej muzyce i rozrywce nie było takie samo" - mówił PAP Metz.

Jego zdaniem, występ na festiwalu w Opolu można porównań do ukazania się po raz pierwszy Elvisa Presleya w amerykańskiej telewizji. "To była rewolucja zawarta w czterech minutach piosenki" - ocenił dziennikarz.

Pytany o znaczenie jej tekstów piosenek dla polskiej kultury Metz podkreślił, że Kora "zapisała się w historii jako twórczyni nowego gatunku literackiego". "Wcześniej mieliśmy fantastycznych autorów piosenek w sensie tradycyjnym, jak np. Wojciech Młynarski czy Agnieszka Osiecka. Kora była rockową poetką, która stworzyła zupełnie nowy gatunek" - dodał.

Kora była fantastyczną osobą; jeśli kogoś uraziła, jeśli kogoś rozkochała w sobie, to zawsze było prawdziwe w stu procentach - powiedział PAP dziennikarz muzyczny Wojciech Mann.

Mann pytany przez PAP o znaczenie Kory dla polskiej muzyki i kultury przyznał, że jest ono "ogromne". "Myślę, że teraz dopiero niektórzy zaczną sobie zdawać sprawę z wagi jej obecności i to nie tylko w kontekście muzycznym, ale osobowościowym. Była pewnego rodzaju przykładem osoby niezwykle myślącej o ludziach, bezkompromisowo walczącej z wszechobecnym teraz udawaniem i zakłamaniem" - ocenił dziennikarz.

"To była fantastyczna osoba. Wszystko w niej było prawdziwe w stu procentach. Jeśli kogoś uraziła, jeśli kogoś rozkochała w sobie, to zawsze było prawdziwe" - powiedział Wojciech Mann.

Jako "jedyną, zupełnie ukochaną" piosenkę wymienił "Szał niebieskich ciał". Utwór ten pochodzi z wydanego w 1981 r. debiutanckiego albumu studyjnego.

"Kora zapoczątkowała pewien przełom na festiwalu w Opolu w roku 1980. Pokazała jak można inaczej wyglądać, inaczej zachowywać się na scenie, śpiewać. Wszyscy to zapamiętali, to był szok" - ocenił w rozmowie z PAP krytyk i dziennikarz muzyczny Grzegorz Brzozowicz. "Tamta transmisja w Opolu stanowiła początek wielkiej, wspaniałej kariery" - dodał.

Według Brzozowicza, jeden z założycieli zespołu Maanam Marek Jackowski "doskonale wiedział, na czym się wzorować".

"W stanie wojennym w sklepach były płyty zespołów Bank, Exodus i RSC. Na tym tle, to, co zrobił Maanam m.in. w Opolu, to było coś niebywałego. Ja byłem ze środowiska punkowego, którego muzyki tam nie prezentowano, natomiast Kora była pierwszą wokalistką, która wyglądała tak jak my byśmy chcieli, żeby wyglądały nasze idolki. Tu pojawiała się duża sprzeczność, bo ona ewidentnie wywodziła się z ruchu hippisowskiego, ale poprzez to, że poznała niemiecką piosenkarkę Ninę Hagen, jej sceniczny image został częściowo na niej zbudowany" - powiedział Brzozowicz.

"Ona wyglądała fenomenalnie, fantastycznie się zachowywała. Maanam grał krótkie utwory, na których tamto pokolenie się wychowało" - zaznaczył dziennikarz.

Korę Jackowską będę pamiętał jako zwycięską, odnoszącą triumfy, brawurową, chociaż przy okazji delikatną, wrażliwą, niezwykłą osobę - powiedział PAP dziennikarz muzyczny Piotr Stelmach.

Stelmach powiedział, że po Korze Jackowskiej "nigdy nie było znać, że jakąkolwiek walkę w życiu przegrała", ponieważ - jak wyjaśnił - była to osoba zdecydowana w swoich opiniach, decyzjach, której postawa "to był jasny, konkretny, czasami piękny, czasami ostrzegawczy komunikat".

"Będę pamiętał Korę jako "zwycięską, odnoszącą triumfy, brawurową, chociaż przy okazji delikatną, wrażliwą, niezwykłą osobę" - dodał.

Pytany o to czy któraś z piosenek artystki w sposób szczególny zapisała się w jego pamięci Stelmach przyznał, że "trudno przy takim dorobku mówić o piosenkach". "To byłoby wręcz karkołomne zadanie by wybrać trzy lub pięć najlepszych utworów. Zastanawiam się czy nie powinniśmy brać raczej pod uwagę pełnych płyt, bo - szczególnie te z pierwszej połowy lat 80. - stanowiły zamknięte całości. To był jeden wielki udany utwór" - ocenił dziennikarz.

Zaznaczył, że z uwagi na sposób w jaki artystka śpiewała i jego własną wrażliwość, utwory "Sie ściemnia", "Miłość jest jak opium" i "Jestem kobietą" - jak mówił - "trafiały w czuły punkt najbardziej".

Kora Jackowska była cudowną osobą, zawsze blisko ludzi; po moim odejściu z Maanamu, kiedy miałem jakiś problem, zawsze mogłem na nią liczyć - powiedział w rozmowie z PAP muzyk Milo Kurtis, który w 1975 r. razem z Markiem Jackowskim założył Maanam.

"Poznałem Korę jeszcze w czasach hippisowskich na początku lat 70. Ona swoją karierę muzyczną rozpoczynała śpiewając chórki z Małgorzatą Ostaszewską w zespole Osjan. Następnie Marek Jackowski odszedł z Osjana i razem ze mną założył Maanam" - powiedział PAP Kurtis.

Jak wyjaśnił, nazwa zespołu Maanam powstała od imion Milo i Marek. "Po ok. roku dołączyła do nas Kora. Początkowo graliśmy spokojne, akustyczne utwory, lecz Kora chciała grać muzykę bardziej energiczną. Ludzie pamiętają ją tylko, jako piosenkarkę, a ona interesowała się również filozofią, sztuką, dużo czytała - była nieprawdopodobnie mądrą kobietą" - podkreślił muzyk.

"Była bardzo blisko ludzi. Już po moim odejściu z Maanamu, kiedy miałem jakiś problem, zawsze mogłem na nią liczyć. To przepiękna, cudowna osoba, kochająca ludzi" - wspominał.

Pytany o to czy któraś z piosenek w szczególny sposób zapisały się w jego pamięci Kurtis przyznał, że są to "Cykady na Cykladach". "Mieszkałem na greckiej wyspie Naxos - największej wyspie archipelagu Cyklady. Korze tak się tam spodobało, że napisała tę piosenkę" - mówił artysta. "Cykady na Cykladach" to piąty singiel wydany w 1981 r., kolejny wielki przebój zespołu.

PAP/bp

94%
6%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 7

Aga

Niedziela, 29 lipca 2018, 07:22

To byla moja najlepsza piosenkarka, bede jej fanka do konca mojego zycia. Dziekuje za piekne teksty, za wszystko. Byla cudowna. .

Odpowiedz

Paweł

Sobota, 28 lipca 2018, 20:34

Wraz z Korą odchodzi jeden z znajwspanialszych i najważniejszych rozdziałów w polskiej muzyce, bynajmniej dla mnie. Ta Muzyka i Słowa wciąż brzmią i będą brzmieć dalej. Dziękuję.

Odpowiedz

Bartek

Sobota, 28 lipca 2018, 13:35

Kilka lat temu zdałem sobie sprawę że chcąc nie chcąc będę mimowolnym świadkiem odejść moich idoli i bohaterów sceny muzycznej. I gdy o tym zapominam odejścia takie jak Kory dziś przypominają o tym na nowo.

Odpowiedz

B-O

Sobota, 28 lipca 2018, 13:00

R.I.P.

Odpowiedz

krakowski spleen

Sobota, 28 lipca 2018, 11:55

Wraz z nią odeszła cała moja młodość...

Odpowiedz

kr

Sobota, 28 lipca 2018, 09:58

Część Jej Pamięci!! Wyrazy wspolczucia dla Bliskich

Odpowiedz

Ewa

Sobota, 28 lipca 2018, 09:48

Radio Kraków, tylko tyle?

Odpowiedz