|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Na pomoc walczącej Warszawie

14 sierpnia 1944 dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski " Bór" wydał rozkaz nakazujący wszystkim oddziałom AK rozpoczęcie marszu na pomoc stolicy. Czy rzeczywiście liczył na jego wykonanie i czy w ogóle było to w owym czasie możliwe ? O desperackich próbach odsieczy stolicy podejmowanych przez siły AK spoza Warszawy i tragicznych skutkach ujawnienia oddziałów dyskutowali w Kole kultury prof Jerzy Gapys z Instytutu Historii UJK w Kielcach oraz dr Maciej Korkuć, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie. Program prowadziła Jolanta Drużyńska

J.Drużyńska rozmawia z prof. J.Gapysem i dr M.Korkuciem

Oddział zmobilizowany do akcji "Burza" w obwodzie Ostrów Mazowiecka (zbiory AIPN)

 - W sierpniu i wrześniu 1944 Armia Krajowa miała pod bronią poza Warszawą kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy wykonujących w zwartych oddziałach zadania w ramach akcji "Burza" lub przygotowujących się do wystąpień związanych z tą akcją. Oczekując na pomoc z zewnątrz, od obcych ( zarówno sowietów jak i wojsk alianckich), nie można było nie podjąć próby skorzystania z sił własnych, jakimi ciągle dysponowała polska podziemna armia. Dowódca AK gen Tadeusz Komorowski "Bór" wydał 14 sierpnia 1944 r dramatyczny rozkaz nakazujący wszystkim oddziałom rozpoczęcie marszu na pomoc stolicy: "Walka o Warszawę przedłuża się. Prowadzimy ją przeciw wielkiej przewadze N[ie]p[przyjacie]la. Położenie wymaga niezwłocznego marszu na pomoc. Nakazuję skierować natychmiast najbardziej pospiesznymi marszami wszystkie rozporządzalne, dobrze uzbrojone jednostki z zadaniem bica sił n[ie]p[przyjacie]la znajdującyh się na peryferiach i przedmieściach Warszawy i wkroczenia do walki wewnątrz miasta".

Trudno powiedzieć, czy dowódca AK rzeczywiście liczył na wykonanie swego rozkazu, czy też wydał go ze względów psychologicznych.Właściwie komendanci większośći znajdująych się w polu oddziałow AK [...] mogli uznać swe jednostki za niewystarczająco uzbrojone i tym samym zwolnione z obowiązku odsieczy dla Warszawy. Wszyscy borykali się z poważnymi problemami na swym macierzystym terenie, a szanse pokonania nieraz kulkuset kilometrów i dotarcia do stolicy wydawały się mało realne. Mimo to wielu dowódców ruszyło na pomoc Warszawie ...

(dr Kazimierz Krajewski, oddziałowe Biuro Badań Historycznych w Warszawie - fragment wstępu do "Teren wobec Powstania Warszawskiego. Warszawa Nie?Pokonana"  IPN )

0%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0