|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Współczesna artystka tworzy kurtynę inspirowaną pracą Jaremianki

Zanim powstała kurtyna Teatru Cricot 2, Maria Jarema wykonała kilka jej projektów i mniejszych szkiców. W zbiorach rodzinnych zachował się m.in. geometryczny kolaż utrzymany w pastelowej kolorystyce i rysunek gwaszem z dynamicznymi trójkątami w odcieniach fuksji. Jaremianka zaprojektowała kurtynę do przestrzeni kawiarni Domu Plastyków przy ulicy Łobzowskiej. Podobnie jak otaczający salę fryz, kurtyna miała stanowić element geometrycznej dekoracji odciążającej architekturę przedwojennego modernizmu. Później całe lata spędziła w kominie Galerii Krzysztofory. Tam znalazł ją i stamtąd ją wyciągnął Tadeusz Kantor. Zszyta z łat i resztek stała się częścią legendy Teatru Cricot 2, ale też widmową reprezentacją samej Jaremianki. To wyblakłe płótno zawieszone nad kawiarnianym stolikiem wciąż przykuwało spojrzenie przez grę rozwibrowanych płaszczyzn. Kiedyś kurtyna miała oddzielać świat rzeczywisty od fikcyjnego – widownię od tego, co się działo na scenie. Jednak kurtyna zaprojektowana przez Jaremiankę zamiast dzielić, raczej zacierała granice. Budowała gęstą od znaczeń atmosferę – przestrzeń znaczoną gestem. Punktem wyjścia do warsztatów i performansu będzie dla nas pamięć oraz historia kurtyny, płócienne ekrany, na których podczas spektakli wyświetlano strzępy filmowych projekcji oraz czarna materia, która w jednym ze spektakli pożerając ciała aktorów, stawała się żywą abstrakcją. A wszystko to w kontekście performatywnych tożsamości i dziewczyńskiej rewolucji, nie tylko tej, której Jaremianka była częścią, ale tej, która – jak pisała – musi nadejść. Pracować będziemy nad wskrzeszeniem zapomnianych utopii, przepisywaniem patriarchalnych narracji modernizmu i nowym odczytaniem indywidualnej mitologii Marii Jaremy. Rzeźbiarki i malarki. Ale też aktorki i reżyserki. Lewicowej aktywistki i feministki pierwszej fali. Dziewczyny w kapelusiku albo kaszkiecie, która nie owijała w bawełnę, a po mieście paradowała w spodniach, śmiechem manifestując swą niezależność. Efektem końcowym warsztatów będzie kolektywnie stworzona kurtyna, inspirowana estetyką, ale i etycznym wymiarem pracy Jaremianki oraz performans przygotowany we współpracy z uczestnikami warsztatów. Wydarzenie towarzyszy Wystawa: Jaremianka. „Zostaję w tym teatrze. Podoba mi się tu” i odbywa się w ramach obchodów 100-lecia kobiet na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. 12 stycznia (sobota) godz. 16:00 Wstęp wolny Warsztaty dla uczestników w wieku 16+

Wyzwania podjęła się krakowska artystka, performerka, wykładowczyni Justyna Górowska.

Zanim powstała kurtyna Teatru Cricot 2, Maria Jarema wykonała kilka jej projektów i mniejszych szkiców. W zbiorach rodzinnych zachował się m.in. geometryczny kolaż utrzymany w pastelowej kolorystyce i rysunek gwaszem z dynamicznymi trójkątami w odcieniach fuksji. Jaremianka zaprojektowała kurtynę do przestrzeni kawiarni Domu Plastyków przy ulicy Łobzowskiej. Podobnie jak otaczający salę fryz, kurtyna miała stanowić element geometrycznej dekoracji odciążającej architekturę przedwojennego modernizmu. Później całe lata spędziła w kominie Galerii Krzysztofory. Tam znalazł ją i stamtąd ją wyciągnął Tadeusz Kantor. Zszyta z łat i resztek stała się częścią legendy Teatru Cricot 2, ale też widmową reprezentacją samej Jaremianki. To wyblakłe płótno zawieszone nad kawiarnianym stolikiem wciąż przykuwało spojrzenie przez grę rozwibrowanych płaszczyzn.

Kiedyś kurtyna miała oddzielać świat rzeczywisty od fikcyjnego – widownię od tego, co się działo na scenie. Jednak kurtyna zaprojektowana przez Jaremiankę zamiast dzielić, raczej zacierała granice. Budowała gęstą od znaczeń atmosferę – przestrzeń znaczoną gestem.

Punktem wyjścia do warsztatów i performansu będzie dla nas pamięć oraz historia kurtyny, płócienne ekrany, na których podczas spektakli wyświetlano strzępy filmowych projekcji oraz czarna materia, która w jednym ze spektakli pożerając ciała aktorów, stawała się żywą abstrakcją. A wszystko to w kontekście performatywnych tożsamości i dziewczyńskiej rewolucji, nie tylko tej, której Jaremianka była częścią, ale tej, która – jak pisała – musi nadejść. Pracować będziemy nad wskrzeszeniem zapomnianych utopii, przepisywaniem patriarchalnych narracji modernizmu i nowym odczytaniem indywidualnej mitologii Marii Jaremy. Rzeźbiarki i malarki. Ale też aktorki i reżyserki. Lewicowej aktywistki i feministki pierwszej fali. Dziewczyny w kapelusiku albo kaszkiecie, która nie owijała w bawełnę, a po mieście paradowała w spodniach, śmiechem manifestując swą niezależność.

Efektem końcowym warsztatów będzie kolektywnie stworzona kurtyna, inspirowana estetyką, ale i etycznym wymiarem pracy Jaremianki oraz performans przygotowany we współpracy z uczestnikami warsztatów.

Wydarzenie towarzyszy Wystawa: Jaremianka. „Zostaję w tym teatrze. Podoba mi się tu” i odbywa się w ramach obchodów 100-lecia kobiet na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie.

12 stycznia (sobota)
godz. 16:00
Wstęp wolny
Warsztaty dla uczestników w wieku 16+

100%
0%